17

Czy to koniec Instagramu? Aplikacja Camera od Facebooka dla iOS!

Facebook nie spoczywa na laurach i prezentuje czwartą już aplikację przeznaczoną na urządzenia mobilne, a jest nią Camera. Do nowości należą funkcje wysyłania wielu zdjęć na raz, edycji zdjęć wewnątrz aplikacji oraz stosowania filtrów, niczym w Instagramie. Aplikacja dostępna będzie dostępna na platformę iOS i w ciągu kilku godzin powinna pojawić się w App Store. […]

Facebook nie spoczywa na laurach i prezentuje czwartą już aplikację przeznaczoną na urządzenia mobilne, a jest nią Camera. Do nowości należą funkcje wysyłania wielu zdjęć na raz, edycji zdjęć wewnątrz aplikacji oraz stosowania filtrów, niczym w Instagramie. Aplikacja dostępna będzie dostępna na platformę iOS i w ciągu kilku godzin powinna pojawić się w App Store.

Aplikacja ma być najlepszym sposobem do publikowania fotografii na portalu Facebook, ale także do przeglądania zdjęć znajomych, które pojawiają się w naszym newsfeedzie. Po odpaleniu aplikacji widzimy, że w lewym górnym rogu znajduje się duży przycisk aparatu odnoszący nas bezpośrednio do funkcji robienia zdjęcia. Obok niego widzimy miniaturki ostatnich zrobionych zdjęć. Podczas robienia zdjęcia mamy do dyspozycji opcje włączenia i wyłączenia lampy błyskowej i przełączana się pomiędzy przednią i tylną kamerą.

Najważniejszą funkcją aplikacji jest możliwość przesłania za jednym zamachem wielu zdjęć, więc podczas przeglądania pykniętych fotek możemy je zaznaczać i odznaczać. Na dole mamy możliwość wybrania podglądu wszystkich lub tylko zaznaczonych zdjęć, a więc nie musimy już przeglądać całej zawartości katalogu ze zdjęciami w celu podejrzenia zaznaczonych już pozycji. Przed wysłaniem ich na portal możemy naturalnie dodać aktualną lokalizację oraz informację kto znajduje się na fotkach. Nie mogło zabraknąć opcji wyboru z kim zamierzamy podzielić się zdjęciami.  Opcje publikacji są identyczne jak w przypadku podstawowej aplikacji Facebook. Co ważne zaznaczone zdjęcia po opublikowaniu będą zebrane w jednym poście na naszej Osi czasu.

 

Wspomniana edycja pojedynczych zdjęć ogranicza się do przycięcia zdjęcia, obrócenia go oraz dodania filtrów. Do dyspozycji mamy ich piętnaście i w większości są one podobne do tych z aplikacji Instragram.

Aplikacja selekcjonuje tylko zdjęcia opublikowane przez obserwowane przez nas osoby i prezentuje je w ładnej oprawie graficznej. Po wybraniu konkretnego zdjęcia możliwe jest przejście na profil autora zdjęcia, należy wybrać strzałkę w prawym górnym rogu i otwarta zostanie podstawowa aplikacja Facebooka. Istnieje także możliwość przeglądania zdjęć opublikowanych przez nas samych, co wygląda tak samo jak w przypadku oglądania zdjęć znajomych. W sytuacji gdy do jednej aktywności przypisane jest więcej niż jedno zdjęcie wystarczy przesunąć w bok to pierwsze, by zobaczyć następne i tak dalej. Nie ma potrzeby zagłębiania się w struktury albumów.

Nie opadł jeszcze kurz po zaprezentowaniu poprzedniej aplikacji od Facebooka do obsługi stron, a już zaserwowana została kolejna. Rozszerza ona możliwości podstawowej aplikacji, a opcja przesłania więcej niż jednego zdjęcia rzeczywiście jest tym na co czekało wielu użytkowników, w tym ja sam. Funkcja dodawania filtrów jednoznacznie wskazuje na prawidłowe „łyknięcie” idei zakupionego Instagrama. Pytanie brzmi co będzie następne? Aplikacja dedykowana grupom? Byłoby ciekawie. Być może powstanie ona po wydaniu kolejnego miliarda, np. na podstawie opisywanej na Antywebie aplikacji Glassboard do pracy w grupach.

Źródło newsa i grafik: The Verge.