5

Czytasz artykuły w sieci „na raty”? Rozszerzenie do Chrome pozwoli Ci wrócić tam, gdzie skończyłeś

Zdarzało się Wam, że w trakcie czytania tekstu w internecie, coś Was odciągało od komputera na tyle długo, że po powrocie mieliście problem ze znalezieniem fragmentu, na którym skończyliście (zakładam, że wyłączyliście wtedy komputer lub chociaż przeglądarkę)? U mnie to przypadek notoryczny. Kilka dni temu w sklepie z aplikacjami dla Chrome pojawiło się remedium na […]

Zdarzało się Wam, że w trakcie czytania tekstu w internecie, coś Was odciągało od komputera na tyle długo, że po powrocie mieliście problem ze znalezieniem fragmentu, na którym skończyliście (zakładam, że wyłączyliście wtedy komputer lub chociaż przeglądarkę)? U mnie to przypadek notoryczny. Kilka dni temu w sklepie z aplikacjami dla Chrome pojawiło się remedium na ten problem – rozszerzenie youRhere. Jak działa ów dodatek?

Rozszerzenie pełni rolę digesta, czyli schowka na treści z internetu, ale od wszystkich pozostałych tego typu narzędzi różni je przede wszystkim to, że możemy zaznaczyć fragment strony, na którym skończyliśmy lekturę, lub od którego zaczyna się najbardziej interesujący nas fragment.

Obsługa dodatku jest banalnie prosta. Po zainstalowaniu zobaczymy tradycyjnie ikonkę na pasku z narzędziami, która po kliknięciu aktywuje charakterystyczny balonik. Będą tu umieszczane wszystkie strony, których lekturę odłożymy na później. Przy każdej pozycji wyświetlany jest przycisk udostępniania, co akurat nie dziwi. Dziwi natomiast uparte umieszczanie pod tym przyciskiem Facebooka i Twittera. Aż chciałoby się zakrzyknąć do deweloperów – gdzie jest +1?!

Znakiem rozpoznawczym youRhere jest strzałka, która będzie się pojawiała po najechaniu na treść artykułu. W opcjach możemy jedynie określić, czy będzie widoczna z prawej czy lewej strony. Niestety nie ma możliwości całkowitego wyłączenia, co może nieco drażnić. Po dwukrotnym kliknięciu na wybrany wiersz zostaje on podświetlony (barwę również możemy samodzielnie określić w ustawieniach). Klikamy wówczas na ikonkę rozszerzenia na pasku przeglądarki i gotowe. Możemy w taki sposób dodawać nieograniczoną liczbę witryn.

Gdy chcemy wrócić do lektury wybieramy serwis z listy youRhere i zostajemy przeniesieni do wiersza, który podświetliliśmy. Proste i przyjemne, prawda?

Różnego rodzaju schowków i digestów z rozszerzeniami do przeglądarek jest masa. Jedne stawiają na integrację z urządzeniami mobilnymi (Pulse, Spool) inne to po prostu schowki, w których magazynowane materiały mają być dostępne do przeczytania w wolnej chwili (Clipboard, Read it Later). YouRhere można umieścić raczej w  tej drugiej kategorii, choć w znacznej mierze wyróżnia się na tle konkurentów opisywaną funkcją zaznaczania wybranych wierszy w odkładanych na później tekstach. Nie jest oczywiście idealnie. Przede wszystkim przydałaby się integracja z innymi tego typu usługami. Obecnie korzystam ze Spoola i Readability. Dołożenie do tego jeszcze jednego digesta wprowadziłoby jedynie chaos. Chciałbym natomiast móc zintegrować moje listy w jednym miejscu, a youRhere ze swoimi funkcjami byłby idealnym do tego celu narzędziem. Ale cóż – nie można mieć wszystkiego. Wszystkim, którzy chcą w komfortowy sposób wracać do czytanych wcześniej artykułów serdecznie polecam youRhere… pod warunkiem, że nie wypracowali już wcześniej skutecznej dla siebie metody.