23

Facebook kupi Operę i przerobi ją dla własnych potrzeb?

Gdyby ktoś mnie spytał, o której firmie z branży IT mówi się ostatnio najwięcej, wtedy bez wahania odpowiedziałbym, że jest nią Facebook. Najwięcej zamieszania narobiło długo oczekiwane wejście na giełdę i związany z tym szwindel, w wyniku którego wartość akcji leci od niemal samego początku w dół. Nie brakuje jednak pogłosek o tym, jakoby Facebook […]

Gdyby ktoś mnie spytał, o której firmie z branży IT mówi się ostatnio najwięcej, wtedy bez wahania odpowiedziałbym, że jest nią Facebook. Najwięcej zamieszania narobiło długo oczekiwane wejście na giełdę i związany z tym szwindel, w wyniku którego wartość akcji leci od niemal samego początku w dół. Nie brakuje jednak pogłosek o tym, jakoby Facebook miał stworzyć własny mobilny system operacyjny i całkiem niezależnie przeglądarkę internetową. Najciekawsze jest to, że nie budowałby jej od podstaw, lecz przerobił dobrze nam znany program Norwegów.

Twórcy Opery, bo to o niej mowa, mieliby zostać przejęci przez najpopularniejszy serwis społecznościowy na świecie. Facebook tym samym dołączyłby do Google, Microsoftu, Mozilli i od całkiem niedawna Yahoo!. Wszystkie wymienione przeze mnie firmy lub fundacje posiadają własną przeglądarkę internetową, zaś część z nich również stacjonarne i mobilne systemy operacyjne, żeby o sieciach społecznościowych nie wspomnieć. Zuckerberg najwyraźniej postanowił nie być gorszy. Wygląda na to, że przejęcie Instagramu może nie być jego największym tegorocznym wyczynem.

Czy przeglądarka spod znaku Facebooka miałaby szansę z Firefoxem i Chromem? Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że spora część użytkowników Facebooka nie widzi świata poza nim, wtedy wydaje się być mało ambitnym i raczej prostym do wykonania zadaniem przekonanie części z 900 milionów do porzucenia starej i zainstalowania nowej przeglądarki. Wątpię również w to, by obecni użytkownicy Opery odwrócili się do niej plecami w momencie, w którym nie zostałaby ona zbyt mocno przerobiona.

Nawet gdyby stało się inaczej, to utrata dwustu milionów użytkowników obecnie korzystających ze skandynawskiej przeglądarki byłaby niczym w przypadku perspektywy pozyskania niemal miliarda. Co lepsze, ilość użytkowników Facebooka stale rośnie należy podejrzewać, że miałoby to odbicie na popularność nie tylko stacjonarnej Opery, lecz przede wszystkim jej wersji Mini i Mobile.

Czy chęć kupienia cieszącej się dużą popularnością przeglądarki internetowej pomoże Markowi Zuckerbergowi w podbiciu spadającej ceny akcji swojej firmy? Póki co, obie firmy odmawiają udzielenia na ten temat komentarza. Ciekaw jestem, co o przejęciu swojej ulubionej przeglądarki myślą nasi Czytelnicy.