54

Facebook mówi o wyjściu z Europy, a ja nie mogę przestać się śmiać

Czy pamiętacie świat zanim Facebook stał się gigantem wkraczającym w buciorach w każdy aspekt naszego życia? Jak tak dalej pójdzie, Europa cofnie się do tego momentu, a przynajmniej tak twierdzą przedstawiciele firmy. Wszystko z powodu zakazu transferu danych z UE do USA. Ktokolwiek w to wierzy?

Przy porannej czy popołudniowej prasówce czasami trafiają się tematy przez które po prostu nie mogę przestać się śmiać. To rzadkie zjawisko, ale co jakiś czas zdarza się. I wiecie co? Dzisiaj jest ten dzień. Bo, gdy widzę nagłówek w stylu „Facebook grozi zaprzestaniem prowadzenia działalności w Europie”, to nie pozostaje mi nic innego jak się śmiać. No, ale po kolei. O co chodzi z tym wyjściem?

Zakaz przesyłania danych do Stanów Zjednoczonych

Powodem takiej reakcji ze strony Facebooka jest ryzyko wprowadzenia regulacji zakazującej wysyłanie danych użytkowników z Europy do USA. Będzie to efekt orzeczenia Sądu Najwyższego Irlandii, które wynika ze sporu prawnego między firmą Marka Zuckerberga, a Komisją Bezpieczeństwa Danych (DPC). Sprawa jest więc poważna. Sąd nakazał zawieszenia transferu danych. 

Nie trzeba było długo czekać na oficjalne stanowisk ze strony Facebooka. Yvonne Cunnane mówi:

Nie jest dla nas jasne, jak firma w tych okolicznościach mogłaby dalej świadczyć usługi związane z Facebokiem i Instagramem w Unii Europejskiej

W następnym kroku firma wysłała oficjalny list do irlandzkiego sądu w którym argumentuje, że zawieszenie możliwości transferu danych będzie miało ogromny wpływ na to jak funkcjonuje sieć społecznościowa w Europie. Pamiętajmym, że wszystko co jest nam serwowane bazuje na zebraniu i przeanalizowaniu wszystkiego co o nas zebrano.

Oczywiście nie ma tu mowy o otwartej groźbie wyjścia. Mamy do czynienia jedynie z komunikatami, które sugerują, że jeśli stanowisko sądu nie zostanie zmienione lub złagodzone to Facebook może zabrać swoje zabawki i nie będziemy mieli już gdzie pisać o czym myślimy. Oto inny fragment wypowiedzi jednego z przedstawicieli firmy.

Facebook nie grozi wycofaniem się z Europy. My, jak i inne firmy, organizacje czy usługi opieramy się o transfer danych między Europą, a Stanami Zjednoczonymi

Wszyscy wiemy, że nie to nierealny scenariusz

Mnie osobiście to bawi. Nawet nie chodzi o to kto tutaj ma rację, ale o sam fakt rozważania czy Zuckerberg wycofa się, czy nie wycofa się z Europy. Myślę, że każdy z Was zgodzi się ze mną, że to nierealny scenariusz. Dlaczego? Bo to Facebook może na tym stracić najwięcej. Przy okazji ciekawy zbieg okoliczności. Niedawno pisałem, że nie możemy po prostu usunąc Facebooka, a tu proszę…Facebook chce się sam usunąć.

Nie, nie możemy po prostu usunąć Facebooka. To nie jest już możliwe

Europa to drugi co do wielkości rynek dla króla mediów społecznościowych. Średni przychód na użytkownika w Europie wynosi $13,21. Dla przykładu w Azji (miejsce 3) wynik ten wynosi $3,57 [1]. W samym pierwszym półroczu Facebook zarobił na reklamach w Europie blisko 8,5 miliardów dolarów. Jeśli przyjmiemy, że Q3 i Q4 zamkną z podobnym wynikiem to otrzymamy 17 miliardów dolarów [2]. Dla porównania w 2019 roku łączny przychód wyniósł ok. 71 miliardów dolarów. Mówimy tu więc w przybliżeniu o 1/4 całego tortu. Zuckerberg nie może sobie pozwolić na to, akcjonariusze zjedliby go żywcem. 

Oczywiście pomachać szabelką trzeba. Groźba wyjścia portalu z Europy to coś o czym wszyscy muszą przez chwilę pomyśleć, ale ciężko mi uwierzyć, że ktoś to bierze to na poważnie. Przynajmniej coś ciekawego się dzieje, znowu jakiś „mały dramacik” z fejsem w centrum wszystkiego. Zobaczymy jak się historia dalej potoczy. 

A Wy jak to widzicie?