disney+
15

Jeśli to przyspieszy debiut Disney+ w Polsce, to niech zrobi to nawet CANAL+

Nowa usługa VOD Disney+ zadebiutuje już w najbliższy wtorek, ale nie w Polsce. Nie znamy konkretnej daty jej premiery nad Wisłą, ale być może CANAL+ sprawi, że nastąpi to szybciej, niż sądziliśmy.

Zaplanowana na 12 listopada premiera Disney+ to także chwila, w której zadebiutują oryginalne seriale tej platformy, między innymi wyczekiwany przeze mnie „The Mandalorian” opowiadający o profesji łowcy nagród w świecie Gwiezdnych Wojen. Niestety, wszystko wskazuje na to, że w dniu debiutu polscy użytkownicy nie będą mieli szansy nie tylko skorzystać z platformy, ale nie zobaczą też nowości w żadnym innym miejscu. Mimo, że nieobecne w Polsce DC Universe podzieliło się prawami do swoich seriali z Netfliksem (dzięki czemu oglądamy np. „Tytanów„), to Disney wcale tej praktyki nie będzie powielać, bo zagroziłoby to w szerszej perspektywie międzynarodowej ekspansji Disney+.

Filmy i seriale Disney+ po polsku już są

W efekcie, będziemy musieli obejść się smakiem i choć niektóre źródła sugerowały, że Disney+ może pojawić się w Polsce już na początku przyszłego roku, to nie do końca wierzę w taki optymistyczny scenariusz. Nawet jeśli mamy twarde dowody na to, że polska oferta jest przygotowywana przez Disney. Są nimi polskie wersje zwiastunów oryginalnych produkcji Disney+ jak „The Mandalorian”, „Zakochany kundel” i inne. Dodatkowo, polski język widnieje na liście dostępnych wersji językowych przy tych produkcjach w testowej wersji platformy, więc już lada moment będziemy mogli przekonać się jak wypadają polskie wersje seriali w amerykańskiej usłudze na terenie Holandii.

Platforma CANAL+ wprowadzi Disney+ do Polski?

Być może szansą na przyspieszenie procesu wdrożenia Disney+ w Polsce będzie partnerstwo z CANAL+. Taka współpraca jest brana pod uwagę we Francji, gdzie grupa CANAL+ (należąca do spółki Vivendi) jest wieloletnim partnerem Disney zajmując się dystrybucją filmów i kanałów telewizyjnych amerykańskiego giganta. Według doniesień francuskiego serwisu „La Lettre A”, grupa CANAL+ jest zainteresowana dystrybucją usługą Disney+ na wyłączność na terenie Francji, do czego miałoby dojść już wiosną 2020 roku. Disney+ znalazłby się w ofercie CANAL+ jako dodatkowo płatna opcja, ale dostęp można by wykupić także w pakiecie z płatnymi kanałami. Drugi z wariantów gwarantowałby oczywiście niższą cenę, bo działałoby to na tej samej zasadzie, co HBO GO, gdzie w zestawie z trzema kanałami telewizyjnymi usługa VOD kosztowała kilka złotych lub była dodawana za darmo.

Zakładam też możliwość, w której Disney+ byłoby składową nowej oferty w usłudze VOD od CANAL+ (prawdopodobnie o nazwie myCANAL), którą ma uruchomić platforma. Wtedy Disney+ byłoby dostępne bez dwuletniej umowy z operatorem.

CANAL+ zapowiedział już wdrożenie obsługi Netfliksa na swoich dekoderach, do czego dojdzie także w Polsce. To wszystko pozwala sądzić, że w przypadku porozumienia we Francji, szanse na przeniesienie umów nad Wisłę by wzrosły. Tym bardziej, że Disney+ na pewno byłoby łatwiej pojawić się na nowym, polskim rynku z takim partnerem jak platforma CANAL+ u boku. Jeśli miałoby to przyspieszyć wkroczenie Disney+ do Polski, to jestem za tym pomysłem, bo po ewentualnym sukcesie, perspektywa uwolnienia oferty na pewno byłaby bardziej realna.

Polecamy: Sprawdzamy nową usługę VOD Disney+. Oto nasze wrażenia

Disney+ wystartuje 12 listopada w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Holandii, Australii oraz Nowej Zelandii. Następne kraje, w tym państwa Europy zachodniej, centralnej i wschodniej, miałyby ugościć Disney+ na przestrzeni następnych kilkunastu miesięcy. Nie wiemy, jakie dokładnie plany ma Disney, ale wszystkie powyższe informacje mogą sugerować, że na seans „The Mandalorian” w polskiej wersji usługi nie będziemy czekać aż tak długo.