27

Digg kiedyś też był wielki, niepokonany z perspektywami na miliardy. Teraz inwestorzy dorzucają aby przeżył

Plotki mówiąc, że Digg stoi krótko z gotówką, przez co sytuacja finansowa firm nie wygląda najlepiej. Niedawno na Techcrunch ukazała się informacja o wewnętrznej inwestycji dzięki której Digg pozyskał ok 5 milionów dolarów. Oznacza to, że obecni inwestorzy po prostu dorzucili trochę więcej pieniędzy, po to aby ustabilizować sytuację firmy. Warto w tym momencie wspomnieć […]

Plotki mówiąc, że Digg stoi krótko z gotówką, przez co sytuacja finansowa firm nie wygląda najlepiej. Niedawno na Techcrunch ukazała się informacja o wewnętrznej inwestycji dzięki której Digg pozyskał ok 5 milionów dolarów. Oznacza to, że obecni inwestorzy po prostu dorzucili trochę więcej pieniędzy, po to aby ustabilizować sytuację firmy.

Warto w tym momencie wspomnieć o tym, że Digg to serwis z już prawie 7 letnią historią. W tym czasie pozyskał blisko 50 milionów dolarów osiągając w pewnym momencie wycenę na poziomie 150 milionów dolarów. Digg był swojego czasu w pierwszej 100 stron generujących największy ruch, a jego założyciel pojawiał się na okładkach wielu czasopism jako cudowne dziecko internetu.

Jeszcze nie tak dawno Digg uznawany był za społecznościowy cud i trudno było sobie wyobrazić, że serwis ten będzie miał problemy zarówno finansowe jak i związane z popularność.




Co się więc stało? Digg był przecież świetną koncepcją, która w pewnym sensie zmieniła sposób w jaki konsumujemy treść w internecie, miał świetnych i doświadczonych inwestorów i bardzo zaangażowany zespół. W okół serwisu było też bardzo dużo pozytywnego buzzu. Było więc wszystko co potrzeba do tego aby rozwinąć startup w stabilny biznes z dobrą pozycją wśród internetowych mediów.

Stało się jedno, powstał Twitter. Początkowo wyglądało na to, że zmieni on sposób komunikacji ale szybko też model Twittera wpłynął na to jak dzielimy się informacjami. Dzięki Twitterowi cały świat dowiadywał się szybciej o najgorętszych wydarzeniach, newsy trafiały do mediów z pierwszej ręki, nie potrzeba było kilkuset głosów jak na Digg aby stwierdzić, że dana informacja jest hitem.

Facebook również pomógł dobijać Digga, nie wiem czy pamiętacie ale stream z informacjami, lubię to i inne rozwiązania tego typu nie były w Facebooku od początku, ale kiedy się pojawiły był to kolejny gwóźdź do trumny Digga.

Piszę o Diggu dlatego, że jest to dla mnie przykład jak szybko przemijają rzeczy w internecie, jak szybko traci się popularność i jak niespodziewanie się to staje. W kontekście historii Digga warto teraz popatrzeć na miliardowe wyceny firm, które mogą pochwalić się dopiero dosłownie kilkuletnim doświadczeniem. Nie przeżyły one jeszcze zmiany trendu, zmiany upodobań internautów itp. Długoterminowe inwestycje w taki przedsiębiorstwa to moim zdaniem pomyłka, natomiast jako podmioty do spekulacji i szybkiego dealu nadają się idealnie.