8

Ten film i serial znacie wszyscy – rozmawiamy z gwiazdą Fantastycznych zwierząt i The Walking Dead

Jeszcze niedawno odwiedził Nowy Jork i Paryż 65 lat przed wydarzeniami z książek i filmów Harry'ego Pottera, a teraz musi radzić sobie w post-apokaliptycznym świecie, gdzie... nie do końca wkomponowuje się w bezwzględną i wymagającą rzeczywistość. Dan Fogler, czyli Jacob Kowalki z Fantastycznych Zwierząt, a teraz Luke z The Walking Dead, opowiada m. in. o różnicach w produkcjach i ulubionych postaciach.

Jacob Kowalski to rola, która dała mu największą popularność. Na początku chciałbym tylko wspomnieć, że jest to typowe polskie nazwisko – zacząłem, gdyż byłem ciekaw, czy Dan zdaje sobie sprawę, jak powinno się je wymawiać. “Masz absolutną rację” – odpowiedział i dodał, że faktycznie tam powinno być “w” (dla anglojęzycznych “v”), ale po przeprowadzce na LS Island [jedna z wysp Manhattanu], twarde “w” zostało zastąpione przez angielskie “w”, które oczywiście brzmi jak “ł”.

Dan Fogler jako Luke w The Walking Dead

Z magicznego świata Fantastycznych zwierząt do post-apokaliptycznych żywych trupów

Pojawienie się Dana Foglera w The Walking Dead daje mu wyjątkową okazję do porównania pracy na planach dwóch dość różnych, a jednocześnie całkiem podobnych produkcji. “Fantastyczne zwierzęta” zupełnie jak “The Walking Dead” jest marką rozpoznawalną na całym świecie, ale film przedstawia wydarzenia magiczne, bardziej optymistyczne, podczasy gdy “The Walking Dead” jest bliższe pewnemu rodzajowi rzeczywistości. “Uwielbiam gatunek, umiejscowienie w czasie, fakt, że w pewnym sensie zbudowano Nowy Jork i Paryż, to coś spektakularnego. Jako dla fana filmu, przypomina mi to stare Hollywood, czuję odwołania do filmów o magii nakręconych w przeszłości, a tu połączono to z CGI – to po prostu niesamowity i gigantyczny spektakl. Jak na razie nic tego dla mnie nie przebija – to jednak z największych franczyz na świecie. Potrafię się uszczypnąć, by sprawdzić, czy faktycznie biorę w tym udział.”

Z drugiej strony, to plan serialu telewizyjnego będącego globalnym fenomenu, a ze względu na gatunek skupia dużo dojrzałych widzów. Harry Potter [sukces] zakorzeniony jest wśród najmłodszych, więc widownia jest przeogromna przy obydwu produkcjach – niezależnie gdzie znajdzie się na świecie zostaniesz rozpoznany, jako jedna postać lub druga. W przypadku The Walking Dead zbudowano natomiast [kolonię] Hiltop czy Alexandrię, ale nie będzie to porównywalne do “Bestii”. Dysponując takim, a nie innym doświadczeniem, po pojawieniu się na planie [TWD] wiedziałem, że będę mógł po prostu grać. Choć jest tu kilka przeszkód, jak pogoda czy natura. Jesteśmy cały czas na zewnątrz, to nadaje całości charakteru i czuję się, jakbym grał w westernie. A ja zawsze chciałem to zrobić. W przypadku “Fantastycznych zwierząt” rzadko bywasz na otwartej przestrzeni. To zupełnie inne doświadczenie.” Nie brakuje jednak punktów wspólnych – “Wszyscy są po prostu cool – cała obsada, reżyserzy, producenci są ekstra. Pracujesz z najlepszymi.”

Nie mogłem nie zapytać o postacie, które gra i różnice pomiędzy nimi oraz podobieństwa. “Nie wiem, kto jest w tej chwili bardziej popularny: Jacob czy Luke, obydwie marki są globalne i aktualnie wygląda to na remis. Przez to, że Luke jest bardziej nowoczesny, bardziej się z nim identyfikuje, mamy podobne słownictwo. Jacob jest jak zagubiony wujek, ktoś z rodziny. Gdybym miał wybierać, to wskazałbym jednak Luke’a jako bliższą mi postać, a wszystko przez miejsce i czas rozgrywania akcji.

Czego można spodziewać się po dalszej części sezonu 9? Czy dynamika serii zostanie zmieniona, co z szeptaczami? “Myślę, że ich pojawienie się jest prawdziwym wstrząsem. Nowa ekipa wpływa na dynamikę w kwestii społeczności, pytaniem jest kto będzie liderem grupy. Nadchodzi prawdziwy chaos, a czarne charaktery ewoluują. Widownia często przyzwyczaja się do nich, czują się wobec nich pewnie, a taka zmiana odwraca twój świat do góry nogami.

A która z postaci w The Walking Dead jest ulubioną Dana? “Z komiksów lubię najbardziej Michonne. Uwielbiam ją, z katanami wygląda przekozacko, a do tego te dredy. Gdy poznałem Danai [Gurira] to było niesamowite, ona jest super. Jak zobaczyłem ją po raz pierwszy, to był jakiś historyczny moment, jak poznanie superbohatera, miała ze sobą katany i przymrużone oczy, zupełnie jak Clint Eastwood. Ale Darryla, którego nie ma w komiksach, również uwielbiam. Pojawił się jako postać drugoplanowa, a teraz staje się liderem – to naprawdę super.”

Kim byłbyś w Hiltop? “Zapewne zachowywałbym się jak Luke. Choć tak naprawdę nie wiem. Nie wiem, jak odnalazłbym się w takiej sytuacji. Dlatego zaskakuje mnie, jak Luke zdołał przetrwać tak długo i kim się stał – to daje mi nadzieje, że jeśli miałaby miejsce, to zachowałbym swoje pozytywne nastawienie i starał się edukować ludzi na temat naszej cywilizacji. Chyba bym sobie poradził w Hiltop, ale z pewnością zdecydowałbym się ćwiczyć sztuki walki, by skopać więcej tyłków niż Luke.

Druga część 9. sezonu The Walking Dead, tak zwany 9B, debiutuje jutro na kanale FOX o 22:00.