5

DocSyncer – czyli o tym, że dobry pomysł to nie wszystko.

Docsyncer był to serwis dzięki któremu mogliśmy synchronizować dokumenty pochodzące z pakietu MS Office z naszym kontem w Google Docs. Bez żadnego wsparcia finansowego autorom serwisu udało się stworzyć deskotpową aplikację które potrafiła automatycznie synchronizować dokumenty (w obie strony), wykrywać zmiany w dokumentach i sprawdzać czy pojawiło się coś nowego co należało by przesłać do […]

Docsyncer był to serwis dzięki któremu mogliśmy synchronizować dokumenty pochodzące z pakietu MS Office z naszym kontem w Google Docs. Bez żadnego wsparcia finansowego autorom serwisu udało się stworzyć deskotpową aplikację które potrafiła automatycznie synchronizować dokumenty (w obie strony), wykrywać zmiany w dokumentach i sprawdzać czy pojawiło się coś nowego co należało by przesłać do Google Docs lub MS Office.

DocSyncer powstał w październiku 2007 roku – od tamtego czasu użytkownicy zsynchronizowali dzięki niemu ponad 6 milionów dokumentów. Przez pewien czas sam korzystałem z tej aplikacji i muszę powiedzieć, że nie dość iż była ona praktycznie bezobsługowa to na dodatek działała bardzo sprawnie nawet przy bardzo dużych ilościach dokumentów.



Dobry pomysł to jednak nie wszystko – okazało się, autorzy serwisu nie byli w stanie wymyślić rozsądnego modelu biznesowego dla swojego przedsięwzięcia. Pojawiło się też zagrożenie, że Google zrobi własną wersję aplikacji do synchronizacji dokumentów (co z pewnością odstraszało skutecznie potencjalnych inwestorów.)

Mimo iż DocSyncer notował stały wzrost popularności to jednak twórcy zdecydowali się na zamknięcie serwisu. Zdecydowali, że wolą zbudować nowy serwis niż tracić pieniądze w docsyncer nie mając nadziei na zwrot z inwestycji.

Morałów z powyższej historii można z pewności wyciągnąć klika. Chociaż ciekawe co tak naprawdę było większą przeszkodą w pozyskaniu inwestorów – brak modelu biznesowego ? Czy zagrożenie, że Google zrobi własne narzędzie do synchronizacji dokumentów?

Techcrunch opisując tę historię przypomniał, że twórca Docsyncera swój poprzedni serwis też zamknął (nie sprostał konkurencji) – może więc głównym problemem był zarządzający?