83

Wielka premiera Microsoftu. Nowa przeglądarka Edge dostępna od dzisiaj dla wszystkich

Zupełnie nowa wersja Edge to niezwykle istotna premiera dla Microsoftu. Domyślna przeglądarka Windows 10 nie przekonała do siebie dużej części użytkowników, a stworzona od podstaw jej następczyni może być silnym rywalem dla Chrome. Jednak ja wciąż nie czuję się przekonany.

Microsoft rozpoczyna udostępnianie swojej nowej przeglądarki użytkownikom Windows 10. Zapowiedziany w 2018 roku projekt nareszcie wychodzi na ostatnią prostą, ale tylko do oficjalnej premiery – dopiero teraz bowiem jestem gotów napisać, że Edge oparta o Chromium doczekała się oficjalnego debiutu. Opublikowanie komunikatu prasowego to jedno, a udostępnienie przeglądarki użytkownikom Windows 10 to dwie zupełnie różne rzeczy.

Nowa wersja Edge (Chromium) trafia do użytkowników Windows 10

Jestem bardzo ciekaw tego, jak posiadacze komputerów z Windows 10 zareagują na tę aktualizację. Widoczna będzie od razu gołym okiem, bo odświeżona została ikona przeglądarki, więc trudno byłoby ją przegapić. Co więcej, Microsoft na pewno (po raz kolejny) zrobi wszystko, by o niej przypomnieć użytkownikom – ma to w zwyczaju, o czym można było wielokrotnie przekonać się używając dziesiątki na przestrzeni ostatnich lat. Nie mam jednak żalu czy pretensji o takie zachowania giganta, bo to zrozumiałe działania, choć mogą być mało sympatyczne.

Polecamy: Nowy Microsoft Edge zachwyca, ale używałbym go tylko pod jednym warunkiem

Na chwilę obecną Edge (Chromium), który nadrobił sporo braków względem konkurencji, wydaje się być interesującą propozycją dla tych, którzy nie wsiąkli jeszcze w żaden ekosystem przeglądarek. Dotychczasowi użytkownicy Chrome czy Opery nie będą raczej zaintrygowani nową propozycją Microsoftu, bo dużą część funkcji, które oferuje Edge, używają już od dawna w swoich ulubionych przeglądarkach, a te często pozwalają w wielu obszarach na znacznie więcej.

Co potrafi Microsoft Edge?

Wsparcie dla rozszerzeń dedykowanych Chrome, profile użytkowników, szybsze działanie i wczytywanie stron, a także dodatkowe funkcje mające uczynić przeglądanie Sieci mniej niebezpiecznym – tym chwali się teraz Microsoft. Wizualnie nowy Edge to zgrabne połączenie tego, czym odznaczała się wcześniejsza wersja oraz nowych trendów i kilku autorskich pomysłów Microsoftu. Muszę przyznać, że uruchamiając jedną z wersji beta Edge zostałem miło zaskoczony interfejsem, który rzeczywiście i oczywiście najlepiej współgra z wyglądem całego systemu. Niby nic wielkiego, ale takie detale mają dla niektórych spore znaczenie.

Piekło zamarza… powoli. Microsoft Edge na Linuksa coraz bliżej

Z perspektywy klientów biznesowych niezwykle istotne są dwie kwestie: tryb Internet Explorera, który pozwoli zachować kompatybilność przeglądarki z wewnętrznymi systemami korporacyjnymi oraz możliwość wstrzymania i zablokowania aktualizacji Edge do najnowszej wersji. To ma uchronić firmy przed utratą zgodności używanych przez nich rozwiązań z przeglądarką Edge, którą wprowadzono na rynek wraz z Windows 10. Część klientów może nie być zadowolona z takiego zamieszania, ale nie oszukujmy się – takie decyzje musiały zostać podjęte.

Na razie nie zrezygnuję z Chrome, mimo że Edge oferuje unikalne funkcje

Napisałem we wstępie, że wcale nie czuję potrzeby przesiadki z Chrome na Edge i tak faktycznie jest. Stan ten utrzymuje się od kilku miesięcy i niewiele wskazuje na to, by miało się to zmienić. Bardzo doceniam niektóre charakterystyczne cechy Edge, jak chociażby możliwość korzystania z rysika na dokumentach PDF czy szybka praca nad zrzutem ekranu strony internetowej przy użyciu narzędzi rysowania – to oczywiście wiąże się z linią urządzeń Surface, przede wszystkim które takie możliwości oferują. Poza tym, Edge nie przekonuje mnie niczym, bo na dobre zadomowiłem się w Chrome z zestawem swoich ustawień, zakładek i historią. Wersje mobilne Chrome na iOS i Androida są na tyle dopracowane, że spełniają większość, jak nie wszystkie moje oczekiwania i potrzeby. A skoro coś działa, to po co to zmieniać?

Czytaj też: Nowa Microsoft Edge ze wsparciem dla Windows 7