facebook
29

Co się stało z aplikacjami Facebooka? Przecież to jest dramat

Dramat w ciapki, dramat w łaty, dramat jaki tam sobie chcecie. Po prostu dramat. Facebook i aplikacje, które towarzyszą jego usługom: Facebook (ten do obsługi medium społecznościowego), Menedżer Stron, Messenger, Instagram i inne zdają się działać źle. Albo coś się nie ładuje, albo ładuje się w nieskończoność, albo... jesteśmy przenoszeni do ekranu startowego i musimy powtarzać wszystko od nowa.

I trudno mi jest ocenić, w którym momencie doszło do tej sytuacji: przecież jakiś czas temu wszystko było w porządku. Messenger był co prawda „napchany” wszelkiej maści funkcjami, które nie były potrzebne praktycznie nikomu… ale wreszcie się obudził i zredefiniował swoje jestestwo. W pewnym momencie jednak cała facebookowa świta zaczęła działać zauważalnie gorzej. Pal licho z „core’owym” Facebookiem, mnie bardzo irytuje fakt, że Menedżer Stron zdaje się trapić podobny problem.

Czytaj więcej: Licznik polubień znika z Facebooka!

Menedżer Stron to dla mnie jedno z ważniejszych narzędzi pracy i oczekuję od niego odpowiedniej jakości działania. O tej nie mogę mówić w sytuacji, gdy program ładuje kolejne ekrany w nieskończoność, albo wyrzuca mnie do ekranu startowego systemu Android. I tak kilka razy dziennie. To nie jest tak, że te programy są absolutnie bezużyteczne i jedyne do czego się nadają, to do napychania bajtów pamięci mojego urządzenia mobilnego. Niemniej, takie wpadki, szczególnie, że zdarzają się zdecydowanie za często, nie wróżą niczego dobrego. Serio.

Użytkownicy też zadowoleni nie są

Wystarczy poszukać na forach, gdzie udzielane jest wsparcie techniczne społeczności: narzekania na Facebooka są na porządku dziennym. Jedni narzekają na dyskusyjną wydajność – dzieje się tak również na flagowcach, które powinny przecież zasuwać zawsze i wszędzie – niezależnie od tego, co zainstalujemy. Gdyby problemy mieli jedynie ci użytkownicy, którzy wyposażyli się w średniaka lub low-enda, moglibyśmy zwalać winę na kwestie sprzętowe. Tutaj jest to absolutnie niemożliwe.

Nie jest to więc sytuacja, w której „przecież wszystko działa” u wszystkich użytkowników, a ja jestem słabym wyjątkiem. W mojej kieszeni na moje komendy czeka tegoroczny flagowiec z nowym Androidem i potężnym zapasem mocy. Problem musi być w samej aplikacji mobilnej (aplikacjach mobilnych), które albo są napisane źle, albo słabo dogadują się z serwerem.

Facebook ostatnio koncertowo daje ciała: jego aplikacje mobilne są słabe, usługa straciła zaufanie internautów, Libra ma pod górkę jeszcze przed jej premierą, a na dodatek urządzenia domowe od Facebooka nie są chętnie przyjmowane na rynku. Tego giganta zdecydowanie za trudno jest rozchwiać w posadach i wcale nie twierdzę, że właśnie odbywa się proces podmywania fundamentów, na jakich ten kolos stoi. Ale coś na pewno jest nie tak wewnątrz Facebooka – nie jestem w stanie wskazać dla niego gorszego okresu w przeszłości.