8

Facebook zmienia zdanie o 180 stopni. Teraz nowa polityka Apple już jest dobra, bo wie, jak na niej zarobić

facebook apple
Jeszcze niedawno nowe zasady prywatności Apple oznaczały w rozumieniu Facebooka upadek małych biznesów i były złe. Teraz już nie są, ponieważ dzięki nim przychody platformy wzrosną.

Ci z was, którzy regularnie odwiedzają Antyweb, zapewne pamiętają wpis poświęcony nowej polityce prywatności Apple. Problem z nią miało m.in. Google, ponieważ nowe zasady oznaczają dla niego obniżenie skuteczności dostosowywania i oceny skuteczności reklam, a więc – mniejsze przychody. Facebook poszedł w tym o krok dalej, wypuszczając wideo, które dla postronnego widza było zapewne bardzo pozytywną narracją o tym, jak to Facebook pomaga małym biznesom, ale dla osoby nieco głębiej siedzącej w temacie było dosyć rozpaczliwą próbą przekonania ludzi, że wszystkie mechanizmy śledzące są dla nich dobre. Nie minął miesiąc i już po tamtej narracji nie ma śladów. Teraz już nowe zasady prywatności Apple są dobre i słuszne. Dlaczego? Bo Facebook znalazł sposób, by na nich zarobić.

Facebook lubi nowe zasady prywatności Apple, bo teraz na nich nie straci

W jednej z rozmów na platformie Clubhouse, Mark Zuckerberg przyznał, że jego postrzeganie nowych zasad prywatności w iOS zmieniło się, ponieważ zauważył, że Facebook może na nich zyskać. W jaki sposób? Otóż o ile wspomniane zasady uderzają w skuteczność narzędzi reklamowych, o tyle te utrudnienia są takie same dla wszystkich, nie tylko dla Facebooka. Oznacza to, że jeżeli reklamodawcy będą chcieli osiągnąć rezultaty zbliżone do tych sprzed wprowadzenia ATT, będą musieli po prostu… wydać więcej. Dla Facebooka natomiast nie ma znaczenia, skąd pochodzi dochód i raczej nie obchodzi go, że dla mniejszych firm taka reklama będzie nieopłacalna – ich miejsce zajmą duże podmioty. Inaczej nie da się zinterpretować słów CEO, które padły podczas jednej z rozmów na Clubhouse.

Możliwe, że będziemy nawet w lepszej pozycji, jeśli zmiany Apple zachęcą więcej firm do prowadzenia większej liczby transakcji na naszych platformach, utrudniając im korzystanie z  danych w celu znalezienia klientów poza Facebookiem

Jest to zmiana o 180 stopni względem tego, co przedstawiciele Facebooka mówili jeszcze 4 miesiące temu.

Apple zachowuje się antykonkurencyjnie, wykorzystując swoją kontrolę nad App Store, aby zwiększyć swoje zyski kosztem twórców i małych firm

Innymi słowy – kiedy tylko okazało się, że nowe zasady nie dotykają naszych finansów, to są „ok”. ATT sprawia, że korporacje pokroju Facebooka nie będą miały naszych danych i będę musiały sprzedawać reklamy taniej, ale może się okazać, że zrekompensują sobie to np. jeszcze większą liczbą reklam, aby tylko zachować obecny poziom przychodów. Myślę, że nie ma lepszego dowodu na to, że takie platformy nie dbają ani o komfort swoich użytkowników i ich prywatność, ani o małe biznesy, ale tylko o to, by zgadzały się przychody samego „dużego F”.

Warto mieć to zawsze w pamięci, kiedy Facebook będzie was chciał przekonać, że cokolwiek jest dla was dobre.

Źródło