77

Dzieci na Youtube to towar którym się manipuluje, który się dystrybuuje i na którym się zarabia

Od ponad tygodnia z dużym zainteresowaniem obserwuję jeden z większych dramatów na polskim Youtubie. Otóż grupa Youtuberów postanowiła znokautować jednego ze swoich byłych kolegów. Nokaut ten polegał na tym, iż systematycznie w ciągu tygodnia nasze “gwiazdy’ gimbazowego Youtuba na przemian atakowały swoją ofiarę. Za co? Zacznę od początku. Ator to twórca kanału Wideoprezetancje, dorosły facet […]

Od ponad tygodnia z dużym zainteresowaniem obserwuję jeden z większych dramatów na polskim Youtubie. Otóż grupa Youtuberów postanowiła znokautować jednego ze swoich byłych kolegów. Nokaut ten polegał na tym, iż systematycznie w ciągu tygodnia nasze “gwiazdy’ gimbazowego Youtuba na przemian atakowały swoją ofiarę. Za co? Zacznę od początku.

Ator to twórca kanału Wideoprezetancje, dorosły facet pracujący kiedyś w telewizji, mający prawniczy dyplom, który teraz bawi się w Youtube. Niby nic dziwnego w tym, bo przecież każdy może. Problem jest w tym, że jego treści skierowane są do naprawdę młodej publiki. Publiki, której on sam nie wybierał. Jego kanał powstał bowiem dzięki kolegom Youtuberom, którzy go wypromowali.

Dystrybucja fanów Youtuberów

Jak to się dzieje? Popularni twórcy na Youtube mają na swoich fanów olbrzymi wpływ. Jeśli tylko będą chcieli, są w stanie wypromować kogoś praktycznie nieznanego. Tak też się stało z Atorem z Wideoprezentacji. Przytulił się on bowiem do kolegi Gimpera, tak tego samego, który był ostatnio bohaterem tekstu na Antyweb. Ów kolega Gipmer, wazem ze swoimi znajomymi, wypromowali nowo powstający kanał. A że ich widownią są dzieci, to właśnie dzieci stały się głównym odbiorcą Atora. Polubiłby jego kanał, bo ich autorytet wskazał go jako godnego polecenia.

Dysonans poznawczy

Tak oto doszło do sytuacji, w której stary facet (chyba mogę tak powiedzieć, choć jestem – jak zakładam – od niego starszy) rozmawia z dziećmi, przemawia do nich i uczy ich. Tak, nie pomyliłem się, on sam twierdzi, że uczy Wasze dzieci myślenia (nie piszę o moich, bo sprawdziłem i nie są jego widzami).

Mamy więc w przypadku tego Youtubera olbrzymi dysonans poznawczy. Oto bowiem dorosły facet z życiowym doświadczeniem przemawia kilka razy dziennie do 10 -15 latków pouczając ich, tłumacząc im “ważne sprawy” i generalnie w wielu przypadkach budując w nich tak zwane subiektywne spojrzenie na sprawę, które nazywa “myśleniem’.

Mój dysonans jest jeszcze większy kiedy to stary facet bawi się w kolegę dla małolatów tylko po to aby wejść w ich środowisko i zyskać na ich popularności. Widzimy więc dorosłego faceta bawiącego się razem z młodą gawiedzią, komentującego na bieżąco ich życie, przygody, wojenki itp.

Mam bardzo duży niesmak patrząc na to wszystko. Co innego bowiem kiedy dzieci rozmawiają z dziećmi, rówieśnicy czy nieco starsi ze swoją grupą wiekową, a co innego kiedy dorosły facet zrobił z rozmowy z dziećmi sposób na zarabianie na życie i teraz robi wszystko, aby się z tą grupą wiekową bardzo spoufalić. Skóra mi natomiast cierpnie kiedy twórca takiego kanały jest przekonany, że on uczy swoją widownię myślenia.

Ktoś może powiedzieć, co w tym złego że dorosły facet mówi do dzieci opowiadając im o polityce, gospodarce, technologiach itp. Ja mam z tym duży problem. Dzieci w tym wieku są bardzo podatne na wpływy, szczególnie dorosłego znajomego z Youtube. Nie mają natomiast wyrobionych jeszcze żadnych mechanizmów obronnych wyczuwających nieprawdę, fałsz czy manipualcje.

Manipulacja

Wygląda na to, że na tym właśnie nasz “leśny dziadek z Youtuba” się wyłożył. Koledzy Youtuberzy zarzucają mu manipulowanie (obgadywanie i napuszczanie jednego na drugiego), mówienie nieprawdy, nierzetelność, wykorzystywanie ich w dealach itp.

Trudno się tego słucha i nie polecam ale od tego się zaczęło

Potem było jeszcze wielu innych

Publika na kanale Atora po tych atakach od znanych im Youtubertów była w szoku. Jak to możliwe, że ich guru manipulował? Dlaczego to robi? Czy on ich wykorzystuje? Liczy się tylko kasa?

Nawet skrucha i przepraszanie nie pomogły. Tym razem dzieci nie dały się tak łatwo spławić i dopytywały się, czy wszystkie zarzucane rzeczy to prawda. A ponieważ kanał Atora powstał z rekomendacji innych to szybko też publiki zaczęło ubywać. W kilka dni zniknęło z kanału grubo ponad 20 tysięcy subskrybentów.

Obrona

Obrona przed atakami swoich kolegów w wykonaniu Atora jest tak samo zabawna jak i same ataki. Dorosły facet tłumaczący się, że to nie on powiedział pierwszy o krzywych zębach i że jak mówił “mały pedałek” – to nie chciał nikogo obrazić, a jak kogoś obgadywał i manipulował to dlatego aby innych ustrzec…

https://www.youtube.com/watch?v=pnmuTtK07TQ

Najgorsze jest jednak to, że do całej tej Youtubowej bitwy włączyli się fani Youtuberów. Język panujących wśród 10-15 latków jest w tym momencie morderczo wulgarny. Plują na siebie w dyskusjach na YT i na FB w najgorszy możliwy sposób dając się jednocześnie wkrecać emocjonalnie w spór swoich idoli.

A ich idole są równie brutalni, wprost mówią, że Ator już umarł (na YT) i żeby spie….ł, bo nigdy już nie będzie ich kolegą – i żeby oddał pieniądze, które im jest winien (sugerując nierozliczone deale)

Największy szok przeżyłem jednak kiedy przeczytałem od 10 letniej dziewczynki “Ty szmato, zdradziłeś nas” – uwierzcie mi takich wpisów od tak młodej widowni jest bardzo dużo, a dyskusje są bardzo brutalne.

Po co o tym wszystkim piszę?

Chciałbym pokazać wam jakim towarem jest dziś dziecko w sieci. Wasze dziecko generuje kliki, kilki powodują, że ktoś staje się popularny. Im bardziej popularny, tym większy buduje sobie autorytet u następnych dzieci.

Można potem nimi manipulować, robić z nich maszynę do obrony czy ataku na inną osobę. Można z nich robić fanatycznego fana, który na rozkaz atakuje. Można wreszcie manipulować dziećmi mówiąc im, co jest dobre, a co złe i jak mają myśleć.

Rodzicie stoją dziś przed bardzo dużym wyzwanie, w dużej części to od nich zależy czy pozwolą na to aby kosztem ich dzieci takie spektakle jak powyższy miały miejsce. Nigdy bowiem wcześniej dzieci nie miały takich autorytetów jak te z Youtuba.

Część z rodziców zapewne nawet nie jest świadoma jak duży wpływ na zachowanie ich dzieci mają Youtuberzy oraz takie sytuacje. Warto więc o tym głośno mówić i pokazywać, co tak naprawdę się dzieje z ich pociechami w sieci.