8

Moc nowości w Dokumentach Google, w tym wsparcie dla plików MS Office także na smartfonach!

Dokumenty Google rosną w siłę — internetowy gigant zapowiada kolejny pakiet usprawnień i nowości dla swojego pakietu biurowego.

Dokumenty Google to darmowy pakiet biurowy od Google, który dla wielu okazuje się w zupełności wystarczający. I choć nie da się ukryć że Microsoft Office pod każdym względem jest lepszy, to umówmy się: nie każdy potrzebuje tamtejszych zaawansowanych opcji. A do tych podstawowych — propozycja od internetowego giganta sprawdza się idealnie. A najświeższa aktualizacja ma szansę sprawić, że nieprzekonani użytkownicy będą po nie sięgać jeszcze częściej, bo po długim czasie opcje znane z desktopowego wydania platformy trafiają także do mobilnej aplikacji!

Łatwa edycja plików pakietu Microsoft Office w Dokumentach Google staje się faktem!

Edycja plików bez konieczności konwertowania plików .docx, .xlsx oraz .pptx była już możliwa w Dokumentach Google, owszem, ale wyłącznie na komputerach. Użytkownicy smartfonów i tabletów mieli przed sobą trochę więcej zabawy. Ale nareszcie także aplikacje na smartfony i tablety otrzymują odpowiednie wsparcie, dzięki któremu można będzie skorzystać z tej opcji także i tam. W pierwszej kolejności Android (kwestia najbliższych kilku tygodni), w dłuższej perspektywie iOS. Ale spokojnie, także u Apple mamy się jej doczekać jeszcze w tym roku.

Dlaczego to takie ważne? Bo Microsoft Office cieszy się niesłabnącą popularnością — i miliony ludzi na całym świecie korzystają z formatów przez niego domyślnie oferowanych. PRaca z takimi plikami w drodze z poziomu Dokumentów Google jest nieco bardziej skomplikowana, ale już niedługo.

Inne nowości zmierzające do Dokumentów Google

Jeżeli myśleliście że na tym już koniec, to nic z tych rzeczy. Prezentacje Google doczekały się łatwiejszego przeglądania (z przewijaniem pionowym), dzięki czemu ich prezentacja na wideokonferencjach będzie znacznie łatwiejsza niż dotychczas. Dokumenty zaś stawiają na nierozpraszanie — dlatego nowością która tam trafia jest podgląd linków bezpośrednio z poziomu aplikacji, bez konieczności otwierania przeglądarki i dodatkowych kliknięć które potencjalnie mogą odciągnąć nas od tego co najważniejsze. Opcja jest już dostępna na iOS — a w nadchodzących tygodniach ma trafić na Androida. Wisienką na torcie jest zaś ciemny motyw, który nareszcie trafił na Androida (tu, dla odmiany, znowu iPhone i iPad muszą zaczekać chwilę dłużej). Aha, no i nareszcie na komentarze do naszych dokumentów będziemy mogli odpowiedzieć bezpośrednio z poziomu poczty Gmail, bez konieczności otwierania plików i szukania odpowiednich fragmentów!

Źródło