125

Czy drogi smartfon to potrzeba, prestiż czy głupota?

Dlaczego ciągle chcemy i pożądamy drogich smartfonów? Dlaczego dalej je kupujemy mimo ciągle rosnących cen? Co nami kieruje? Przyznam szczerze, że to bardzo trudne pytanie i ciężko znaleźć na nie odpowiedź.

Rynek smartfonów zdaje się iść w zupełnie innym kierunku niż wskazywałaby na to logika. Ceny zamiast iść w dół, od lat idą do góry. Producenci zdają się walczyć na tym froncie, ale zupełnie inaczej niż jesteśmy do tego przyzwyczajeni. No i teraz zastanawiam się co my – konsumenci – chcemy osiągnąć kupując te drogie zabawki. Prestiż? Zaspokojenie potrzeb? A może po prostu odjęło nam rozum?

Prestiż

Moja pierwsza myśl kierowała mnie w stronę prestiżu. Weźmy takiego iPhone’a w topowej wersji czy najmocniejszego Samsunga. One – teoretycznie – ociekają glorią i chwałą. iPhone od zawsze kojarzył się z produktem kierowanym do wybitnych ludzi. Samsung za blisko 6000zł to też raczej telefon który ma nam pozwolić się pokazać. Ale czy na pewno?

Bądźmy szczerzy…czy to taki problem kupić telefon w abonamencie na raty? Czy nawet w jakimś elektroniku w ratach 0% na 2-3 lata. Smartfony już dawno przestały być według mnie dobrem luksusowym. To tylko kawałki drogiej technologii na którą naprawdę dużo osób może sobie pozwolić więc prestiż z tym związany jest raczej żaden.

Potrzeba

A więc przechodzimy do naszych potrzeb. To chyba nie będzie wymagało dłuższej dyskusji bo nikt mi nie wmówi, że tak wiele osób ma realne potrzeby, które wymagają posiadania najdroższego i najmocniejszego smartfona. To moja luźna estymacja, ale według mnie może 5-10% osób potrzebuje tego wszystkiego co dostarczają najmocniejsze modele. 

Pytanie tylko co to jest? Mocny mobilny procesor? Najlepszy aparat? Czy to ta nasza pilna potrzeba, która sprawia, że wydajemy na smartfona tyle co na solidny komputer? Jakoś tego nie widzę.

Jestem osobą, która bardzo dużo codziennych obowiązków wykonuje z poziomu telefonu, a już dawno doszedłem do wniosku, że nie odczuwam większej różnicy między telefonem z najwyższej półki, a solidnym średniakiem. No dobra, odczuwam…różnicę w cenie. Jednak i tak coś mną kieruje w kierunku tych najlepszych…

Głupota

Przejdźmy do ostatniego elementu z mojej trójki. Skoro najnowszy iPhone nie dodaje nam prestiżu, prawdopodobnie nie jest nam potrzebny to czy kieruje nami głupota? Czy jesteśmy napędzani jedynie rządzą do posiadania czegoś lepszego niż kolega, czegoś fajniejszego niż mają inni?

Ja otwarcie się przyznam, że niektóre zakupy jakie dokonałem w przeszłości to była czysta głupota. Doskonale poradziłem sobie z usprawiedliwieniem tej dziwnej potrzeby posiadania danego telefonu. Jednak z perspektywy czasu wiem, że te moje super solidne argumenty to był szczyt absurdu. Drogi smartfon nie zmienił niczego w moim życiu, ale był na topie, był fajny i każdy chciał go mieć. Więc tak, głupota może być częstym powodem.

Wypaczyło się nasze spojrzenie na technologię

Wydaje mi się, że z czasem całkowicie wykrzywiło się nasze podejście do technologii. Smartfony stały się dla wielu obiektem pożądania, a przestały być narzędziem. Nie wstydzę się przyznać, że sam jestem winny tej zbrodni przeciw zdrowemu rozsądkowi. Na szczęście dostrzegam ten błąd.

Marketing największych producentów smartfonów wzbija się na istne wyżyny kreując w nas potrzeby których sami chyba nie rozumiemy. Tak tak…Ciebie to pewnie nie dotyczy co skrzętnie wypomnisz mi w komentarzu, nie mniej jednak problem dotyka wielu osób. A może to nie problem? W sumie sam nie wiem jak to nazwać.

Drogie smartfony są fajne. W większości wypadków działają wyśmienicie i dostarczają nam naprawdę wysoką jakość wykonania. Te urządzenia są miłe i przyjemne. Stają się czymś co chcemy mieć, ale sami często nie wiemy dlaczego.

Więc jakbym miał odpowiedzieć wam na pytanie co nami kieruje…to chyba wszystko po trochu. Lubimy mieć drogie rzeczy bo instynktownie łączymy je z prestiżem. Jesteśmy przekonani, że ich potrzebujemy do pracy, codziennych zajęć albo po prostu po to, aby poczuć się lepiej. A na koniec tego wszystkiego dajemy się omamić obietnicom lepszego świata, który przybędzie do nas jak tylko zakupimy telefon za 6000zł. A co w tym jest najgorsze?

To o czym pisałem na początku. Mimo swojej ceny są one absurdalnie łatwe do zdobycia więc tym bardziej trudno im się oprzeć.

A Ty co o tym myślisz? Co nami kieruje lub co kieruje tymi którzy za wszelką cenę chcą najnowszy i najdroższy smartfon? Co jest motywacją tych co potrafią stać godzinami, a czasami przez wiele dni w kolejce, aby kupić swój wymarzony smartfon?

 

grafika, grafika, grafika