33

To tylko w Polsce jest możliwe – dla fiskusa rabat to przychód i trzeba zapłacić od niego podatek

Uszczelnienie systemu podatkowego to jedno, ale szukanie na siłę pieniędzy przez skarbówkę, to już zupełnie inna bajka. Jak pisze wczorajsza Rzeczpospolita, Urząd Skarbowy wydał zaskakującą interpretację, co ważne zwróciła się z prośbą o nią - sama z siebie, nasza największa platforma zakupowa - Allegro.

Można przy tym odnieść wrażenie, że zwracając się z jakąkolwiek wątpliwością do fiskusa i z pytaniem na końcu – czy trzeba odprowadzać z tego podatek? Zawsze otrzymamy odpowiedź, że tak. Działają już z automatu, bo jak inaczej zrozumieć interpretacje w sprawie rabatów, które dla urzędu skarbowego są przychodem klientów. Padłby przecież cały system rabatów, które udzielane są na potęgę przez największych sprzedawców. Już widzę te miliony PIT-8C wystawianych przez Allegro i podobne platformy.

Na szczęście są jeszcze w tym kraju instytucje, które trzymają pieczę na zdroworozsądkowym podejściem do podatków. Po tej zaskakującej interpretacji, którą fiskus uzasadnił tym, że rabaty udzielane są nie przez sprzedawców, a przez Allegro, więc nie są one obojętne podatkowo, Allegro zaskarżyło tę interpretację do WSA. Argumentacja Allegro skłaniała się do trwania przy stanowisku, że nie ma tu znaczenia, czy rabat udziela sprzedawca czy pośrednik, gdyż skutki dla klientów korzystających z tych rabatów są takie same. WSA przychyliło się do tej argumentacji i wydało wyrok korzyść Allegro.

Jak zauważył sędzia NSA Maciej Jaśniewicz, z rabatu może skorzystać każdy użytkownik. Jest to powszechny mechanizm oferowany nieograniczonemu kręgowi użytkowników platformy internetowej. A to powoduje, że nie ma realnego przysporzenia. W ocenie NSA nie ma też znaczenia, czy rabat jest oferowany przez sprzedawcę czy samą platformę. Dla klienta nie ma to znaczenia. Rabat jest środkiem powszechnie dostępnym, a wtedy, jak podkreślił NSA, przychodu do opodatkowania PIT nie ma. Wyrok jest prawomocny.

Skarbówka się nie poddała i zaskarżyła wyrok do NSA, który na szczęście również stanął po stronie Allegro, no i konsumentów, którzy z rabatów korzystają od lat. Brawo!

Źródło: Rzeczpospolita.