16

Facebook na Androida z nowym, koszmarnym systemem nawigacji?

Aplikacja mobilna Facebooka ewoluuje, a od momentu uruchomienia kanału beta, zdaje się, że nawet relatywnie szybko. Najnowsza wersja testowa przyniosła za sobą eksperymentalny system nawigacji oparty na… pasku u dołu ekranu. Czy to znak nadchodzących dużych zmian? Facebook dla Androida to dość kontrowersyjna, budząca mieszane uczucia aplikacja. Dla wielu użytkowników korzystanie z niej jest równoznaczne […]

Aplikacja mobilna Facebooka ewoluuje, a od momentu uruchomienia kanału beta, zdaje się, że nawet relatywnie szybko. Najnowsza wersja testowa przyniosła za sobą eksperymentalny system nawigacji oparty na… pasku u dołu ekranu. Czy to znak nadchodzących dużych zmian?

Facebook dla Androida to dość kontrowersyjna, budząca mieszane uczucia aplikacja. Dla wielu użytkowników korzystanie z niej jest równoznaczne z torturami ze względu na szereg braków i przyprawiającą o ból głowy wydajność. Prawda jest taka, że klient serwisu działa dobrze w gruncie rzeczy tylko na naprawdę potężnych urządzeniach. Nawet dwurdzeniowe, relatywnie mocne gadżety potrafią się na nim zadławić.

Uruchomienie kanału beta, o czym pisałem dość niedawno, sprawiło, że program rozwija się znacznie szybciej. Użytkownicy wreszcie mogą zgłaszać swoje sugestie, odpowiadać na pytania developerów (ostatnio przykładowo dyskutowano o tym, który aspekt działania powinien być najpierw usprawniony by program działał szybciej). To też bardzo dobra zagrywka PR-owa, która osłabi zapał wielu narzekaczy i malkontentów. W końcu mając realny (choćby i iluzoryczny) wpływ na rozwój projektu, trudniej jest rzucać w jego kierunku wiązanki przekleństw.

2013-07-11_115935

Część użytkowników, którzy korzystają z wersji beta, wraz z ostatnią aktualizacją otrzymała eksperymentalny system nawigacji. Rezygnuje on z, moim zdaniem, dobrze pełniącego swoją rolę lewego panelu na rzecz czterech przycisków przy dolnej krawędzi. Pierwszy z nich aktywuje ekran ze strumieniem, drugi ekran wiadomości, trzeci powiadomienia, a ostatni otwiera menu, które wcześnie wysuwaliśmy zza lewej krawędzi.

Od razu przyznaję (czemu już dałem wyraz w tytule), że pomysł nowego systemu nawigacji kompletnie mi nie odpowiada. Nie dość, że zajmuje cenne miejsce na ekranie, to wygląda chałupniczo. Owszem, rozwiązanie tego typu ma zalety w postaci łatwiejszego dostępu do wielu funkcji. Sęk w tym, że wśród nowoczesnych aplikacji na Androida nie ma już takich, które by wykorzystywały dolne belki z poleceniami. O wiele praktyczniejszym rozwiązaniem byłoby tutaj zastosowanie systemu ekranów, między którymi można przełączać się, przeciągając palcem. Oczywiście wszystko zgodne z interfejsem Holo. Szkoda, że pewnie takiego Facebooka się nie doczekamy. A może w tym szaleństwie jest jakaś metoda?

Nowy system nawigacji nie jest uzależniony od samej aplikacji tylko profilu użytkownika. Otrzymała go póki co jedynie garstka osób, co wskazuje na eksperymentalny charakter zmian. Czy zagoszczą na dłużej? To zapewne będzie zależało od feedbacku oraz sposobu korzystania z przycisków.