2

Podsumowanie konferencji Bethesda: dwie intrygujące nowości, powroty klasyków i wielki nieobecny

Zgodnie z przewidywaniami — tegoroczny Microsoft na E3 raczej bardzo trudno będzie komukolwiek przebić. Firma zaserwowała cały pakiet nowych tytułów, z których większość ma trafić w nasze ręce najpóźniej przyszłej wiosny. Bethesda jednak też przygotowała trochę smaczków i skutecznie udało jej się zaostrzyć apetyt!

The Elder Scrolls: Blades

TES: Blades to właściwie żadna wyjątkowa nowość — tytuł wielokrotnie przekładany i odwlekany, który nareszcie trafił na mobile. Pierwszymi wrażeniami z The Elder Scrolls: Blades dzielił się już Piotr na łamach AntyApps, a jeżeli jesteście uczuleni na smartfonowe granie — to prawdopodobnie ucieszy was wieść o tym, że wkrótce gra dostępna będzie także na Nintendo Switch!

Zobacz też: E3 2019 — podsumowanie. Wszystkie najważniejsze informacje z targów!

Fallout 76

Pełen wpadek i niedoróbek, czarna owca z której wszyscy się śmieją — nie bez powodu. Ale Fallout 76 powoli zaczyna nabierać jakiś tam kształtów — zapowiedziano aktualizację z NPC, a pod koniec roku ma do gry trafić nawet system dialogowy. Jako że mówimy o tej serii, a nie innej — to jednak dość przerażające.

A wisienką na torcie jest obiecywany od dawna tryb battle royale:

GhostWire: Tokyo

Na konferencji doczekaliśmy się także zajawki nowej gry nad którą pracuje ekipa Tango Gameworks wraz z ojcem serii Resident Evil, Shinjim Mikamim. Mimo moich obaw — to nie żaden RPG, a gra akcji. Estetyka i klimat tej krótkiej filmowej (niestety) zajawki prezentują się fenomenalnie. Czekam na więcej informacji:

The Elder Scrolls: Online

Są i nowości zmierzające do sieciowej gry osadzonej w świecie TES:

Commander Keen powraca!

Commander Keen to starusieńka, licząca sobie już blisko trzy dekady, platformówka. Dość zapomniana, ale Bethesda postanowiła pobawić się w archeologiczne wykopy i… gra niebawem odrodzi się. Niestety (?), póki co — wyłącznie w formie gry mobilnej.

Wolfenstein: Youngblood

Marka Wolfenstein przeżywa prawdziwy renesans, a kolejne gry nie zaniżają poziomu — a wręcz przeciwnie. Stąd nie zdziwię się wcale, jeżeli wasze oczekiwania względem Wolfenstein: Younblood są wysokie — nie jest to bezpodstawne. Osadzona w realiach szalonych lat 80. gra trafi do sprzedaży już w lipcu — a dokładnie 26. lipca — na wszystkie cztery wiodące platformy. I zgodnie z oczekiwaniami: skupiać się będzie na zabawie kooperacyjnej. Spokojnie, jeżeli nie będziecie mieć z kim grać, wspomoże was sztuczna inteligencja!

W lipcu też trafi do sklepów gra VR bazująca na marce.

Deathloop

Dishonored, a właściwie obie części Dishonored, to jedno z największych zaskoczeń ostatnich lat. Tym bardziej, że nie należę do miłośników skradanek — a przy tych tytułach bawiłem się wyśmienicie. Tym bardziej cieszy mnie zapowiedź Deathloop, nowej gry od Arkane Studios! Pomysł z uwięzieniem chcących się pozabijać bohaterów w pętli czasowej brzmi intrygująco, a estetyka i wykonanie trailera dość wysoko stawia poprzeczkę w kwestii oczekiwań. Niestety, zabrakło więcej konkretów na które zawsze czekamy, ot, jak chociażby daty premiery ;)

DOOM Eternal

Najnowsza odsłona DOOMa jeszcze tej jesieni oddana zostanie w ręce graczy — a dokładniej 22 listopada. No i co tu dużo mówić — ekipa zna się na swojej robocie i wszystko zapowiada się fantastycznie: włącznie z nowym trybem, w którym będziemy mogli poznać ten świat od strony demonów. Póki co jednak zabrakło konkretów, tych mamy spodziewać się na Quakeconie.

Konferencja Bethesdy: podsumowanie

Bethesda zawsze kroczy swoimi ścieżkami — i choć tematów The Elder Scrolls tam nie zabrakło, to jednak sporym zawodem jest brak jakiejkolwiek wzmianki o następcy Skyrima. Rozumiem to jako zachętę do obejrzenia przyszłorocznej konferencji, bo gra zmierza na przyszłą generację? ;-) Poza tym GhostWire: Tokyo oraz Deathloop intrygują — i czekam na więcej szczegółów z nimi związanych. Emocji jak u Microsoftu brak, takiego natłoku nowości — również. Ale i tak nie jest źle, prawda?