57

Era OLED-ów. Wyświetlacze przyszłości w zasięgu każdego klienta

Ceny telewizorów OLED w ciągu ostatnich dwóch lat spadły na tyle mocno, by urządzenia te znalazły się w zasięgu typowego Kowalskiego. I to jest znakomita wiadomość. OLED to bowiem technologia wyświetlania obrazu, z którą aktualnie nie może się równać żaden panel LCD. Co więcej, na przestrzeni ostatnich lat udało się znacząco podnieść jej trwałość oraz niezawodność.

Jeszcze kilka lat temu za telewizor z matrycą OLED musieliśmy zapłacić po nad 10 tys. złotych. Dziś cena OLED-ów spadła do naprawdę atrakcyjnych poziomów. Za 55-calowy model B8 zapłacimy już niespełna 4,5 tys. złotych. Mocniejszy C8 to wydatek rzędu 5 tys. złotych. Modele 65-calowe zaczynają się od 7 tys. złotych. Są to kwoty w zasięgu większości konsumentów. Co zatem może nas powstrzymywać przed przesiadką na tę technologię? Przyjrzyjmy się jej walorom nieco bliżej.

Otóż OLED jest dziś bezkonkurencyjny, jeśli chodzi o jakość obrazu i idące za tym doznania. Wszystko to sprawia, że śmiało można go nazwać technologią przyszłości wchodzącą właśnie pod strzechy. Kto raz postawi w domu OLED-a nie prawdopodobnie nie będzie chciał już nigdy więcej innego ekranu.

Głęboka czerń i niesamowity kontrast

Technologia OLED wprowadza widza na wyższy poziom, który dotąd był niedostępny dla ekranów LCD. Tutaj na pierwszy plan wysuwa się przede wszystkim głęboka czerń, która na OLED-ach jest praktycznie doskonała. I trudno się temu dziwić, bo to faktycznie jest czerń – obszary, w których telewizor wyświetla czarny kolor po prostu nie są podświetlane. W przypadku smartfonów takie rozwiązanie pozwala oszczędzać baterię. Na telewizorach gwarantuje natomiast fantastyczne doznania.

Za tym idzie kolejna rzecz, a więc nieskończony kontrast. Głęboka czerń wpływa korzystnie na kontrast innych barw. Te stają się o wiele bardziej soczyste. OLED-y też doskonale odwzorowują szeroką paletę barw, a to sprawia, że obraz jest bardziej naturalny i przyjemny dla oka. Nie ma znaczenia, czy oglądamy horror, kolejny odcinek telenoweli, obraz z konsoli czy film o superbohaterach. W każdym z tych scenariuszy barwy na OLED-ach są na ogół fenomenalne.

Kolejny aspekt, w którym telewizory OLED okazują się być bezkonkurencyjne, to czas reakcji. W przypadku tego typu ekranu w LG B8 wynosi on zaledwie 0,01 milisekundy, a input lag tylko 21 milisekund. To sprawia, że OLED doskonale sprawdza się w dynamicznych scenach – filmach akcji oraz przede wszystkim w grach, gdzie użytkownik oczekuje najniższego możliwego czasu reakcji. Oczywiście tutaj równie ważne jest też odświeżanie matrycy, ale na tym polu OLED-y zdecydowanie nie mają czego się wstydzić.

Dodajmy do tego inne cechy, jak fantastyczne, szerokie kąty widzenia, z których OLED-y są bardzo dobrze znane. Od jakiegoś czasu bardzo efektywnie radzą sobie również z technologią HDR, co sprawia, że oglądanie OLED-a nawet w dobrze nasłonecznionych pomieszczeniach staje się komfortowe.

Giętkie ekrany przyszłości

Szczególną cechą telewizorów OLED jest ich konstrukcja. Panele organiczne są nie tylko cienkie, ale też mogą być elastyczne. To sprawia, że stają się prawdziwą ozdobą w salonie. Konstrukcja pozbawiona ramek, niezwykle smukły profil i minimalistyczny design zdecydowanie będą pasować do każdego wystroju. Taki telewizor ponadto przykuwa wzrok i zwyczajnie może się podobać. Zaryzykuję wręcz stwierdzenie, że po powieszeniu na ścianie OLED wygląda jak jakieś futurystyczne dzieło sztuki.

Warto tez dodać, że w tym roku do sklepów powinien trafić rolowany OLED od LG, który był jedną z największych atrakcji tegorocznych targów CES. Model o nazwie LG SIGNATURE OLED R poza dostarczeniem niezrównanej jakości obrazu oraz dźwięku, pozwala także na swobodne aranżowanie przestrzeni salonu.

A nie zapominajmy, że ta technologia stale ewoluuje. Powstają zatem takie rozwiązania jak ekrany na szkle, a nawet absurdalnie wręcz cienkie, milimetrowe telewizory przyklejane do ściany. Taki widok nie pozostawia żadnych wątpliwości – OLED to technologia jutra, jeśli chodzi o telewizory (i zapewne nie tylko), dostępna już dziś (a właściwie od wczoraj).

Jeszcze do niedawna przyjemność ta była zarezerwowana jedynie dla nielicznych. Dziś jednak cena telewizora OLED zaczyna być naprawdę przystępna. Ubiegłoroczny model LG B8 w promocjach jest już dostępny za 4,3-4,4 tys. złotych. Telewizorów OLED dostępnych na rynku ciągle przybywa, a to jeszcze mocniej wpływa na spadające ciągle ceny. I to kolejna dobra wiadomość. Dlaczego?

Bo to zmusza producentów do kombinowania. LG postawiło na sztuczną inteligencję, dodając do swoich telewizorów autorskiego asystenta głosowego, który ciągle uczy się użytkownika, by jeszcze lepiej odpowiadać na jego potrzeby. Nie musimy zatem szukać funkcji telewizora po menu, skakać po kanałach, wyszukiwać aplikacji. Wystarczy wydać komendę, czego chcemy. Lady Gaga na YouTube – proszę bardzo. Stranger Things na Netfliksie – żaden problem, wystarczy słowo.

Pomijam już tutaj takie rzeczy, jak ulepszone wsparcie dla HDR, solidne, szybkie i wszechstronne oprogramowanie czy przyzwoite audio. Dopełniając tymi wszystkimi elementami fenomenalną matrycę  otrzymujemy telewizor, który spełni wygórowane oczekiwania każdego użytkownika.

Materiał powstał we współpracy z LG