20

Do czego może służyć autobus w XXI wieku?

Ostatnimi czasy W-Fi w środkach komunikacji kojarzy się przede wszystkim z Pendolino. Przynajmniej tak sprawy mają się w Polsce. Okazało się, że nie wygląda to kolorowo i super pociąg znowu oberwał, ale trzeba mieć na uwadze, że nie wyłamał się z pięknego obrazka – potwierdził raczej, iż z sieciami bezprzewodowymi w naszych pociągach czy autobusach […]

Ostatnimi czasy W-Fi w środkach komunikacji kojarzy się przede wszystkim z Pendolino. Przynajmniej tak sprawy mają się w Polsce. Okazało się, że nie wygląda to kolorowo i super pociąg znowu oberwał, ale trzeba mieć na uwadze, że nie wyłamał się z pięknego obrazka – potwierdził raczej, iż z sieciami bezprzewodowymi w naszych pociągach czy autobusach jest raczej słabo. I pewnie wielu pasażerów życzyłoby sobie, by było u nas tak, jak w Porto.

Portugalskie miasto kojarzy się raczej z ciekawą architekturą, dobrą kuchnią i klubem piłkarskim, a nie z Wi-Fi, ale to może się niedługo zmienić. Na ulice wyjechały tam setki autobusów i taksówek pełniących rolę nie tylko środka transportu, ale też routera Wi-Fi. Jeśli wierzyć informacjom dostępnym w Sieci, to projekt ów jest największym przedsięwzięciem tego typu, jakie do tej pory zrealizowano. Każdego miesiąca dziesiątki tysięcy pasażerów będą mogły korzystać z Internetu bez konieczności przełączania się na Internet dostarczany przez operatora.

Zastanawiam się, czy owe mobilne routery będą mogły być wykorzystywane przez pieszych? Czy wysłanie w trasę setek pojazdów z Wi-Fi sprawi, że siedzący na ławce człowiek będzie mógł korzystać z Wi-Fi dostarczanego przez miasto? Na pierwszy rzut oka wydaje się to mało prawdopodobne, ale z drugiej strony, realizowano już chyba bardziej futurystyczne projekty. W takiej wersji sprawa wyglądałaby jeszcze ciekawiej. Zresztą, zawsze można to po prostu połączyć ze stacjonarnymi routerami, np. takimi, jakie mają się pojawić w Nowym Jorku, i mogłaby powstać naprawdę wartościowa instalacja ułatwiająca życie mieszkańcom.

Sprawa rozbija się oczywisćie o koszty, które nie byłyby niskie, ale, taki system mógłby przynosić wiele korzyści. Od pieniędzy poczynając (m.in. z reklam), przez promocję miasta, po zbieranie danych – niekoniecznie na temat pasażerów. W Porto jeżdżące routery mają być zbieraczami informacji: dadzą znać odpowiednim służbom, gdy dojdzie do wypadku, pewnie da się je wykorzystać do rozładowywania korków, kosze na śmieci mają przesyłać za ich pośrednictwem komunikat, że są pełne i przydałaby się wizyta śmieciarki. To zaledwie kilka przykładów, więcej pomysłów pojawi się z czasem.

Coraz częściej mówimy o idei inteligentnych pojazdów czy inteligentnych domów, a nadal rzadko wspominamy o nich w szerszym kontekście, czyli w ramach inteligentnego miasta. To ostatnie nie jest dla przeciętnego odbiorcy tak intrygujące, jak nowy smartfon, ale w przyszłości może mieć wielki wpływ na jakość naszego życia, jego tryb, przyzwyczajenia jednostek i zachowanie mas. Zaczyna się od uczynienia z autobusu routera, a kończy na… Możliwe, że się nie kończy.

Źródło grafiki: youtube.com