29

Facebook coraz bardziej psuje swój stream

Szczerze mówiąc mam wrażenie, że Facebook tak zaplątał się w swoich algorytmach polecających artykuły i odpowiedzialnych za to co mamy wyświetlane w naszym streamie, że zamiast poprawić sytuacje tylko ją pogarsza. Oczywiście Facebook to nie Google i pewnie za dużo doświadczeń w tym nie ma ale psuje daje to co działało. Dlaczego o tym piszę? […]

Szczerze mówiąc mam wrażenie, że Facebook tak zaplątał się w swoich algorytmach polecających artykuły i odpowiedzialnych za to co mamy wyświetlane w naszym streamie, że zamiast poprawić sytuacje tylko ją pogarsza. Oczywiście Facebook to nie Google i pewnie za dużo doświadczeń w tym nie ma ale psuje daje to co działało.

Dlaczego o tym piszę? Otóż dziś na FB w moim streamie wpadłem na tekst z Dziennika internautów „Zaraz poznamy decyzję PE ws. ACTA” Pierwsze co to pomyślałem WFT? to przecież było wczoraj, chłopaki zaspali czy też przegapili. Patrzę jednak kiedy ten status był opublikowany i widzę, że 23 godziny temu. To by się zgadzało. Tylko dlaczego widzę ten wpis w dzisiejszym streamie, który ustawiony man na „Most Recent”? Zarówno przed wpisem z DI jak i po są natomiast umieszczone w miarę nowe wiadomości/statusy.

Aktualizacja – no i już wiadomo dlaczego go widzę, małymi literkami jest dopisane że to wpis sponsorowany :)

Zabawa jednak tak naprawdę zaczyna się wtedy kiedy przełączymy nasz stream w wersję „Top Stories”. Wtedy już w ogóle nie wiadomo na jakiej zasadzie są nam wyświetlane informacje. Są zarówno mocno lajkowane tematy jak również pojedyncze wpisy osób, których nawet dobrze nie znam. Magia FB działa jednak czasami tak, że potrafi mi na pierwszym miejscu pokazać dyskusję z dnia poprzedniego. Bardzo rzadko widuję natomiast wpisy z fanpagy który wcześniej polubiłem. Nie wiem czy wybiera to algorytm czy nie, zakładałem jednak że jeśli coś na FB zalajkuję to będę to widział w własnym streamie.

Mam też wrażenie, że algorytm dość słabo działa jeśli chodzi o hot newsy. To co na dziś widzę na FB to raczej powtarzające się twarze i źródła informacji. Natomiast obserwuję znaczenie więcej, i to wszystko gdzieś ginie.

I tak aby faktycznie obserwować informacje od jakieś marki czy firmy coraz częściej zaglądam na twittera, który nie kombinuje tak bardzo a za to daje mi możliwość łatwiejszego budowania list. Mam przynajmniej pewność, że nie przegapię ważnej informacji.