45

Spóźnił Ci się ostatnio zegarek? Jest na to wytłumaczenie

Powiem Wam, że sam byłem zdziwiony tym, że w ostatnim czasie sporo zegarków podłączonych do prądu spóźniało się. Kilka dni temu złożyłem wizytę rodzicom i szybko zauważyłem, że zarówno kuchenka mikrofalowa, jak i kuchnia gazowa wskazywały bardzo "dziwne" godziny, z opóźnieniem sięgającym kilku minut. Przerw w dostawie prądu nie było. Nikt przy nich nie grzebał. Co więc poszło nie tak?

Zacząłem badać tę sprawę: zegarek w samochodzie wskazywał poprawną godzinę. Telefon komórkowy także. Szybko odkryłem, że te czasomierze, które są podłączone do prądu z gniazdka i nie aktualizują swoich wskazań wedle zewnętrznych źródeł danych spóźniają się do 6 minut względem innych. Szukając informacji na ten temat w sieci zauważyłem całkiem sporo publikacji ujawniających przyczyny tego problemu – jedną z takich jest ta z The Verge chyba całkowicie wyczerpująca problem.

Mogliście tego nawet nie zauważyć, ale to „przez prąd” Wasze zegarki się spóźniają

Te czasomierze, które są podłączone do źródła prądu i nie aktualizują swoich wskazań zgodnie z danymi np. z serwerów dostarczających czas bazują na pewnej właściwości energii elektrycznej, która znajduje się w naszych gniazdkach. Otóż, w ramach powszechnie wykorzystywanej infrastruktury mamy do czynienia z prądem zmiennym, czyli takim, w którym kierunek przepływu energii zmienia się określoną ilość razy na sekundę. Z punktu widzenia przesyłania energii daje to możliwość efektywnego dostarczania prądu – w Europie częstotliwość to 50 herców.

W elektronicznych czasomierzach tę właściwość prądu wykorzystuje się do utrzymania ustawionego czasu i jego mierzenia. Producent zegarka doskonale wie jaka jest częstotliwość prądu w gniazdku i do niego dostosowuje komponenty mierzące czas. Jakakolwiek zmiana w częstotliwości będzie skutkowała tym, że zegarek albo zacznie się spóźniać, albo nawet przyspieszy.

zegarek

Winny jest spór między Serbią a Kosowem

W całym tym zamieszaniu wygląda na to, że winna jest sytuacja między Serbią oraz Kosowem. Jak się okazuje, dostarczanie energii elektrycznej opiera się na systemie „popytu i podaży”, szacuje się ile potrzeba energii do zaspokojenia potrzeb poszczególnych krajów. Tyle, że Kosowo nie płaci za energię elektryczną, ale w dalszym ciągu z niej korzysta – nie ustalono jeszcze do końca kto jest odpowiedzialny za finansową stronę infrastruktury. Jako, że Kosowo nie płaci za energię, nie jest uwzględniane wśród państw, którym należy oddać pewną część prądu. Tyle, że ten kraj w dalszym ciągu z niej korzysta – system popytu oraz podaży nieco się „popsuł” i poskutkowało to spadkiem częstotliwości prądu AC w gniazdkach – po to, aby nie doszło do awarii.

Na szczęście, doszło do tymczasowego rozstrzygnięcia tego sporu we wtorek – Kosowo zaoferowało się z uiszczeniem opłaty w wysokości 1 mln euro za zużycie energii. Niestety, w dłuższej perspektywie potrzebne będzie podpisanie nowego, znacznie trwalszego porozumienia.

A zatem, problemy z zegarami powinny odejść w zapomnienie, ale trzeba poczekać kilka tygodni, aż sytuacja w sieciach się ustabilizuje. W tym czasie pamiętajcie o tym, aby na bieżąco aktualizować swoje czasomierze, których sprawność obliczeń zależy od częstotliwości prądu w sieci.