12

Darmowe klucze Windows Media Center pozwalają też na permanentną aktywację pirackiego Windows 8

Microsoft znów strzela sobie w kolano. Przed kilkoma dniami świat dowiedział się o kiepskiej sprzedaży nowego systemu, a wczoraj wyszło na jaw, że udostępnione za darmo klucze pozwalającego na upgrade systemu do edycji Media Center pozwalają też na aktywację pirackich kopii systemu. Szczodrość nie popłaca? Jak donosi blog Windows Wave, a za nim kilka czołowych […]

Microsoft znów strzela sobie w kolano. Przed kilkoma dniami świat dowiedział się o kiepskiej sprzedaży nowego systemu, a wczoraj wyszło na jaw, że udostępnione za darmo klucze pozwalającego na upgrade systemu do edycji Media Center pozwalają też na aktywację pirackich kopii systemu. Szczodrość nie popłaca?

Jak donosi blog Windows Wave, a za nim kilka czołowych branżowych serwisów, klucze Windows Media Center mogą w prosty sposób posłużyć do permanentnej aktywacji nowego Windowsa. Paradoksalnie ósemka miała być znacznie twardszym orzechem do zgryzienia dla piratów, bo Microsoft zrezygnował z woluminów kluczy, co oznacza, że każda wersja systemu wymaga unikatowego kodu do aktywowania. Jak się okazało, także i ten bastion szybko upadł – wystarczy spojrzeć na The Pirate Bay, gdzie wypuszczono już dziesiątki różnego rodzaju aktywatorów.

Wracając jednak do tego bardziej „legalnego” sposobu. Jak wiemy, jakiś czas temu Microsoft udostępnił za darmo klucze, za pomocą których możemy dokonać rozbudowy naszego systemu Windows 8  o program Media Center. Taki kod może otrzymać każdy, kto wyrazi taką chęć na stronie MS. Promocja jest jednak aktywna jedynie do końca stycznia. Potem za edycję Media Center będzie trzeba dodatkowo dopłacić.

Okazuje się, że ta szczodrość wyszła gigantowi z Redmond bokiem, bo klucze Media Center mogą równie dobrze posłużyć do aktywacji pirackich kopii systemu. Na ogół posiadacze takich wersji systemu używają (pierwotnie przygotowanej z myślą o sieciach firmowych) aktywacji KMS, która daje im 180 dni spokoju. Windows aktywowany w ten sposób i potraktowany kluczem Media Center ma być aktywowany permanentnie. Okazuje się bowiem, że użyty podczas upgrade’u kod zastępuje ten, który zastosowano poprzednio. W przyszłości zatem każdorazowe sprawdzanie legalności Windowsa będzie się odwoływać do otrzymanej za darmo licencji Media Center, a nie pirackiego ciągu znaków. W rezultacie użytkownik ma za darmo w pełni aktywowany system bez jakiegokolwiek ograniczenia czasowego.

Niektórzy bagatelizują sprawę, tłumacząc, że promocja na darmowe klucze trwa tylko do końca stycznia i nie da to piratom szczególnie wielkich korzyści (a Microsoftowi strat…). Myślę jednak, że przez tę wpadkę (oczywiście zakładając, że Microsoft nic z nią nie zrobi, w co wątpię) Microsoft może stracić wielu klientów, którzy „już prawie” zdecydowali się na zakup legalnej wersji. Z drugiej strony do końca stycznia trwa też promocja cenowa na sam system, którego cena w systemie aktualizacji ze starszej wersji, nie jest znowu aż tak wysoka, żeby łaszczyć się na pirackie rozwiązania – przynajmniej z mojego punktu widzenia.

Nie ukrywam jednak swojego pobłażliwego uśmiechu, którym obdarowałem w myślach Microsoft. Firma tak zawzięcie i intensywnie walcząca z piractwem, zaliczyła solidną wpadkę, która w dodatku nie polega na wykryciu dostępnej jedynie programistom dziury w systemie aktywacji, tylko logicznym powiązaniu kilku czynności (w dodatku teoretycznie legalnych, bo przecież KMS jest dziełem samego giganta z Redmond).