Świat

Czy iPhone 5 naprawdę musi być taki wspaniały?

MM
Michał Majchrzycki
48

Apple nie ma wyjścia. Nowy iPhone, który zostanie zaprezentowany 12 września, po prostu musi być zachwycający. Tak przynajmniej atmosferę podgrzewają media - zarówno serwisy informacyjne jak i blogerzy. Znowu wszyscy czekają na cud i znowu będzie masa rozczarowanych głosów po konferencji w Cupertino...

Apple nie ma wyjścia. Nowy iPhone, który zostanie zaprezentowany 12 września, po prostu musi być zachwycający. Tak przynajmniej atmosferę podgrzewają media - zarówno serwisy informacyjne jak i blogerzy. Znowu wszyscy czekają na cud i znowu będzie masa rozczarowanych głosów po konferencji w Cupertino. No i oczywiście wysokie zyski ze sprzedaży iPhone'a 5.

Co znajdzie się w nowym iPhonie? Jaką rewolucję przeprowadzi Apple? Te pytania od kilku ładnych tygodni nurtują cała rzeszę ludzi. Nie tylko miłośników Apple'a i użytkowników smartfonów tej firmy, ale również blogerów, dziennikarzy, komentatorów i Bóg wie kogo jeszcze.

"Nowy iPhone musi po prostu zachwycić" - pisze Przemysław Pająk. Dołączają się inni, a po niektórych komentarzach można by wnioskować, że sytuacja Apple'a jest co najmniej dramatyczna. Jeśli firma nie zaprezentuje na konferencji 12 września czegoś zdumiewającego, przepadnie z kretesem.

Akurat.

Oczywiście cały ten szum przed wprowadzeniem nowego produktu jest na rękę Timowi Cookowi. Im więcej ludzie gadają, im więcej piszą w internecie, tym lepszą reklamę robią iPhone'owi. Ma to jednak również swoje wady. Prawdę mówiąc, męczy mnie już czytanie co dzień na kolejnych serwisach, że przeciekły nowe zdjęcia większego ekranu, albo że gwoździem programu będzie super bateria wydłużająca życie smartfona o sto lat.

To jednak można jakoś przeżyć. Gorzej, że spora część internautów i osób zainteresowanych tematem buduje sobie nie wiadomo jakie oczekiwania w stosunku do kolejnego iPhone'a. A potem, po premierze, jak zwykle jest - mówiąc po poznańsku - cała wuchta narzekań, że Apple nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Bo zamiast skończonego cuda otrzymaliśmy tylko świetny produkt.

Będzie wylewanie żali, atakowanie w komentarzach do tekstów, przewidywania, że iPhone się nie sprzeda itp. Trochę umiaru - chciałoby się powiedzieć. W końcu, Apple to firma jak każda inna. Owszem, pod względem podkręcania atmosfery przed premierą nie mają sobie równych, ale oczekiwanie, że kolejne wydanie smartfona "musi zachwycić" jest trochę śmieszne. Nic nie musi, wystarczy że Apple wypuści lekko odświeżony produkt z paroma nowościami. Dla całej rzeszy klientów to w zupełności wystarczy.

iPhone jest dzisiaj marką rozpoznawalną na całym świecie. Jedyne co Apple naprawdę musi, to kontynuować rozwój produktu. Dlatego wyjątkowych nowości po 12 września bym się nie spodziewał. Dajmy więc sobie spokój z oczekiwaniem cudów z Cupertino - oczekujmy konkretów.

Grafika: ypoons_55, Apple

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu