14

Gdyby tyle samo osób kupowało gry, co odbiera je za darmo, sklep Epic Games byłby potęgą

Star Wars Battlefront II
Co tam 13 milionów sprzedanych kopii Cyberpunk 2077 - Star Wars: Battlefront 2 przypisało do konta Epic Games aż 19 milionów graczy.

19 milionów graczy przypisało do swojego konta Epic Games grę Star Wars: Battlefront II

Pamiętacie jak niedawno Epic Games rozdawał za darmo naprawdę dużą produkcję, Star Wars: Battlefront II? Akcja okazała się ogromnym sukcesem, bowiem do swojego konta tytuł ten przypisało aż 19 milionów graczy.

Czy jednak aby na pewno jest się czym chwalić?

Po pierwsze, serwery EA nie wytrzymały naporu chętnych do grania i sprawiały problemy. Druga sprawa, to ile osób faktycznie zagrało czy nawet pobrało grę – tego nie wiemy. Sam odhaczyłem sobie w sklepie tę epicową darmówkę z nadzieją, że może za jakiś czas pogram ze znajomymi na PC, choć spędziłem sporo czasu przy Star Wars: Battlefront II na PlayStation 4. Przypisałem grę do swojego konta, jednak w ogóle jej jeszcze nie pobrałem, nie ma więc co mówić o graniu.

A jaki owe 19 milionów ma związek z Cyberpunkiem? Absolutnie żaden, nie da się w ogóle tych dwóch wyników porównywać. Ba, nie da się tego porównać do jakichkolwiek danych ze Steam, bowiem tam jednak gracze kupują, a nie odbierają darmówki.

Wiecie jak to wygląda u mnie? Raz na jakiś czas włączam sklep Epic Games, patrzę co jest akurat za darmo, odklikuję, zapominam. Zebrałem już w ten sposób całkiem pokaźną bibliotekę gier, których nigdy nie uruchomiłem lub w ogóle nie pobrałem. Z drugiej strony – nie jestem statystycznym użytkownikiem Epic Games Store, bo najwięcej gram na konsoli, recenzuję też gry i kupuję nowości, więc wiele pozycji z darmowej listy albo w ogóle mnie nie interesuje, albo dawno już w nie grałem. Ale jeśli ktoś na przykład bawi się tylko przy darmówkach (na przykład Fortnite), to te prezenty od Epic muszą być naprawdę super, bo zawsze jest w co grać. Tylko czy aby firma nie dokłada do tego biznesu więcej niż na nim zarabia? Ciekawe.

źródło