13

Dla integracji z kalendarzem Google porzucę Wunderlist na rzecz Todoist

Wunderlist trafił w ręce Microsoftu, co pewnie jest dobrą wiadomością dla jego użytkowników, a już w szczególności tej części, która korzysta z Outlooka, OneNote’a i innych. Ja nie korzystam (choć od czasu do czasu mnie korci) i prawdopodobnie niebawem Wunderlist porzucę. Powód jest jednak inny. Konkurencyjny Todoist przekabacił mnie zapowiedzią integracji z Kalendarzem Google. Todoist […]

Wunderlist trafił w ręce Microsoftu, co pewnie jest dobrą wiadomością dla jego użytkowników, a już w szczególności tej części, która korzysta z Outlooka, OneNote’a i innych. Ja nie korzystam (choć od czasu do czasu mnie korci) i prawdopodobnie niebawem Wunderlist porzucę. Powód jest jednak inny. Konkurencyjny Todoist przekabacił mnie zapowiedzią integracji z Kalendarzem Google.

Todoist rozwija się w podobny sposób, co Wunderlist. Usługa również jest dostępna na wielu platformach oraz przeglądarce (jako dodatek jak i samodzielny serwis www). Od jakiegoś czasu jest również otwarta dla deweloperów, zapewniając im odpowiednie narzędzia. Teraz, w wyniku zmian w API otworzyły się przed nią zupełnie nowe możliwości. Teraz Todoist ma pełnowartościową platformę deweloperską. Mało tego, zapowiedziano również pierwszą edycję konkursu Developer’s Challenge, w którym programiści tworzący rozwiązania dla Todoist będą mogli łącznie wygrać nagrody o wartości 10 tys. dolarów. A wszystko to oparte na zasadach open-source, co powinno się spodobać wszystkim.

Co to jednak oznacza dla użytkowników? Nowe API sprawia, że już niebawem usługa będzie integrowała się z nowymi platformami: Kalendarzem Google, Evernote oraz Github. W każdym z tych przypadków synchronizacja ma się odbywać w obie strony. Przykładowo, gdy dodamy jakieś zadanie i przypiszemy mu termin, pojawi się ono w kalendarzu. Gdy jednak zmienimy jego datę tam, zmieni się ona również w Todoist. Zapowiada się na bardzo elastyczne i funkcjonalne narzędzie.

nexus2cee_Todoist-GCal-sync1

Dla mnie ta funkcja jest symbolicznym „killerem”. Dotąd trzymałem się mocno Wunderlist – miał wszystko, czego potrzebowałem. Intensywnie jednak korzystam również z Kalendarza Google i możliwość połączenia obu usług jest dla mnie naprawdę atrakcyjną wizją, która pozwoli zaoszczędzić trochę czasu i poprawić efektywność. Łącznie Todoist integruje się zatem teraz z 6 usługami (wcześniej wbudowano już połączenie z Pocket, Hacker News i Cat Comments). Z czasem ta lista będzie się zapewne wydłużać.

Swoją drogą, szkoda, że Google Tasks zostały porzucone przez Google’a. Gdyby wyposażyć je w niezbędne współcześnie funkcje i nieco dopakować mobilnymi aplikacjami, otrzymalibyśmy bardzo wartościową usługę. A tak niestety pozostaje się cieszyć, że z kalendarzem integrują się zewnętrzne serwisy.