0

Dokumentacja techniczna na miarę smartfona i tabletu – iFxit oraz Dozuki

Trochę ponad dwa miesiące temu pisałem o potrzebie stworzenia nowego standardu instrukcji, przystosowanych do dzisiejszych realiów, a więc korzystających z urządzeń mobilnych. Okazuje się, że coś podobnego już istnieje i opiera się na dobrowolnym wkładzie użytkowników. Chodzi o iFixit. Zamiast instrukcji obsługi, znajdziemy tam dokumentacje jak naprawić rozmaite urządzenia, np. wymienić baterię lub wyświetlacz w iPhone’ie. Treraz dołączyła […]

Trochę ponad dwa miesiące temu pisałem o potrzebie stworzenia nowego standardu instrukcji, przystosowanych do dzisiejszych realiów, a więc korzystających z urządzeń mobilnych. Okazuje się, że coś podobnego już istnieje i opiera się na dobrowolnym wkładzie użytkowników. Chodzi o iFixit. Zamiast instrukcji obsługi, znajdziemy tam dokumentacje jak naprawić rozmaite urządzenia, np. wymienić baterię lub wyświetlacz w iPhone’ie. Treraz dołączyła komercyjna wersja serwisu przeznaczona dla firm, chcących udostępnić swoją dokumentację użytkownikom i serwisantom  w przyjaznej formie.

iFixit zapewnia odpowiednie narzędzia do stworzenia czytelnej instrukcji krok po kroku, wraz ze zdjęciami, która pozwala samodzielnie przeprowadzić rozmaite naprawy. Samodzielne wykonanie naprawy wiąże się często z mniejszymi wydatkami, ale nie tylko o to chodzi. Często w grę wchodzi również ogromna oszczędność czasu, czy wręcz przeprowadzenie naprawy, która w innym wypadku nie byłaby w ogóle możliwa, ze względu na brak serwisu w okolicy, lub odmówienie naprawy pogwarancyjnej.

Trzeba przyznać, że przygotowane instrukcje są bardzo czytelne, zawierają zdjęcia i opis czynności krok po kroku. Inni użytkownicy mogą edytować instrukcje i umieszczać dodatkowe informacje, albo opis jak poradzić sobie bez określonego narzędzia. Na tym funkcje serwisu się nie kończą. Za jego pomocą możemy zamówić rozmaite części i zestawy naprawcze, jak choćby baterie do iPhone’a. Jest również sekcja Troubleshooting, która pozwoli zdiagnozować na czym polega problem. Ta ostatnia funkcja przypomina serwis Quora, ewentualnie zwykłe forum, z możliwością głosowania na poszczególne odpowiedzi.

Jak wspomniałem, działanie serwisu opiera się na społeczności wolontariuszy. Nie ma jednak powodu, aby średnie i duże firmy nie udostępniły swojej dokumentacji. W tym celu powstał osobny produkt o nazwie Dozuki. Korzystanie z Dozuki niesie ze sobą szereg korzyści. Oprócz narzędzi do łatwego stworzenia instrukcji zawierającej zdjęcia i opisy, nasze instrukcje mogą być również przeglądane na iPadzie i iPhone’ie, dzięki czemu możemy z nich skorzystać również w warsztacie, lub w terenie. Niedługo do grona dołączy aplikacja na Androida. Udostępnianie dokumentacji przez firmy wiąże się z określonymi opłatami zaczynającymi się od 49$ miesięcznie, gdy mamy jedynie jednego autora i rezygnujemy z własnej domeny, aż po 849$ miesięcznie, gdy mówimy o rozwiązaniach Enterprise – podaje serwis The Verge. Należy pamiętać, że nie chodzi o samo udostępnianie obrazków z tekstem, ale również o możliwość zadawania pytań specjalistom, którzy czuwają i postarają się pomóc.

Dokumentacja to w wielu przypadkach jeden z decydujących o zakupie danego urządzenia elementów. Pamiętam jak kiedyś do komputerów Wang dostarczane były niektóre schematy elektroniczne. Niestety rożne firmy różnie do tego tematu podchodzą. Jedni udostępniają kompletną dokumentację, dając klientom możliwość samodzielnego rozwiązywania problemów, inni całkowicie z tego rezygnują, stawiając tylko i wyłącznie na serwis firmowy. Pomijając umożliwienie samodzielnej naprawy, chodzi również o kształcenie pracowników pracujących  w serwisach właśnie. Ponoć już dziś z Dozuki korzystają: O’Reilly, Crucial, oraz California Polytechnic State University.