VOD

Drogie National Geographic Polska, mam prośbę

KK
Konrad Kozłowski
15

Jak wiele mówi się w ostatnim czasie o usługach VOD i dostępności treści w Sieci. O porzuceniu telewizorów na rzecz komputerów i Internetu, które w mniej lub bardziej legalny sposób pozwalają na oglądanie (niemal) tego samego. Jakości tychże przekazów można by poświęcić odrębny tekst, dlatego tym ra...

Jak wiele mówi się w ostatnim czasie o usługach VOD i dostępności treści w Sieci. O porzuceniu telewizorów na rzecz komputerów i Internetu, które w mniej lub bardziej legalny sposób pozwalają na oglądanie (niemal) tego samego. Jakości tychże przekazów można by poświęcić odrębny tekst, dlatego tym razem skupię się na tym, czego w Sieci nie znajdę.

National Geographic - ta marka mówi sama za siebie. "Żółta ramka" kojarzona jest z tym wydawnictwem bez chwili zastanwowienia nie tylko przez pasjonatów historii, podróży, natury i dokumentowania wszystkiego, co ma wpływ na nasze codziennie życie. Magazyn wydawany w naszym kraju potrafi się obronić oferowanymi treściami, ale głodni wiedzy i osoby zainteresowane oryginalnym, amerykańskim wydaniem nie napotkają na żadną przeszkodę, gdy zechcą się z nim zapoznać. Można to zrobić subskrybując magazyn w Kiosku iTunes (dla posiadaczy iPhone'ów/iPadów) lub nawet zajrzeć do Empiku, gdzie kupi się fizyczne wydanie NG.

Polski kanał National Geographic może pochwalić się stosunkowo szybkim "importem" produkcji z zagranicy, lecz nawet jeśli nastąpi jego emisja w telewizji, to przecież nie zawsze pora o której to nastąpi będzie nam odpowiadać. Powtórki? Jeżeli mamy szczęście i kolejne pory emisji to nie wczesne godziny poranne lub niemal nocne, to rzadko zdarzy się, że uda nam się "zgrać" z nadawcą. Naturalnie nie dotyczy to jedynie National Geographic, lecz muszę przyznać, że "wstrzelenie się" w ich ramówkę bywa dla mnie najbardziej kłopotliwe.

I tu dochodzimy do sedna sprawy, czyli możliwości obejrzenia programów National Geographic na życzenie. Przyjrzałem się tej kwestii w przypadku amerykańskiego oddziału NG i choć nie jest idealnie, to jednak pewne sposoby na zapoznanie się z wybranymi seriami istnieją. Można sięgnąć po Netflixa, sklep iTunes czy nawet YouTube, gdzie zamieszczane są pełne odcinki. Oczywiście dla widzów z Polski są one niedostepne (na oficjalnym polskim kanale również coś znajdziemy, ale ciężko mówić o jakimkolwiek wyborze). My wybierać możemy pomiędzy napisaniem podania z prośbą o kolejną emisję powtórkową i cierpliwym oczekiwaniem. Czy w Internecie znajdę kopie tego co chciałbym obejrzeć? Pewnie, że tak. I to w jakości znacznie lepszej niż z wielu oficjalnych źródeł. Nie będzie żadnego problemu z pobraniem pełnych sezonów programów sprzed kilku lat, których szanse na powrót na antenę jest znikomy.

Aha, prawie zapomniałbym o takim wynalazku jak NatGeo Play. Usłudze pozwalającej na oglądanie pełnych odcinków (naprawdę) wybranych programów na stronie NG. Problem? National Geographic Polska "bawi się" w HBO i postanowiło udostępniać materiały tylko abonentom wybranych operatorów. Lista ta obejmuje na dzień dzisiejszy... 1 (słownie: jedną) pozycję. Możemy zgłosić chęć skorzystania z NatGeo Play będąc abonentem innego dostawcy, wtedy wystarczy wskazać go z niesamowicie obszernej listy operatorów.

Przeszukując Sieć pod kątem informacji odnośnie programów NG dostępnych do obejrzenia online natrafiłem także na bardzo ciekawy tekst w media2.pl. Wpis pochodzi z 2009 roku i właśnie wtedy, pięć lat temu, hucznie zapowiadano pojawienie się programów NG w Internecie w serwisie tvscreen.pl. Po usłudze tej oczywiście nie ma już śladu, a miało być tak pięknie:

Pakiet NGC, w którym znajduje się ponad 30 tytułów z pięciu specjalnie wybranych serii, dostępny jest w promocyjnej cenie 6,90 pln za 30 dni. Pakiet ten będzie stale uzupełniany o nowe odcinki i popularne serie.

W komentarzach pod tekstem znajdziemy komentarze pełne narzekań na jakość dostępnych materiałów, czego nie jesteśmy dziś w stanie zweryfikować. Wiem jednak to, że dopóki właściciele praw do emisji tych programów nie wyjdą naprzeciw oczekiwaniom widzów, nikt nie powinien mieć nikomu za złe, że zamiast odwiedzać oficjalną stronę produkcji, wybiera się inne, bardziej atrakcyjne strony.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu