27

Z zakupem najlepszego iPhone’a wstrzymajcie się jeszcze… przez rok. iPhone 11 Pro to przejściowy model

To było już jasne od dawna, ale dopiero dzisiaj stało się faktem. Apple powtórzyło strategię z ostatnich lat i nie odświeża flagowego modelu w odstępie dwóch lat, przedłużając żywotność tej samej konstrukcji aż do trzech. Jeśli macie zamiar wydać fortunę na nowego iPhone'a, to wstrzymajcie się z sięgnięciem po portfel jeszcze o rok.

I radziłbym to zrobić chyba w każdym z możliwych scenariuszy w kwestii posiadania jednego ze starszych modeli. Jeśli Wasz iPhone nie jest tragicznie powolny lub bateria nie rozładowuje się jeszcze przed południem, to nie będziecie dobrze wspominać tegorocznego wydatku zbyt dobrze za 12 miesięcy. A to dlatego, że wszystko co najlepsze, Apple wstrzymuje do premiery kolejnego modelu. Widzieliśmy już taką sytuację przy okazji iPhone’a 7, który posiadał nieco poprawioną konstrukcję, podzespoły i kamerę, ale z zewnątrz bazował na dwóch wcześniejszych modelach – iPhonie 6 i iPhonie 6S. Dopiero w rok po premierze siódemki ujrzeliśmy iPhone’a X, który rozpoczął zupełnie nowy rozdział w historii smartfonów Apple. Owszem, przy okazji pokazano iPhone’a 8, czyli czwartą(!) iterację tego samego urządzenia, a wszystko po to, by portfolio było jak najobszerniejsze i jak najbardziej zróżnicowane. Tym razem jest podobnie.

Podsumowanie konferencji Apple: oto wszystkie zapowiedziane dziś nowości!

iPhone 11 Pro to model zastępujący XS-a i o tym, jak bardzo Apple starało się ukryć niewielkie różnice (tylko na pierwszy rzut oka oczywiście) pomiędzy obydwoma urządzeniami, najlepiej świadczy sam początek jego prezentacji. Skupienie się na trzech obiektywach i tylnej ściance (w różnych kolorach), by uniknąć zaprezentowania frontu telefonu już samym wstępie, pokazuje że firma nieco wstydzi się powielania znanego wszystkim schematu. Takie pierwsze wrażenie wywołała na mnie prezentacja iPhone’a 11 Pro, a późniejsze podpunkty jego omówienia tylko mnie w moim przekonaniu utwierdziły.

Oczywiście, że kamery są znacząco lepsze niż w XS. Oczywiście, że będzie pracować dłużej bez ładowania i naładuje się szybciej niż XS. Oczywiście, że jest bardziej wydajny niż XS. Oczywiście, że… i tak dalej. Ale o żadnej z tych zaskakujących technologii, o których mogliśmy wiedzieć przed wydarzeniem lub nie, nie powiedziano ani słowa. Nie naładujemy AirPodsów umieszczając etui na plecach nowego iPhone’a. Nie odblokujemy go odciskiem palca przykładając opuszek do ekranu i nie popatrzymy na ekran pod niemal dowolnym kątem, by skorzystać z Face ID. Nadal trudno zapomnieć o obecności wcięcia w ekranie, które w codziennym użytku nie jest zbyt natrętne, ale przy konsumpcji treści jak filmy i seriale oraz w grach bywa dość kłopotliwe. Nie pojawiło się nic, na co bym zakrzyknął: tak! ja chcę ten telefon!. Nie sądzę, bym kompletnie wyrósł z bycia gadżeciarzem, moje oczekiwania mogły odrobinę wzrosnąć, ale i możliwości technologiczne są coraz większe, więc można śmiało liczyć na efekt wow. Choć jeden.

Tymczasem Apple redukuje cenę nowego iPhone’a 11, który ma zgrywać główny, podstawowy, zwykły model, zamiast udawać budżetową wersję, jaką był Xr. Takie odwrócenie ról jest bardzo ciekawe i na pewno wpływa na inną percepcję nowej oferty. Klienci wybierający iPhone’a 11 mogą, powinni i zapewne poczują się, jako klienci nabywający najnowszego iPhone’a, ale nie decydując się na wersję pro, bo jej po prostu nie potrzebują. Nikt z tych osób nie powinien poczuć się, jako konsument sięgający po gorszy model, lecz kupujący zwykłego iPhone’a. Wersja Pro ma sugerować, że jest to coś ponad normę, choć w rzeczywistości jest oczywiście nieco inaczej, mimo, że delikatniej taniej.

iPhone 11 tańszy niż iPhone Xr, a iPhone 11 Pro jest w swojej lidze – polskie ceny

Posiadacze iPhone’ów XS, X nie mają tu czego szukać, moim skromnym zdaniem. Lepiej odłożyć gotówkę na przyszły rok. Użytkownicy iPhone’ów 8 Plus i 7 Plus muszą czuć prawdziwą potrzebę zmiany,by zainteresować się modelami 11 (Pro). Jeśli w Waszej kieszeni/torebce znajduje się iPhone 8, 7 lub starszy model, sugerowałbym zwrócenie wzroku na modele X lub XS, by nie rozbijać banku przy zakupie nowego telefonu