32

Facebook już nie taki trendy?

Wejście Facebooka na giełdę było bardzo… intrygującym doświadczeniem dla wielu osób. Mark jednak może powoli złapać i uspokoić oddech, bo z każdym dniem jego korporacja zaczyna zarabiać, a raczej odrabiać. Niepokojące dla niego powinny być za to ostatnie wyniki ankiet oraz same statystyki odnośnie witryny. Wydaje się, że Facebook pomalutku przestaje być atrakcyjny i nie […]

Wejście Facebooka na giełdę było bardzo… intrygującym doświadczeniem dla wielu osób. Mark jednak może powoli złapać i uspokoić oddech, bo z każdym dniem jego korporacja zaczyna zarabiać, a raczej odrabiać. Niepokojące dla niego powinny być za to ostatnie wyniki ankiet oraz same statystyki odnośnie witryny. Wydaje się, że Facebook pomalutku przestaje być atrakcyjny i nie wszystkim pasuje jego wielozadaniowość.

Foursqaure czy Twitter pomimo ciągłego ulepszania swojej funkcjonalności, bazują cały czas na swoim pierwotnym pomyśle – czy chodzi tu o meldowanie się/checkowanie w konkretnych miejscach czy szybką wymianę informacji. Facebook zaś stara się zagarnąć wszystko oferując jak najwięcej się da – albumy zdjęć, meldowanie, rozrywkę w postaci gier, chatowanie i tak dalej. Poruszanie się w obrębie jednego serwisu w celu wykonania opisanych czynności jest bardzo wygodne, jednak wydaje się to zanudzać nastolatków.

Według wyników badań firmy YPulse, niemal jedna piąta młodych ludzi stwierdziła, że preferuje meldowanie się za pomocą portalu Foursquare, natomiast jedna dziesiąta z nich uważa, że Pinterest oferuje o wiele wygodniejszą stronę podczas nawigowania i przeglądania treści. I nic dziwnego, Facebook nie jest idealny, lecz jednocześnie boi się wprowadzić drastyczne zmiany, bo może odstraszyć bardziej konserwatywnych użytkowników.

Czyste statystyki nie są też Facebookowi na rękę – z miesiąca na miesiąc liczba unikalnych wizyt strony maleje. W kwietniu liczba wizyt wynosiła 158.69 miliona, zaś w maju 158.01. Jest spadek o 1%. Niby niewiele, ale z taką tendencją w ciągu roku uzbieramy ponad 10%.

O przyszłości giganta mówiło się do tej pory w samych superlatywach – kolejne aplikacje mobilne, niewielkie, lecz dość znaczące zmiany w funkcjonowaniu portalu czy wejście na giełdę. Jednym z najważniejszych celów było i jest osiągnięcie 1 miliarda zarejestrowanych użytkowników. Prędkość ich przybywania maleje z każdym dniem, ale do niedawna wydawało się, że to kwestia czasu, aż cel zostanie osiągnięty. Dzisiaj jednak nie byłbym tego taki pewien. Facebook chce zgarnąć całą pulę życia społecznościowego w sieci – czyżby miała tu znaleźć zastosowanie maksyma, że „jeżeli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego”?

Źródła: 1, 2. Grafiki: 1