0

Doczekaliśmy się. Będzie dwuetapowa weryfikacja użytkownika w PlayStation Network

PlayStation Network logo
Cały czas zastanawia mnie, jak to możliwe, że mimo głośnego ataku sprzed lat, Sony jeszcze nie zdecydowało się na wprowadzenie standardów zabezpieczeń znanych z większości sieciowych usług związanych z grami. Wygląda jednak na to, że już niedługo otrzymamy dwuetapową weryfikację.

PSN, ach ten PSN i jego bezpieczeństwo. Ma ją Steam, ma ją Battle.net, GoG, a od 2013 Xbox Live (choć na samym początku więcej miałem z niej nerwów niż pożytku) – nie ma jej Sony. O co może chodzić? O dwuetapową weryfikację użytkownika usługi sieciowej, czyli opcję bezpieczeństwa, która utrudnia wycieki danych, szczególnie tych ważnych – jak chociażby dotyczących kart kredytowych. Sony nie uczy się na błędach – dla przypomnienia, 5 lat temu (2011 r.) wyciekły dane 77 milionów kont użytkowników usługi PlayStation Network. Wśród nich było też 375 tysięcy kont Polaków, z czego 43 tysiące miały do nich podpięte karty kredytowe. Sony swego czasu starało się nawet jakoś to swoim użytkownikom wynagrodzić. Minęło 5 lat, a niewiele się w temacie bezpieczeństwa PSN zmieniało – ba, ataki na sieciową usługę Sony stały się już prawie legendarne.

Chciałbym napisać, że dwuetapowa weryfikacja to oficjalne ogłoszenie, ale jak to często bywa w przypadku Sony, nic nie jest jeszcze pewne. Po najnowszej aktualizacji (4.80), użytkownicy konsol PlayStation 3 zaobserwowali na swoich konsolach nową opcję. Komunikat jest jasny – pojawia się słowo 2-etapowa weryfikacja oraz telefon komórkowy i wiadomość tekstowa. Można już odetchnąć z ulgą?

Niekoniecznie, trudno strzelać jak będzie wyglądał sam mechanizm. Warto przypomnieć, że do PlayStation Network logujemy się na PlayStation 4, PlayStation 3, PlayStation Vita, PlayStation Portable i na aplikacji mobilnej dla iOS oraz Androida – jest więc co zabezpieczać. Nie ma oficjalnego ogłoszenia, nie wiemy więc ile na nowych mechanizm będziemy musieli czekać.

Ja wiem, że dwuetapowa weryfikacja jest czasem kłopotliwa i chociażby na Battle.net miałem kiedyś problemy z tokenem, które skończyły się dopiero po dłuższym kontakcie ze wsparciem technicznym. Zmieniam hasło na PSN średnio raz na 2 miesiące i to póki co najlepszy możliwy sposób radzenia sobie z dziurami w zabezpieczeniach usługi sieciowej PlayStation. Pewnie większości użytkowników konsol weszło to już w krew, ale jestem pewien, że dwuetapową weryfikację przywitają z otwartymi ramionami – ja przynajmniej zamierzam.

grafika

źródło: 1, 2