3

DJI Mini 2 to mały dron o ogromnych możliwościach

Pamiętam czasy, kiedy kupno drona wiązało się nie tylko z dużym wydatkiem, ale również koniecznością okiełznania sprzętu. Urządzenia przeznaczone były dla profesjonalistów lub półprofesjonalistów i choć zdobywały coraz większą popularność, nie były po prostu dla każdego. Myślę, że DJI Mavic Mini zmienił podejście do tego typu sprzętów, a DJI Mini 2 to ewolucja, której ten świetny dron potrzebował.

DJI Mini 2 sprzedawany jest w dwóch wersjach, mi przyszło sprawdzić tę podstawową, na którą składa się sam dron, kontroler, zapasowe śmigła oraz zestaw kabli pozwalających podłączyć „pada” do smartfona. Mamy tu wszystkie najpopularniejsze końcówki, więc nie ma znaczenia, czy używacie smartfona z Androidem, czy wybraliście iOS. Podmiana okablowania trwa kilka sekund.

Specyfikacja:

  • Waga: 249 gramów
  • Wymiary: 245x289x56 mm
  • Zasięg transmisji: 6 km
  • Obiektyw: f/2.8
  • Przetwornik: 1/2.3 CMOS 12 Mpix
  • Rozdzielczość filmów: 3840×2160
  • Rozdzielczość zdjęć: 4000×3000
  • Czujniki: kamera+czujnik odległości
  • Maksymalna prędkość: 16 m/s
  • Pojemność baterii: 2250
  • Przewidywany czas lotu: do 31 minut

Po co zmieniać wygląd czegoś, co wygląda dobrze?

Wizualnie dron praktycznie się nie zmienił, choć dioda LED z przodu bardzo przydaje się kiedy podczas lotu nagle stracicie sprzęt z oczu lub planujecie wzbić się w powietrze przy gorszych warunkach oświetleniowych lub w nocy.

Dron waży 249 gramów, ale konstrukcja jest na tyle zwarta i spójna, że choć robi duże wrażenie swoim małym rozmiarem, to nie wygląda na coś, co miałoby się łatwo uszkodzić. Składane ramiona ze skrzydłami jeszcze bardziej zmniejszają rozmiar urządzenia, które bez trudu zmieści się do plecaka fotograficznego, na upartego da się go też wsunąć do kieszeni dużych, szerokich bojówek.

Nowy kontroler, nowe możliwości

W zestawie z dronem znajdziecie znany z Mavica Air 2 kontroler działający w oparciu o Ocusync 2.0. To jedna z dwóch podstawowych zmian względem poprzedniego modelu i to w dodatku znacząca. Według zapewnień producenta, połączenie drona z kontrolerem powinno wystarczyć na odległość aż 6 kilometrów, co względem pierwszego Mini daje aż 150% wzrost. Tu jednak trzeba pamiętać, że mówimy o maksymalnym zasięgu w idealnych warunkach. Jeśli ktoś decyduje się na lot w mieście, zasięg ten będzie znacząco mniejszy z uwagi na interferencje. Zasadniczo jednak połączenie jest stabilne – zarówno jeśli chodzi o sterowanie jak i podgląd z kamery na ekranie smartfona. Zmiana więc jak najbardziej na plus.

Sam kontroler natomiast jest niewielki, ale zgrabny, ma dobrze rozplanowane przyciski i pewnie leży w dłoniach. Smartfona wsuwamy do specjalnego wysięgnika i podłączamy przewodem. Aplikacja DJI Fly błyskawicznie łączy się z dronem i nie zdarzyło się abym kiedykolwiek miał problem z połączeniem. Bardzo fajnym pomysłem są odkręcane gałki kontrolera, które do transportu chowa się w specjalne schowki w obudowie – dzięki temu niczego nie uszkodzicie, a przenoszenie kontrolera będzie wygodniejsze.

Są wydzielone przyciski do robienia zdjęć i nagrywania wideo oraz przełącznik trybów lotu – CineSmooth by nagrania były jak najbardziej płynne, normal oraz sport, gdzie w tym ostatnim DJI Mini 2 zamieni się trochę w wyścigówkę. Polecam jednak zaczynać swoją przygodę z pierwszym trybem, gdzie i tak sprzęt trzeba wyczuć, bo reaguje na ruchy gałek odpowiednio szybko.

Aplikacja DJI Fly

Drona spinamy ze wspomnianą aplikacją DJI Fly. Ma jasno rozpisane funkcje, powiela je z kontrolera, pozwala też szybko i wygodnie zmieniać tryby nagrań oraz zdjęć jak również przejść w tryb manualny kamery. Automatowi można zaufać, ale warto też samemu pogrzebać w ustawieniach migawki czy ekspozycji, bo może się okazać, że lepiej skonfigurujecie kamerę do efektu, który chcecie osiągnąć.Aplikacja na samym starcie jasno pokazuje strefy lotów i warto uważać, bo choćby w Warszawie jest ich naprawdę sporo, a chyba nikt nie chce mieć nieprzyjemności. Mam to „dronowe” nieszczęście, że mieszkam niedaleko lotniska, więc miałem ograniczone pole manewru jeśli chodzi o możliwość lotów w okolicy i dobrze, że aplikacja DJI Fly mnie o tym ostrzegała. Szkoda, że nie podpowiada kiedy planować wypady z dronem na nagrania, bo złapanie ładnej pogody podczas tegorocznej jesieni graniczyło w moim przypadku z cudem i najwięcej latałem kiedy wszystko naokoło było szaro-bure. I bardzo żałuję, że nie miałem okazji zabrać DJI Mini 2 na jakiś wakacyjny, zagraniczny wyjazd gdzie niebo jest przepięknie niebieskie, a białe morskie fale uderzają o czystą plażę – myślę, że sprzęt rozwinąłby wtedy skrzydła. Mam nadzieję, że uda mi się go wypożyczyć od DJI na najbliższe wakacje.

Mały, lekki, a w powietrzu wariat

DJI Mini 2 waży 249 gramów i aż trudno uwierzyć, że tak mała i lekka konstrukcja będzie w stanie poradzić sobie w powietrzu. Ale ten sprzęt lubi zaskakiwać i jako że nie miałem okazji latać jedynką, byłem bardzo zaskoczony jak ten sprzęt sprawuje się w powietrzu. Nawet na kilkudziesięciu metrach podgląd z kamery pokazywał, że dron jest w stabilny, a ruchy gałek na kontrolerze przekładają się na to, co robi urządzenie. Szczególnie przypadła mi do gustu bardzo dobrze działająca funkcja RTH (Return To Home), gdzie ustawiłem sobie wysokość na jakiej dron ma wracać do punktu startu i uruchamiałem ją jednym przyciskiem na ekranie smartfona. Ucieszą się z niej wszyscy, którzy obawiają się o zgubienie w terenie. Za każdym razem DJI Mini 2 wracał dokładnie do tego punktu, w którym stałem.

Bardzo fajne są też dodatkowe funkcje nagrań. To bajery, ale z fajnym efektem – wznoszenia czy krążenia wokół operatora. Myślę, że można za ich pomocą zrobić bardzo ładne, filmowe ujęcia. Czy raczej zrobi je za nas dron, bo po ich uruchomieniu wszystko bierze na siebie.

Drugą podstawową różnicą względem pierwszego Mini jest kamera 4K (wcześniej maksymalna rozdzielczość wynosiła 2,7K). Większy rozmiar matrycy to jednak nie wszystko, dostajemy wideo w 100 Mb/s i widać to podczas przeglądania zarejestrowanych materiałów wideo. Myślę, że przy odrobinie treningu i zaangażowania, śmiało nakręcicie tym naprawdę bardzo ładne filmy. Producent umożliwił również robienie zdjęć w formacie RAW, co znacząco ułatwia późniejszą obróbkę dając zdecydowanie większe możliwości w postprodukcji. Jest też szeroka panorama, podczas której dron robi wokół siebie zdjęcia.

DJI Mini 2 nie jest rewolucją dla serii, ale znaczącą i potrzebną ewolucją. Lepszy kontroler, zdecydowanie lepszy, pewniejszy sposób połączenia gwarantujący dużo większy zasięg. Do tego kamera 4K przy zachowaniu tak samo małej konstrukcji. Na jednej baterii dron lata około 25-30 minut, więc w tym temacie nie trzeba było iść na kompromisy przy ulepszaniu wspomnianych rzeczy. To kompaktowe urządzenie zaskakuje swoimi możliwościami, a i cena jest rozsądna – DJI Mini 2 w podstawowym zestawie wyceniono na 2199 złotych.

Tekst powstał we współpracy z DJI.