45

Co z tą cyfryzacją radia w Polsce? W całej UE sprzedano już 75,4 mln odbiorników DAB+, u nas 100 tys.

O ile proces cyfryzacji telewizji przebiegł w Polsce nad wyraz sprawnie, o tyle cyfryzacja radia idzie nam jak po grudzie. Związek Cyfrowa Polska postanowił to sprawdzić i przygotował raport pokazujący, jak wygląda cyfryzacja radia w Polsce na tle innych krajów.

Bez wątpienia zasoby częstotliwości pasma UKF już się skończyły, nie ma szans na powstawanie nowych rozgłośni, bo zwyczajnie nie ma dla nich miejsca w eterze. Jesteśmy przez to skazani, na jedne i te same rozgłośnie, a wiadomo, że Polacy kochają radio, słucha go ponad 72% Polaków każdego dnia, średnio przez 4,5 godziny.

Witold Kołodziejski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji:

Myślimy już tylko i wyłącznie o radiofonii cyfrowej, myślimy o systemie DAB+. Częstotliwości analogowe są wyczerpane, więc na wszystkie aplikacje, które przychodzą do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o uruchomienie odpowiadamy w większości negatywnie, ponieważ częstotliwości analogowych można powiedzieć, że w tej chwili już nie ma. UKE robi co może, żeby dobrać częstotliwości tam, gdzie potrzebne jest uzupełnienie zasięgu, ale tak naprawdę zasoby się wyczerpały. To nie znaczy jednak, że skończyły się możliwości rozwoju radia.

Cyfryzacja radia w Polsce dałaby więcej miejsca dla obecnych i nowych rozgłośni, a to nie jedyna zaleta, bo wraz z DAB+ dostalibyśmy lepszą jakość radia i możliwości.

Prezes Cyfrowej Polski Michał Kanownik:

Korzyści z radia cyfrowego z całą pewnością docenią słuchacze, ponieważ sygnał cyfrowy przyczyni się do bardziej urozmaiconej oferty oraz umożliwi dostęp do większej ilości informacji. Poza tym skoro mamy aspiracje inwestowania w gospodarkę cyfrową, to cyfryzacja radia powinna być tego naturalną konsekwencją.

Według raportu ZCP, Polska nie jest jedynym krajem, który próbuje wdrożyć cyfryzację radia. Aktualnie pracuje nad tym 25 krajów, z czego jeden – Norwegia, zdecydował się na wyłączenie sygnału analogowego FM. Z kolei planują go wyłączyć kolejno – Dania do 2021 r., Słowenia w lutym 2022 r., Szwajcaria najpóźniej w 2024, a w Wielkiej Brytanii jeszcze nie podano konkretnej daty, choć akurat w tym kraju już połowa słuchaczy słucha radia cyfrowego, a jego zasięg w tym kraju jest już taki sam, jak zasięg radia analogowego.

Wiadomo, że podstawowym wyznacznikiem gotowości do przejścia na cyfrę jest odpowiednia liczba odbiorników DAB+, z których w danych krajach korzystają słuchacze radia. Jak to w liczbach wygląda w samej Unii Europejskiej? Okazuje się, że w całej UE do 2018 roku sprzedano już ponad 75 mln odbiorników cyfrowych.

Najwięcej w Wielkiej Brytanii prawie 40 mln, na drugim miejscu są Niemcy z 11 mln odbiorników – to kraj z 1 ogólnokrajowym radiowym multipleksem cyfrowym i 26 multipleksami regionalnymi oraz 4 lokalnymi. Łącznie w Niemczech można słuchać 150 stacji radiowych, które można odbierać cyfrowo. Na trzecim miejscu mamy Norwegię z 6 mln odbiorników.

Ważnym tutaj parametrem jest odsetek nowych samochodów, wyposażonych w radio cyfrowe. Najwięcej, bo 98% sprzedawanych jest w Norwegii, co zrozumiałe, dalej mamy Wielką Brytanię – 93% i na trzecim miejscu Szwajcarię – 91%. W Szwajcarii radio DAB+ dociera do ponad 99% mieszkańców – 65% Szwajcarów słucha radia cyfrowego, a tylko 17% wyłączenie radio FM.

Jak to wygląda w Polsce? Biednie, jedynie prawie 100 tysięcy sprzedanych odbiorników, bez sprzedaży internetowej i niestety bez danych liczby aut wyposażonych w cyfrowe odbiorniki, a wiemy już, że Polacy najchętniej słuchają radia właśnie w aucie.

No dobrze, a jak od strony technicznej wygląda proces wdrażania radia cyfrowego w Polsce?

Regularna emisja cyfrowa w standardzie DAB+ rozpoczęła się w Polsce 1 października 2013 r. Początkowo obejmowała ona tylko dwie aglomeracje miejskie: Warszawę i Katowice. Dziś zasięg emisji cyfrowej obejmuje 33 proc. powierzchni kraju, co umożliwia odbiór sygnału cyfrowego przez 55,5 proc. polskiej populacji. W ofercie cyfrowej znajdują się tylko rozgłośnie Polskiego Radia. To 8 programów PR SA (PR1, PR2, PR3 i PR4, Radio Poland, Radio Rytm, Radio Dzieciom, Radio Chopin) oraz 18 programów regionalnych rozgłośni publicznych.

Do końca 2021 roku ma funkcjonować w naszym kraju już 64 stacje nadawcze cyfrowego radia, które ma docierać do ponad 30 mln Polaków, co stanowi ponad 80% populacji w naszym kraju.

Natomiast oferta programowa poszerzać się będzie systematycznie, wraz z rozpisywanymi turami Krajowe Rady Radiofonii i Telewizji o przyznanie koncesji nawcom, chcącym uruchamiać cyfrowe rozgłośnie. W I turze rozpisano konkurs na rozpowszechnianie programu o charakterze uniwersalnym lub wyspecjalizowanym w kilku lokalizacjach – Poznań, Tarnów, Częstochowa, Katowice, Warszawa, Rzeszów i Toruń, wpłynęło w nim aż 54 wnioski. Kolejny etap spodziewany jest jeszcze w tym roku oraz dwie tury w roku 2020 r.

Wracając jeszcze na koniec do odbiorników i ich dostępności, zwłaszcza w autach, przysłuży się nam do tego Unia Europejska, bo zgodnie z przyjętą przez Parlament Europejski dyrektywą, która weszła w życie 20 grudnia 2018 r. państwa członkowskie mają czas do końca 2020 roku na przygotowanie przepisów i regulacji krajowych tak, aby od początku 2021 roku, w każdym nowym sprzedawanym samochodzie był montowany radioodbiornik cyfrowy, bez względu na stopień wdrożenia DAB+ w poszczególnych krajach.

To w samochodach, a w domach okazuje się, że pomoże państwo, bo jak donosi portal Wirtualnemedia.pl, pierwszy milion odbiorników cyfrowych otrzymają za darmo rodacy, którzy regularnie opłacali abonament radiowo-telewizyjny. To tak na pożegnanie abonamentu RTV w 2021 roku, w podziękowaniu za lata płacenia daniny. Ja swoje cyfrowe radio kupiłem już 4 lata temu.