4

Twórca Destiny 2 przekonuje, dlaczego mikropłatności są dobre

Ostatnio zrobiło się dość głośno na temat Destiny 2. Wszystko przez nadchodzący dodatek, migrację na Steam oraz nową funkcjonalność w postaci cross-save. Tym razem jednak ktoś z Bungie postanowił zabrać głos w sprawie mikoropłatności i dlaczego są one dobre dla studia. Choć pewnie wielu z Was uważa, że to właśnie dzięki nim każdy pracownik studia jeździ autem za setki tysięcy, to prawda jest nieco inna.

Bez mikropłatności Destiny 2 byłoby uboższe

Spędziłem z Destiny i jej kontynuacją setki godzin. Choć obie posiadały mikropłatności, to nigdy nie czułem, że osoby korzystające z nich miały nade mną jakąś przewagę. Ostatnio nie logowałem się do świata produkcji Bungie, więc możliwe, że coś się zmieniło. W końcu nie bez przyczyny dyrektor odpowiedzialny za ten tytuł postanowił napisać dość długi wpis na blogu na temat opcjonalnych płatności. Luke Smith postanowił wyjaśnić, dlaczego według niego dodatkowe wsparcie finansowe w postaci sprzedaży przedmiotów kosmetycznych w grze to coś dobrego. Podkreślił, że uzyskane w ten sposób fundusze nie byłyby w stanie stworzyć takiego dodatku, jak nadchodzący Shadowkeep, ale bardzo pomagają przy aktywnym tworzeniu Destiny 2. Jako przykład podał ozdoby z Whisper of the Worm, których sprzedaż pokryła koszty przygotowania misji i nagród Zero Hour. Takiej mniejszej zawartości jest znacznie więcej i gdyby nie mikropłatności, to pewnie wielu z nich gracze nie mogliby otrzymać.

Mikropłatności to duża część biznesu ciągle rozwijanych gier. Nie mówię, że dzięki nim można opłacić studio czy taki projekt, jak Shadowkeep. Żadne z tych dwóch nie mogło by funkcjonować bazując jedynie na tych funduszach. Natomiast, dzięki nim możemy tworzyć nową kreatywną zawartość, na którą normalnie nie byłoby nas stać. Na przykład: dzięki ozdobom Whisper of the Worm bylismy w stanie opłacić prace misji Zero-Hour, a to jest diabelnie istotne.

Destiny 2

F2P, nowy dodatek i wiele więcej

Bungie najwidoczniej widzi, że ludzie nie do końca akceptują sprzedaż dodatkowych przedmiotów w Eververse. Studio chce natomiast znaleźć złoty środek, dzięki któremu większość graczy powinna być zadowolona. Wraz z Shadowkeep zostanie położony większy nacisk nad odseparowaniem płatnych rzeczy związanych z rozgrywką i tych czysto kosmetycznych. Co więcej, dostęp do sklepu nie będzie już wymagał wycieczki na Tower, co zapewne ucieszy masę osób. Nowy dodatek zadebiutuje w przyszłym miesiącu, a podstawowe Destiny 2 przejdzie na model F2P. 21 sierpnia zostanie włączona funkcja cross-save, a wersja PC zacznie przeprowadzkę z Battle.net na Steama. Nie ukrywam, że wszystko to, co niebawem spotka tę markę, bardzo mnie interesuje. Od wydania dwójki minęło już trochę czasu, a gra przybiera coraz to większe rozmiary. Do tego rozwód Bungie z Activision wydaje się mieć pozytywny wpływ na omawianą markę. Jak Wy patrzycie na Destiny 2? Zamierzacie grać dalej, wrócić, czy może nie dacie jej kolejnej szansy?