53

Czy darmowy internet w Polsce to tylko mrzonki? Sprawdzamy Aero2

Jedni chwalą go za całkowity brak rachunków i przyzwoite parametry, inni ganią za absurdalny proces zamawiania i kompletny brak kontaktu z pomocą techniczną. Oto darmowy internet w Polsce, o którym zdołano już napisać niemało. Jako, że stałem się posiadaczem karty SIM z logo Aero2, postanowiłem dorzucić swoje własne trzy grosze. Aero2 istnieje w naszym kraju […]

Jedni chwalą go za całkowity brak rachunków i przyzwoite parametry, inni ganią za absurdalny proces zamawiania i kompletny brak kontaktu z pomocą techniczną. Oto darmowy internet w Polsce, o którym zdołano już napisać niemało. Jako, że stałem się posiadaczem karty SIM z logo Aero2, postanowiłem dorzucić swoje własne trzy grosze.

Aero2 istnieje w naszym kraju już od 2008 roku. Początkowo firma, po uzyskaniu koncesji na fragment pasma 900 MHz działała jako dostawca hurtowy. Wskutek intensywnej rozbudowy infrastruktury jej usługi zaczął sprzedawać Cyfrowy Polsat pod własną marką. Pod koniec 2009 roku Aero2 wygrało przetarg na 50 MHz w paśmie 2,6 GHz, co jest bardzo solidnym fundamentem pod budowę sieci LTE. Jednak wraz z nową częstotliwością operator wziął na siebie obowiązek dostarczenia darmowego dostępu do internetu Polakom.

Przez jakiś czas Aero2 było negatywnym bohaterem mediów, bo spółka nigdzie nie informowała o swojej działalności, a karty SIM zapewniające darmowy dostęp można było odebrać tylko i wyłącznie osobiście w jednym miejscu w Warszawie. Po wielu perypetiach w końcu doczekaliśmy się zmian. Czy na lepsze? Tylko po części. Nadal proces zamawiania karty SIM jest koszmarny. Po wypełnieniu specjalnego formularza na stronie www operatora, wbrew zapewnieniom nie dostajemy żadnego potwierdzenia e-mailem. Nie kontaktuje się również nikt z nami (nawet automat) w celu przekazania dalszych instrukcji. Jeżeli nie wykonamy wszystkiego jak należy, opierając się jedynie na wskazówkach ze strony Aero2 karty zwyczajnie nie dostaniemy.

Ale nawet jeśli nam się to uda, trochę sobie poczekamy. Przykładowo, wypełniając wniosek i wysyłając wszystkie dokumenty w pierwszej połowie marca, list od Aero2 dostałem dopiero pod koniec maja, gdy już całkowicie straciłem nadzieję, że w ogóle cokolwiek z tego będzie. Za usługę płacimy tylko raz – jest to zwrotna kaucja w wysokości 20 zł (plus 7 zł za przesyłkę, jeżeli nie zamierzamy odebrać karty osobiście). Co znajdziemy w kopercie? Absolutnie nic poza kartą SIM. Nie łudźcie się zatem, że operator podpowie Wam, jak skonfigurować modem oraz jak łączyć się z internetem.

Na szczęście są serwisy i fora, gdzie o Aero2 dużo się pisze. Ogromną liczbę porad, wskazówek i poradników można znaleźć na blogu JDtech, na którym sam się opierałem, zamawiając kartę SIM. Wartościową informacją jest tutaj na pewno lista obsługujących sieć modemów. Trzeba bowiem zaznaczyć, że nie każde urządzenie wykryje sieć Aero2 – warunkiem jest tutaj obsługa pasma 900 MHz (a w przyszłości, kto wie czy nie 2,6 GHz).

Jak darmowy internet sprawdza się w praktyce? Przede wszystkim doskwierające jest automatyczne rozłączanie po godzinie korzystania. Co prawda możemy skonfigurować system, by automatycznie wznawiał połączenie, ale często nie uratuje to większych plików, które właśnie pobieraliśmy. Trzeba też tutaj wspomnieć o zablokowaniu połączeń przychodzących – nie ma zatem mowy o np. postawieniu własnego serwera (co przy oferowanej prędkości i tak nie miałoby sensu). Od 10 maja Aero2 oferuje dwukrotnie wyższą niż dotychczas prędkość – 512 kb/s. Szału nie ma, ale do podstawowych zadań i średniej jakości multimediów w zupełności wystarcza. Stabilność połączenia jest zadowalająca. Nie zaobserwowałem żadnych znaczących spadków prędkości, choć od momentu przyśpieszenia zaczęły się one sporadycznie pojawiać w niektórych rejonach kraju.

Korzystam z Aero2 od tygodnia i jestem zadowolony. Zapomniałem już o całej frustracji, którą wywołał proces zamawiania karty. Jeżeli macie zamiar to zrobić, należy uzbroić się w naprawdę duże pokłady cierpliwości. To, co w szczególności przemawia za Aero2 to oczywiście brak dodatkowych kosztów oraz jakichkolwiek ograniczeń, jeśli chodzi o transfer. Przy tej prędkości nie poszalejemy, to fakt, ale na pewno nikt nam jej nie obetnie po przekroczeniu określonego limitu – tego możemy być pewni. Trochę niepokoi mnie kompletny brak kontaktu z operatorem. W razie jakichkolwiek problemów technicznych jestem skazany na siebie i ewentualnie pomoc internautów, bo skontaktowanie się z biurem obsługi graniczy z cudem.

Według ustaleń Aero2 od momentu pokrycia zasięgiem UMTS 75 proc. ludności kraju ma oferować bezpłatny dostęp do internetu przez 36 miesięcy. Operator spełnił warunek 21 grudnia 2011, zatem za darmo z sieci możemy korzystać do 21 grudnia 2014. Co będzie potem? Trudno wskazać jednoznaczny scenariusz. Niewykluczone, że Aero2 przełączy się na pasmo 2,6 GHz. To już jednak oddzielnie regulowana kwestia.

Jeżeli macie jakiekolwiek pytania związane z działaniem, użytkowaniem i zamawianiem karty SIM Aero2, piszcie w komentarzach. Ogromnym źródłem informacji na ten temat są też fora internetowe: aero2forum.pl i bez-kabli.pl. Polecam też rozbudowane FAQ na JDtech, które powinno rozwiać większość wątpliwości związanych z usługą.