6

Wpadka. Pracownicy Facebooka „brzydko” promowali Portal na Amazon

Pisanie recenzji na Amazonie może być zarówno absolutnie nudnym zajęciem jak i niesamowitą sztuką. Zasadniczo jednak w tej sekcji użytkownicy mogą sprawdzić konkretną rzecz przed zakupem. Pierwiastek społecznościowy w platformach zakupowych pozwala na podjęcie właściwej decyzji - czy warto kupić konkretny sprzęt?

Facebook Portal to według mnie jeden z gorszych w ogóle urządzeń dla nowoczesnego domu. Pozwalający na czat głosowy oraz skorzystanie z funkcji wirtualnego asystenta głośnik nie jest czymś, co powoduje automatyczny wyrzut pieniędzy z portfeli konsumentów – w mojej ocenie to nieudana próba doczepienia się do pędzącego rynku smart-devices. Nic innowacyjnego, nic ciekawego, a przy okazji powoduje mnóstwo kontrowersji. Jak się okazuje, użytkownicy mają spore obawy co do Facebook Portal w roli domowego szpiega.

Facebook Portalprzeczytaj o nim więcej na Antyweb

Natomiast pracownicy Facebooka zostali złapani przez dziennikarza New York Post na tworzeniu recenzji na temat urządzenia w platformie Amazon. Każdy sprzęt sprzedawany za pośrednictwem tego serwisu można zrecenzować – dochodziło wcześniej do kuriozalnych sytuacji, w których użytkownicy w zabawny sposób opisywali długopisy firmy BIC, albo określali najzwyklejsze deski jako mega innowacyjne. Nie oszczędzono nawet Samsunga, który w Amazon oferował także swój głośny (i drogi – kosztujący niemal 40 000 dolarów) telewizor. Recenzenci opisywali jak to „musieli” sprzedać swoje córki, nerki tylko po to, by zakupić ten sprzęt – i niczego potem nie żałowali.


Pracownicy Facebooka chcieli opisać Portal jako dobry sprzęt. Wyszła z tego kaszana

Kevin Roose z New York Post zauważył, że recenzenci sprzętu Facebook Portal w Amazon nazywają się dokładnie tak samo jak pracownicy giganta. Co więcej – wszystkie te opisy były jak najbardziej pozytywne i w konsekwencji sprzęt otrzymywał 5/5 możliwych gwiazdek, co niby miało świadczyć o jego wysokich: jakości oraz funkcjonalności. Odkrywca tego zjawiska szybko uznał, że najprawdopodobniej była to akcja inspirowana przez samego Facebooka i oczywiście – opisał ten fakt w swoim medium.

Co ciekawe, tego typu praktyki są niezgodne z regulaminem recenzji w serwisie Amazon. Mało tego – opisywany produkt powinien być takim, który rzeczywiście posiadamy. O ile można jeszcze dopuszczać, że prawdopodobnie każdy z recenzentów ma w domu Facebook Portal (bo i dlaczego miałby go nie mieć?), to mimo wszystko opisywanie sprzętu, który należy do firmy w której pracujemy jest słabe i godzi w zasady panujące w platformie Amazon.

Facebook potwierdził, że wspomniane recenzje były pisane przez jego pracowników, ale akcja polegająca na masowym wypisywaniu pozytywnych treści na temat nie była inspirowana przez firmę. Jak podaje Andrew „Boz” Bosworth, poproszono wszystkich autorów wpisów o usunięcie ich. Jak było naprawdę – tego pewnie się nie dowiemy. Nawet, jeżeli rzeczywiście Facebook nie prosił swoich pracowników o te opisy, pewien niesmak i tak pozostaje.