8

Czy można oceniać nasze portale przez pryzmat tego co dzieje się z Yahoo?

Kilka razy usłyszałem w rozmowach na temat przejęcia Onetu, że duzi zagraniczni inwestorzy których byłoby stać na zakup naszego portalu oceniają jego potencjał rozwojowy przez pryzmat tego co dzieje się z Yahoo. A dzieje się bardzo niedobrze. Firma jeszcze w 2006 roku była warta 55 miliardów dolarów, dziś jej wycena spadła do 19 miliardów. Od […]

Kilka razy usłyszałem w rozmowach na temat przejęcia Onetu, że duzi zagraniczni inwestorzy których byłoby stać na zakup naszego portalu oceniają jego potencjał rozwojowy przez pryzmat tego co dzieje się z Yahoo. A dzieje się bardzo niedobrze. Firma jeszcze w 2006 roku była warta 55 miliardów dolarów, dziś jej wycena spadła do 19 miliardów. Od 2004 roku koszty tego medialnego przedsiębiorstwa wzrosły ponad dwukrotnie, co ciekawe w tym samym czasie regularnie rok do roku spadają przychody których dynamika osiągnęła ujemne wartości. Niestety dla tego jednego z największych na świecie portali spada też jego ruch, ponoć portal stracił w ubiegłym roku ponad 30% na tym parametrze.

Oczywiście nasze portale nie zaliczają tak bolesnych spadków i nic nie wskazuje na to aby do tak dramatycznych sytuacji miało dojść (lepiej kontrolują koszty, szybciej reagują na kryzys). Pytanie tylko czy w tych dużych podmiotach jest jeszcze potencjał rozwojowy jeśli chodzi o zdobywanie nowych użytkowników czy też znaczne zwiększenie przychodów? W chwili obecnej wydaje się, że któryś z portali musiałby z naszego internetu wyparować abyśmy mogli dostrzec jakieś poważniejsze zmiany i przetasowania.

Taka sytuacja z pewnością nie zachęca do inwestowania setek milionów w dojrzałe podmioty, które wprawdzie mogą wykazywać wzrosty w biznesie ale na pewno nie takie jakich spodziewają się inwestorzy przy takich pieniądzach. Onet przejmowany właśnie przez Axela może moim zdaniem mówić o „dobrym układzie los”, branżowy inwestor który zdecydowanie potrzebuje takie podmiotu jak portal i jest w stanie za niego zapłacić duże pieniądze to strzał w dziesiątkę dla Onetu.

Nie dziwią mnie więc różne poboczne inicjatywy naszych włodarzy internetu (działania O2, Gazety itp) oraz agresywne atakowanie nowych obszarów na których może jeszcze dojść do „nowego otwarcia” (Onet, WP, o2). Ta branża jak żadna inna wymaga ciągłego działania i rozwoju.

Infografika pokazująca sytuację Yahoo:

INFOGRAPHIC: The Incredible Shrinking Yahoo