google fast pair
21

Taki pomysł na Dokumenty Google mają uczniowie! Na ich miejscu pewnie robilibyśmy to samo

O tym że z każdą zablokowaną drogą wzrasta kreatywność użytkowników — nikogo przekonywać nie trzeba. Doskonale widać to na przykładzie nastolatków, którzy w desperacji korzystają z Dokumentów Google jako... czatu!

Szkolny krajobraz na przestrzeni lat zaczyna się zmieniać. No, może niekoniecznie tych lokalnych — bo tutaj pewne rzeczy trwają znacznie dłużej, ale i tutaj znajdz —my placówki które ograniczają kartki i długopisy na rzecz komputerów i tabletów. I sale przepełnione podłączoną do sieci elektroniką, gdzie zabronione jest korzystanie z prywatnych smartfonów… no aż się prosi, by znaleźć jakiś sposób, na łatwą komunikację. Z oczywistych względów można zapomnieć o uruchomieniu klasycznego komunikatora, ale zawsze można skorzystać z mniej standardowych metod. Ot, jak na przykład Dokumentów Google, które przecież są doskonałym środowiskiem do prowadzenia rozmów w mniejszym i większym gronie.

google smartfon

Zobacz też: Microsoft Word czy Dokumenty Google? Podpowiadamy, co jest dla Was lepsze

Dokumenty Google jako komunikator: wymiana karteczkami w XXI wieku

Moje szkolne ławki wyglądały nieco inaczej. Komputery widziałem co najwyżej na lekcjach informatyki, no i może okazjonalnie u niektórych nauczycieli na biurku. A kiedy telefony były zabronione, naturalną formą komunikacji było przekazywanie sobie z rąk do rąk karteczek. Często, po prostu, dla zabicia czasu. O wpadkę nie było jakoś specjalnie trudno, w końcu taka operacja wywoływała poruszenie w całej klasie, teraz młodzież ma dużo łatwiej. Wystarczy przecież napisać coś na ekranie, a skoro to podstawowe narzędzie do robienia notatek, no to… nie ma w tym absolutnie nic podejrzanego. Trzeba tylko wcześniej zadbać o to, aby materiały które tworzymy były udostępnione w interesującym nas gronie osób — i pomysł na czat gotowy.

Zobacz też: Jak najłatwiej i najszybciej utworzyć Dokument Google?

Rozmowy można toczyć na wiele sposobów — ot, chociażby wyróżniając każdego z rozmówców innym kolorem czy krojem czcionki. Nic nie staje też na przeszkodzie, by do pomocy zaprzęgnąć komentarze. Jedno jest pewne, to opcje, które pozwalają w mig zamienić wszystkie współdzielone miejsca pracy w czat. Bo czy to będą arkusze kalkulacyjne, czyste kartki czy slajdy — to już właściwie nic specjalnie nie zmienia. Wszystko działa tak, jak powinno. A co z podejrzliwym wzrokiem nauczyciela? No cóż, przecież wszystkie te komentarze można skasować jednym kliknięciem!

Zobacz też: Nowe funkcje w narzędziach Google, inteligentne odpowiedzi i sprawdzanie gramatyki

Zwykłe blokady to trochę za mało

Oczywiście w szkołach, ale także i w domach — jeżeli komuś zależy na strefie dedykowanej nauce, bez rozpraszania — można blokować strony, serwować firewalle i  tworzyć niestworzone kombinacje. Prawda jest jednak taka, że wielu odciętych od swoich ulubionych źródeł użytkowników zrobi co tylko w ich mocy, by je obejść. A dla podstawowych sposobów takich ścieżek jest wiele — ot, jak chociażby osadzanie w slajdach materiałów YouTube, które pozwolą obejść blokadę popularnego serwisu z filmami. Do tego dochodzi opcja pobierania stron w PDF i cały zestaw innych popularnych sztuczek. Jeżeli chcecie zobaczyć jak kreatywnie można podejść do sprawy, to zaserwujcie zdesperowanym kombinatorom zestaw blokad ;-).

Kombinacje i poszukiwanie dziur, luk, dzięki którym można obejść nałożone blokady były, są i będą. Zmieniają się tylko narzędzia — i w sumie… nie ma w tym nic złego. Może zatem kiedy następnym razem przestanie działać Messenger obejdzie się bez zakładania nowych kont, wystarczą Dokumenty Google?

Źródło