7

Powrót do korzeni. Virtus.pro zagra w nadchodzącym sezonie ESL Mistrzostw Polski

ESL Polska sprawiła fanom esportu prawdziwą niespodziankę. Niegdyś wielkie Virtus.pro zostało zaproszone do ESL Mistrzostw Polski i już wiemy, że drużyna weźmie udział w nadchodzącym sezonie. Jest to dość niespotykana sytuacja, gdyż ostatnie polskie rozgrywki, w których wspomniana formacja uczestniczyła odbyły się w 2014. Przyszło nam czekać aż 5 lat na powrót do korzeni. Pytanie tylko, czy to dobry znak dla VP?

Virtus.pro i „powrót do domu”

Doskonale wiadomo, dlaczego „Złota Piątka” nie grała na swoim podwórku. Chłopaki osiągnęli na tyle wysoki poziom po wygraniu ósmego sezonu ESL Pro Series, że trzeba było mierzyć wyżej. Choć dziś Virtus.pro niczym nie przypomina zespołu sprzed kilku lat, to dawna ekipa osiągnęła naprawdę wiele. Po zmianach, które miały miejsce pod koniec 2018 wiadomym było, że odbudowanie formy nie będzie prostym zadaniem. Czasem trzeba zrobić jeden krok w tył, żeby zrobić dwa do przodu. Najwyraźniej rosyjska organizacja jest podobnego zdania.

Virtus pro - ESL - Adela Sznajder


Foto: ESL | Adela Sznajder

Według mnie dobrze się stało. Choć część osób wiesza psy na VP, to nie znaczy, że obecny skład jest do niczego. Trzeba jednak wypracować pewne rzeczy zupełnie od zera, a udział w turnieju ESL Mistrzostw Polski nie będzie niczym spacer po parku. Konkurencja jest naprawdę silna i na pewno nie odda żadnej mapy bez walki. Na ten moment aktualna lista uczestników prezentuje się tak:

  • Izako Boars
  • AGO Esports
  • Virtus.pro
  • x-kom team
  • average25iqbutheadshots

To będzie wspaniały turniej!

Jako fan esportu i CS:GO nie mogę doczekać się tego wydarzenia. Może to być jedna z najlepszych edycji, jaką przyjdzie mi obserwować. Na ten moment znamy ponad połowę zespołów, a dojdą do nich jeszcze trzy. W ten sposób będzie można jasno określić, kto jest aktualnym mistrzem w Polsce. Zapewne większość z uczestników chce mieć na swoim koncie wygraną z VP, ale liczę, że nikt ich nie zlekceważy. Nie jest to „Złota Piątka”, ale Virtusi mogą mocno namieszać w nadchodzącym sezonie ESL Mistrzostw Polski. W puli znalazło się aż 180 tysięcy złotych, więc jest o co walczyć. Mocno liczę na wspaniałe pojedynki, clutche które zapamiętam na długo oraz emocjonujący finał między dwoma najlepszymi formacjami. Kto według Was ma szansę na najwyższe podium w tych rozgrywkach? Koniecznie dajcie znać w komentarzach.