11

Takiej konkurencji dla Google Home i Amazon Echo się nie spodziewałem

Andy Rubin - człowiek stojący za tym, co dzisiaj nazywamy Androidem odciął się od swojego projektu - dziecka i postanowił wyjść do ludzi z czymś nowym. Essential Phone ma być wzorem dla innych, jak powinien wyglądać smartfon z systemem należącym do Google. A Essential Home? Tutaj firma chce rzucić rękawice Google i Amazonowi, które aktywnie produkują inteligentne głośniki dla domów.

Inteligentne głośniki dla domów stają się coraz gorętszym towarem – na razie jeszcze nie w Polsce, ale wszędzie tam, gdzie ich użycie jest proste i możliwe w pełnej krasie zdobywają spore grono zainteresowanych. Google Home zebrał sporo bardzo dobrych recenzji, które wskazują jasno – mamy do czynienia z jednym z najlepszych sprzętów tego typu. Część woli głośniki Echo i Alexę zamiast Asystenta Google. Do walki na tym polu dołącza Essential, który ma własną wizję na inteligentne centrum nowoczesnego domu.

Zdjęcia urządzenia wskazują na zaskakująco niski głośnik (na pewno niższy od Google Home) z podobnie ściętą górną częścią. W przeciwieństwie do Google Home, nie znajdziemy tam jednak diod wskazujących na stan urządzenia. Zamiast tego, znalazł się tam okrągły wyświetlacz, za pomocą którego użytkownik może sterować niektórymi funkcjami głośnika bez wprowadzania komend głosowo. Nie wiadomo, jakie komendy głosowe są obsługiwane, nieznany jest ich zakres, ani technologia, z której korzysta głośnik. Nie wiadomo również, co stanowi jego centralną bazę wiedzy (wyszukiwarka). Pewne jest natomiast jedno – głośnik otrzymał własny system operacyjny, który nazywa się Ambient OS i będzie on zgodny z większością urządzeń dla inteligentnego domu, a zatem z termostatami, kamerkami, włącznikami, itp.

essential home, ambient os

Ambient OS ma oferować wysoką funkcjonalność i bezpieczeństwo

Według zapewnień producenta, system operacyjny znajdujący się w głośniku ma uwzględniać nasze ludzkie przyzwyczajenia, co ma swoje odbicie w dwóch sposobach interakcji z głośnikiem. Ambient OS ma odpowiadać nie tylko za komendy wprowadzane głosowo, ale również graficzny interfejs prezentowany na wyświetlaczu. Oprócz tego, ma być zapewnione ponadprzeciętne bezpieczeństwo naszych danych, a głośnik ma bazować w mniejszej mierze na chmurze.

Nieznane są na razie informacje na temat ceny tego gadżetu, wiadomo jedynie, że ma on być dostępny jeszcze tego lata. Niemniej, trudno mi wyobrazić sobie, by Google Home, czy Amazon Echo miały się czego bać. To mimo wszystko świetnie okopane na rynku propozycje, które zwyczajnie podobają się użytkownikom. Essential Home nie będzie również urządzeniem dla każdego – podobnie jak Essential Phone, o którym pisał dzisiaj Maciej. Ów sprzęt należy rozpatrywać głównie w kategorii technologii dla entuzjastów, którzy oczekują bardzo niestandardowego pakietu funkcji. Google Home, czy Amazon Echo to głośniki znacznie bardziej uniwersalne.