57

Czy Apple może postraszyć rynek hybryd z Windows swoimi tabletami z serii Pro?

Apple do swojej oferty tabletów Pro dorzucił mniejszą alternatywę dla osób, które nie potrzebują blisko 13-calowego, profesjonalnego urządzenia. Nagłówki niektórych mediów technologicznych wskazywały na to, że Microsoft i platforma Windows może mieć niedługo problem z narastającą w sile ofensywą Apple. W Redmond wyznaczono nowy kierunek rozwoju tabletów, które ostatecznie nie powtórzyły sukcesu smartfonów.

A Apple zamierza na tym kierunku skorzystać

Kiedy po raz pierwszy zobaczyliśmy iPada Pro wiedzieliśmy od razu, że jest do odpowiedź na Surface’y Microsoftu, które najpierw wyśmiewane okazały się być jednym z większych sukcesów software’owego giganta. Takiego sukcesu Microsoft naprawdę potrzebował, gdy okazało się, że rynek smartfonowy jest właściwie stracony. Z tego, co włożono w mobilną platformę Windows nie uda się odzyskać nic – z projektem wystartowano zdecydowanie za późno i nie udało się przekonać deweloperów do pisania aplikacji. Nie wiadomo, czy mobilny Windows po wprowadzeniu pomostów dla deweloperów pod tym względem ruszy z kopyta – należy być ostrożnym.

Apple ma wszystko, by zrobić z iPada Pro jeden z ważniejszych sprzętów w swoim portfolio. Genialną i rozchwytywaną platformę, mocną markę i oddanych, przywiązanych klientów. Osoby, które teraz korzystają z urządzeń Apple często nie wyobrażają sobie przesiadki na cokolwiek innego – i być może właśnie dla nich będą iPady Pro, eliminujące konieczność zabierania ze sobą laptopa. Łączące w sobie zalety mobilnej lekkości systemu operacyjnego iOS, mobilność i niemałą funkcjonalność. Sam próbowałem napisać kilka tekstów na iPadzie za pomocą Magic Keyboard – udało się, nie było źle, nawet udało mi się zrobić za pośrednictwem tabletu kilka poprawek w obrazkach wrzucanych na serwer.

Microsoft jednak to nie tylko własne urządzenia, ale również i partnerzy OEM-owi, którzy chętnie produkują hybrydy – właściwie już dla każdej grupy cenowej. Mamy urządzenia kosmicznie drogie, drogie, optymalne i przystępne cenowo. Spektrum jest całkiem spore, więc każdy konsument znajdzie coś dla siebie. Poza tym – Windows to system absolutnie uniwersalny. Dostępność aplikacji jest ogromna – o ile nie będziemy zwracać uwagi na braki w Sklepie. Aplikacje Win32 to cały czas ogromna siła platformy Microsoftu i to raczej się nie zmieni. Na ten stan rzeczy pracowano latami, nie uda się tego odwrócić za pomocą późno wprowadzonego pomostu dla deweloperów.

Microsoft może mieć jednak problem wtedy, gdy deweloperzy jednak obudzą się i uznają iPady Pro za sprzęty godne tego, by przygotować dla nich aplikacje z myślą o zastosowaniach profesjonalnych. Świetnie działający rysik, atrakcyjna platforma, prosty system dystrybucji licencji, potencjalnie wysokie zarobki dla deweloperów – wszystko to może spowodować, że iPady Pro urosną w siłę i staną się „Surface’ami w swojej klasie” czyniąc z urządzeń mobilnych substytuty pecetów. Tak, nie tylko Microsoft może mieć wtedy problem, ale cały rynek pecetowy.

Problem jest jednak taki, że Apple niekoniecznie chciałoby sprzedawać takich urządzeń w niskich cenach – najprostsze hybrydy kupimy dzisiaj za około tysiąc złotych. To niewiele, a otrzymujemy przy okazji sprawnie działający sprzęt z Windows 10 na pokładzie. Co prawda, komfort użytkowania nie będzie zbyt wysoki, wykończenie również, sprzęt może złapać czasami zadyszkę – ale dla osób, które nie potrzebują czegoś więcej będzie jak znalazł.

Trudno zatem wyłonić zwycięzcę w bezpośrednim starciu Surface’a z iPadem Pro, czy iPadem Pro z całym rynkiem hybryd. W pierwszym przypadku jestem pewien, że batalia może być długa i wyczerpująca (choć istnieją dane, które wskazują, że iPad Pro sprzedaje się naprawdę dobrze). Co innego z hybrydami. Apple nigdy nie pokryje cenowo potrzeb wszystkich konsumentów, więc ogółem hybrydowe pecety mogą spać spokojnie. No, chyba że stanie się po drodze coś, czego jeszcze nikt nie wymyślił.