33

Czy telewizor wypchany po brzegi aplikacjami to Smart TV? Moim zdaniem do prawdziwego Smart TV jeszcze nam daleko

Z Smart TV zrobiło się takie hasło reklamowe jak kiedyś z Web 2.0. Wszyscy z niego korzystają oferując tak naprawdę coś co moim zdaniem jest dopiero wstępem do Smart TV Oczywiście według definicji jakie można znaleźć wszystko pasuje. Smart TV to taki podłączony do sieci telewizor z aplikacjami, multimediami i pełnym dostępem do mediów interaktywnych, […]

Z Smart TV zrobiło się takie hasło reklamowe jak kiedyś z Web 2.0. Wszyscy z niego korzystają oferując tak naprawdę coś co moim zdaniem jest dopiero wstępem do Smart TV

Oczywiście według definicji jakie można znaleźć wszystko pasuje. Smart TV to taki podłączony do sieci telewizor z aplikacjami, multimediami i pełnym dostępem do mediów interaktywnych, VOD oraz multimediów z naszych domowych urządzeń. Wszystko to załatwiamy jednym strzałem czyli platformą do tworzenia aplikacji. Dzięki niej w większości nowoczesnych telewizorów w Polsce znajdziemy takie aplikacje jak iPla, Youtube, iplex, Onet player itp. Do tego dołożymy jeszcze kilkanaście niepotrzebnych aplikacji i prostych gier i już mamy sprytną telewizję?

No nie bardzo

Kiedy przyjrzymy się bliżej ofercie aplikacji na telewizorach to jest słabo a nawet bardzo słabo. Przede wszystkim tylko kilka nadaj się tak naprawdę do użycia (głównie te które wymieniłem i podobne do nich) reszta to takie zapchajdziury aby pokazać, że coś jest.

Obsługa multimediów w telewizorach na dzień dzisiejszy też pozostawia dużo do życzenia. Owszem wepchnięcie karty z zdjęciami do telewizora nie jest dziś problemem. Jeśli natomiast zaczniemy łączyć się z urządzeniami bezprzewodowo bywa już różnie. Każdy producent ma własne standardy, każdy trochę inaczej realizuje usługi multimedialne. Czasem działa to bardzo dobrze czasem w ogóle – dla mnie na przykład do dziś zagadką jest jakie tak zwane „serwery multimedialne” wykrywa u mnie w domu mój telewizor. I dlaczego raz widzi pewne zasoby a raz one znikają. To nie jest na pewno zabawa dla mniej zaawansowanych użytkowników i jestem prawie pewien, że większość tak zwanych „Kowalskich” zapewne omija po prostu trudne opcje telewizora i zostawia nieużywane.

Brak Integracji

Największym jednak dla mnie problemem z dzisiejszymi Smart TV jest kompletne odseparowanie aplikacji od programów telewizyjnych. Skutkuje to tym, że program telewizyjny i to co oglądamy to jedno a aplikacje i ich możliwości to zupełnie inna bajka w innych okładkach i na innej półce. Zobrazuje może to o co mi chodzi. Wyobrażam sobie na przykład, że w telewizorze ze Smart TV mogę na wolnym kanale ustawić sobie aplikację pokazującą trailery filmów jakie w przyszłym tygodniu będą leciały na moich ulubionych kanałach. Jednym kliknięciem w aplikacji mobilnej dodaję więc przypomnienie, dzięki czemu wybranego dnia 15 minut przed rozpoczęciem filmu na telewizorze dostanę powiadomienie, że niedługo zaczyna się program który chciałem obejrzeć.

Inny przykład? Proszę bardzo. Na innym kanale czy też wywołując dodatkowe okno chciałbym aby Smart TV podpowiedziało mi co ciekawe (znając mój gust i upodobania) mogę obejrzeć jutro w telewizji – dodatkowo mógłbym ułożyć sobie własną ramówki w której zdecydowałbym co będę oglądał a co chcę nagrać. Tego tym integracji pomiędzy aplikacjami a TV i programem można zbudować naprawdę bardzo dużo i zrobić z tego naprawdę sensowne i pożyteczne narzędzia. Z samego Youtube da się wycisnąć znacznie więcej niż prost aplikacja do oglądania filmów – jest to olbrzymia baza materiałów które w różny sposób przy różnych okazjach mogą być wykorzystane.

Podstawą smart TV jest też dla mnie pozbycie się tak archaicznego wynalazku jakim jest pilot. Mamy telefony które mogą mieć odpowiednią aplikację, mamy tablety, możliwość sterowania głosem. Czemu ciągle mam się męczyć z pilotem, kto tego w dzisiejszych czasach potrzebuje?

Nie wspomnę już o tym, że moje Smart TV powinno być w pewien sposób zintegrowane z moim telefonem i moim systemami domowej rozrywki jak również z usługami online z których korzystam. Youtube powinien być jednym z kanałów a nie aplikacją a powiadomienia o nowej poczcie czy SMS-sie równie dobrze mogłyby wyświetlać się gdzieś w rogu ekranu. Jeśli TV ma się stać naszym multimedialnym centrum rozrywki i informacji to właśnie tak to wszystko sobie wyobrażam.

Jak daleko jesteśmy od takiej wizji? Moim zdanie jeszcze sporo przed nami aby powiedzieć, że mamy Smart TV. Na dziś mamy TV i aplikacje. Nie oznacza to oczywiście, że idziemy w złym kierunku. Doceniam możliwość obejrzenia filmów z wypożyczalni czy serwisów VOD na moim telewizorze tak samo jak opcję odpalenia Facebooka. To jednak dla mnie dopiero początek bo tak naprawdę połączenie usług internetowych, mechanizmów i silników rekomendacji oraz telewizji i informacji da telewizorom prawdziwego kopa w kierunku Smart TV.

Ps. Dodam, że z premedytacją nie piszę i nie wymieniam tutaj telewizji hybrydowej która w części spełnia to co ja rozumiem pod pojęciem Smart TV. Dla mnie jako konsumenta nie ma znaczenia jakie technologie właśnie są wdrażane i testowane – tylko kiedy i w jaki sposób pojawią się one w moim TV. Doceniam sukcesy i działania na tym polu naszej rodzimej TVP ale to nie jedyna stacja którą oglądam :)