81

Eioba – czyli bezpardonowe kopiowanie Internetu.

Trochę ostry tytuł, w sumie to bardzo rzadko coś potrafi mnie zbulwersować w Internecie ale osobom prowadzącym serwis eioba się to udało. Dla przypomnienia – eiboa to internetowa baza artykułów, jest kilka osób króre same piszą artykuły ale większość artykułów jest bez pardonu kopiowana z Internetu (kopiowana za zgoda albo dlatego, że pozwala na to […]

Trochę ostry tytuł, w sumie to bardzo rzadko coś potrafi mnie zbulwersować w Internecie ale osobom prowadzącym serwis eioba się to udało.

Dla przypomnienia – eiboa to internetowa baza artykułów, jest kilka osób króre same piszą artykuły ale większość artykułów jest bez pardonu kopiowana z Internetu (kopiowana za zgoda albo dlatego, że pozwala na to licencja)

Jeszcze ciekawsza jest forma reklamy serwisu a można ją scharakteryzować jednym zdaniem „ktoś napisał ja się na tym wypromuje”

Dlaczego tak piszę ? – koledzy z eioba znaleźli bardzo fajny sposób na promocję. Znajdują w Internecie ciekawy artykuł – kopiują go do siebie po czym reklamują artykuł w serwisach takich jak gwar czy wykop – ciekawy artykuł przyciąga ludzi, oglądalność rośnie eioba się cieszy. Na początku czytając wykop denerwowało mnie taki cwaniactwo – ale z czasem stało mi się to obojętne – nie mój serwis nie moja piaskownica.

Dzisiaj jednak koledzy moim zdaniem posunęli się za daleko. Skopiowali artykuł ostatniej podróży do Afryk nieżyjącej już podróżniczki Kingi Choszcz do swojego serwisu po czym dodali wpis z ciekawym artykułem na Gwar

Panowie twórcy eioba – gratuluje pomysłowości