16

Czy was też już opętał nowy portal LoveAgo?

LoveAgo to serwis chyba randkowy za to z bardzo chwytliwą historią przewodnią. Zabrakło Ci odwagi, żeby odezwać się do spotkanej osoby? Mijasz codziennie miłość życia, ale o tym nie wiesz? Cofnij czas i odnajdź ją W środku LoveAgo jest nieco pusto i mroczno (czarna kolorystyka jest lekko przygniatająca). Nawet jeśli nie jest to serwis randkowy […]


LoveAgo to serwis chyba randkowy za to z bardzo chwytliwą historią przewodnią.

Zabrakło Ci odwagi, żeby odezwać się do spotkanej osoby? Mijasz codziennie miłość życia, ale o tym nie wiesz? Cofnij czas i odnajdź ją

W środku LoveAgo jest nieco pusto i mroczno (czarna kolorystyka jest lekko przygniatająca). Nawet jeśli nie jest to serwis randkowy to wszystkie aktywności skupiają się chyba na szukaniu znajomych, opisywaniu miejsc w których się bywa (może trafimy na kogoś kto nas szuka) oraz zaznaczeniu na mapie miejsca gdzie spotkaliśmy kogoś kogo teraz poszukujemy.

LoveAgo w moim przekonaniu oprócz dobrego PR-u oraz chwytliwych haseł prezentuje się raczej przeciętnie – ale pomysł chwycił. Chwycił tak dobrze, że dzisiaj jest o nim artykuł w Dziennik.pl, który potem cytuje Deser.pl wstawiając link do artykułu na pierwszej stronie portalu Gazeta.

Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć jak taka „prasa” może wpływać na rozwój serwisu. Pytanie tylko czy po bardzo optymistycznych artykułach w prasie użytkownicy po wejściu do środka serwisu nie będą nieco negatywnie zaskoczeni.

Warto obserwować historię LoveAgo, funkcjonalnie czy technicznie serwis zawsze da się poprawić – natomiast rozgłos jak w tej chwili zyskał serwis jest praktycznie bezcenny. Mam nadzieję, że LoveAgo i jego twórcy wykorzystają szansę.