2

Czym jest gimbal? Czym kierować się przy wyborze?

Dziś nie ma już w internecie miejsca na kiepskiej jakości wideo. Poza dobrym sprzętem do nagrywania istotna jest również płynność ruchu kamery. Niezależnie od tego czy nagrywacie smartfonem, aparatem czy kamerą - nie każdy sprzęt oferuje tak dobrą stabilizację, by można jej było w pełni zaufać. Między innymi dlatego tak dużą popularnością cieszą się tak zwane gimbale, czyli zewnętrzne stabilizatory do nagrywania.

Czym jest gimbal?

Gimbal to potoczna nazwa stabilizatora. Jego zadaniem jest stabilizowanie nagrywanego obrazu, niezależnie od tego jakim urządzeniem jest on rejestrowany. Zasadniczo większość smartofnów, kamer czy aparatów posiada własną stabilizację – optyczną lub cyfrową, w korpusie lub obiektywie aparatu. W wielu przypadkach jest ona jednak niewystarczająca by podczas nagrywania zagwarantować płynny ruch bez efektu trzęsącego się obrazu – szczególnie kiedy operator przemieszcza się.

Branża filmowa korzysta z różnego rodzaju stabilizatorów bazujących na różnego rodzaju rozwiązaniach. Na pewno na zdjęciach z planów filmowych wielokrotnie widzieliście specjalne wózki, żurawie czy operatorów kamer ze specjalnymi kamizelkami z wysięgnikami, na których przyczepione były kamery lub aparaty. Tego typu rozwiązania pomagają zachować płynny ruch rejestrowanego obrazu, co jest niemożliwe podczas tak zwanego „kręcenia z ręki”.

Ten akurat kosztuje 52 715 dolarów.

Choć niektórzy „amatorzy” najchętniej korzystają ze stabilizatorów typu glidecam, to dziś przyjrzymy się popularnym gimbalom, które swoją stabilizację bazują na specjalnych silnikach upłynniających ruch kamery.

Gimbal – podstawowe zastosowania

Gimbala wykorzystywać można na różne sposoby, choć jego podstawowym zastosowaniem jest upłynnienie ruchu kamery. Takie urządzenie pozwala na bardzo ciekawe ujęcia, niemożliwe do wykonania kiedy kamera czy smartfon jest przymocowana do klasycznego statywu. Nadaje to nagrywanemu obrazowi dodatkową dynamikę, pozwala śledzić obiekt czy rejestrować płynne zmiany kadru. Jeśli nie bardzo potraficie to sobie wyobrazić, warto zerknąć okiem na YouTube, gdzie bez problemu znajdziecie najciekawsze zastosowania dla gimbali.

Gimbale do smartfonów – na co warto zwrócić uwagę?

Coraz większą popularnością cieszą się gimbale do smartfonów. Patrząc na stabilizację w wielu testowanych przeze mnie modelach, kompletnie się temu nie dziwię. Ujęcia w ruchu, z ręki potrafią się bardzo mocno trząść, a nawet jeśli producent zaimplementował cyfrową stabilizację obrazu, to często efektem jest „galaretka”, a nie płynny obraz. Na szczęście na rynku jest sporo niezłych gimbali do smartfona, które powiększą jego rozmiar, ale efekt będzie warto dodatkowego ciężaru i miejsca w plecaku czy torbie.

Kupując gimbala do smartfona warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy:

  • kompatybilność z rozmiarem smartfona. Choć większość dostępnych na rynku smartfonów ma duże przekątne wyświetlacza, to przed zakupem koniecznie upewnijcie się, że posiadany przez Was smartfon będzie na pewno kompatybilny z ramieniem gimbala;
  • warto zwrócić uwagę na wagę samego gimbala. Smartfon to urządzenie mobilne, nie wszystkie gimbale są na tyle zgrabne i lekkie by nie męczyć dłoni. A to bardzo wpływa na komfort korzystania;
  • oferowane funkcje. Wiele dostępnych na rynku gimbali oferuje dodatkowe funkcje, na przykład blokowanie konkretnej osi, bo przyda się osobom, które chcą wykorzystać sprzęt do czegoś więcej niż jedynie prosta stabilizacja.

Gimbale do kamer – o tych rzeczach pamiętaj przed zakupem

Z gimbalami do kamer i aparatów jest trochę trudniej, ale i wybór (jak również rozpiętość cenowa) urządzeń jest zdecydowanie większy niż w przypadku smartfonów. Tu też jednak trzeba zwrócić uwagę na konkretne rzeczy, aby być z zakupu zadowolonym.

  • udźwig. Gimbale do aparatów i kamer mają określony udźwig, którego nie powinno się przekraczać. W przeciwnym wypadku sprzęt nie poradzi sobie z wagą aparatu i nie będzie w stanie zaoferować odpowiedniej stabilizacji mimo ustawienia maksymalnej mocy silników. Trzeba też pamiętać, że chodzi o całkowitą wagę aparatu z obiektywem, a nie tylko „body”;
  • sposób trzymania. Klasyczna pionowa rączka jest najpopularniejsza, ale poszczególne gimbale oferują również inne, często lepsze sposoby trzymania sprzętu. Może to być poziome ramie z dwoma uchwytami lub specjalna prostokątna „klatka”, która zdecydowanie poprawia płynność nagrań, jest też wygodniejsza w użytkowaniu i nie obciąża tak bardzo dłoni i ramienia;
  • dodatkowe funckje. Gimbale do aparatów i kamer posiadają szereg dodatkowych funkcji – takich, jak choćby blokowanie poszczególnych osi, możliwość podłączenia któregoś z pokręteł do ustawień ostrości obiektywu. Trzeba też pamiętać, że gimbal ma być prosty i intuicyjny w obsłudze. Dobry powinien też pozwolić na podłączenie dodatkowych akcesoriów.

Polecane gimbale do aparatów

DJI Ronin-SC

DJI Ronin-SC

Aktualnie uważany za gimbal z najlepszym stosunkiem ceny do wykonania i oferowanych możliwość. Lekki (konstrukcja z aluminium i magnezu), bardzo dobra stabilizacja i niezła aplikacja pomagająca w obsłudze urządzenia. Za DJI Ronin-SC zapłacicie w tej chwili około 1500 złotych.

FeiyuTech AK2000

Za podobne pieniądze kupicie również niezłego gimbala FeiyuTech AK2000. Niewielkie rozmiary, solidna stabilizacja, niemały udźwig to jego podstawowe zalety. Po ponad roku zauważyłem jednak, że jakość wykonania niektórych elementów nie stoi na najwyższym poziomie (plastiki przy bateriach), a aplikacja nie zawsze dobrze działa. To jednak wciąż niezła propozycja wyceniona w tej chwili na około 1350 zł.

Zhiyun Crane-M2

Dobrymi opiniami może się też pochwalić gimbal Zhiyun Crane v2. Dobrze działająca stabilizacja, obsługa kilku rodzajów urządzeń – od kompaktów, przez niewielkie bezlusterkowce po smartfony i kamerki sportowe czyni z niego bardzo uniwersalny sprzęt. Zhiyun Crane-M2 kupicie w tej chwili za 939 złotych.

Czy tani gimbal ma sens?

Jeśli smartfon ma dobrą optyczną stabilizację, zasadniczo żaden gimbal nie ma sensu, tym bardziej tani. Z kamerami i aparatami jest trochę inaczej, bo stabilizacja podczas nagrywania z tak zwanej „ręki” nie jest aż tak istotna podczas projektowania urządzenia – również przez to, że rynek akcesoriów do tego typu urządzeń jest ogromny. Czy tani gimbal ma sens? Jest na rynku kilka niedrogich stabilizatorów, które wywiązują się z powierzonych im zadań, jednak jakość ich wykonania pozostawia nieco do życzenia. Trzeba też pamiętać, że stabilizacja nie będzie wtedy na poziomie dużo droższych gimbali, przez co finalny efekt – nawet we wprawnych dłoniach – będzie ustępował temu z bardziej profesjonalnych produkcji, gdzie zastosowano dużo lepsze stabilizatory. Najlepiej jest przetestować konkretne tanie urządzenie na swoim aparacie lub kamerze i dopiero wtedy podjąć decyzję zakupową. Może się bowiem okazać, że mimo spełniania kryteriów wagi aparatu, stabilizacja jest niezadowalająca, a gimbal zamiast poprawiać komfort nagrywania, niepotrzebnie go tylko utrudnia, a efekt końcowy w postaci filmu jest daleki od oczekiwanego. W przypadku gimbali sprawdza się więc ogólne powiedzenie, że tanie rzeczy nie mogą być dobre.