50

Czy Uber powinien zniknąć? IBRiS zapytał o to Polaków

Temat projektu ustawy o transporcie drogowym, który od dwóch lat nie może trafić do sejmu, a w tym czasie pojawiło się aż 8 jego wersji, staje się co raz bardziej gorący, zwłaszcza w kontekście planowanego wielkiego protestu taksówkarzy z całej Polski, zaplanowanego na 8 kwietnia na ulicach Warszawy.

iTaxi i mytaxi ostatnio połączyły siły w postaci wspólnej akcji uświadamiającej taksówkarzy i pasażerów, która to ma zapobiec planowanym blokowaniu Warszawy 8 kwietnia. Z kolei Instytut Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS na zlecenie organizacji Pracodawcy RP sprawdził społeczny odbiór rozwiązań prawnych, zaproponowanych przez Ministerstwo Infrastruktury w najnowszej wersji projektu ustawy o transporcie drogowym.

Na pierwszy ogień poszło pytanie o aplikację do zamawiania taksówek i jedną z jej funkcji, dzięki której już przed wejściem do taxi mniej więcej wiemy, ile nas skasują za dany kurs. Okazało się, że aż 8 na 10 Polaków chce znać choćby przybliżoną cenę przejazdu, czyli opcji niedostępnej przy w zwykłych taksówkach.

Jadąc zwykłą taksówką pasażer nie zna ostatecznej dokładnej ceny, jaką zapłaci za przejazd, ponieważ nie ma możliwości jej wyliczenia. Pasażer dowiaduje się zatem o kosztach przejazdu dopiero po jego zakończeniu, na podstawie wskazania taksometru. Z kolei użytkownicy popularnych aplikacji do mobilności miejskiej każdorazowo znają i akceptują cenę przejazdu przed jego rozpoczęciem.

Kolejna ważna funkcja aplikacji do zamawiania taksówek, czyli poznanie trasy przejazdu wraz z poznaniem ceny za przejazd przed rozpoczęciem kursu, jest rozstrzygająca przy zamawianiu taksówki dla ponad połowy Polaków, w same taksometry wierzy już tylko 1/4 badanych.

Arkadiusz Pączka, Zastępca Dyrektora Generalnego i Dyrektor Departamentu CML w Pracodawcy RP:

Kilkuletnia obecności aplikacji mobilnych na rynku przewozu osób przyzwyczaiła Polaków do ważnego światowego standardu: możliwości poznania ceny za przejazd przed jego rozpoczęciem. W wielu krajach w Europie, a najbliżej nas chociażby w Czechach czy na Słowacji, aplikacja może pełnić funkcję taksometru i takie rozwiązanie prawne powinno wreszcie pojawić się w Polsce. Inaczej konsumenci nadal mogą być niemile zaskoczeni, kiedy wysiadając pod domem po powrocie z lotniska muszą zapłacić dwa razy więcej niż zakładali.

Co z Uberem? Prawie połowa Polaków – 44%, nie chce aby Uber zniknął z ulic polskich miast, a jedynie 16% chętnie widziałoby taki scenariusz w naszym kraju. 40% nie ma wyrobionego zdania na ten temat, pewnie znaczna część z nich zwyczajnie nie korzysta z przejazdów taksówkami w ogóle.

Rozbito więc badanych na tych, którzy korzystają z taksówek oraz niekorzystających i się okazało, że w tej pierwszej grupie ponad połowa badanych jest za pozostawieniem Ubera w Polsce, a w tej drugie znacznie mniej oraz więcej osób jest za zniknięciem Ubera i podobnych firm (Taxify/Bolt) z naszego kraju.

Kolejna ważna kwestia, to znajomość topografii miasta, okazuje się, że jest istotna dla wielu Polaków, ale podobny odsetek rodaków wskazuje, że korzystanie z GPS i mobilnej nawigacji przez taksówkarza daje im wystarczającą pewność obrania właściwej drogi.


Badanie przeprowadzono w marcu 2019 roku. Próba losowo-kwotowa, reprezentatywna dla ogółu populacji Polski pod względem płci, wieku i miejsca zamieszkania. Jednostka badania to pełnoletni mieszkańcy Polski. Wielkość próby – n=1100, błąd oszacowania 3%, próg ufności 0,95. Badanie zrealizowane metodą telefonicznych standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych, wspomaganych komputerowo (CATI).

Źródło: Pracodawcy RP.