203

Czego wy nie rozumiecie w nowych przepisach drogowych?

Drodzy nie do końca ogarnięci kierowcy (bo tylko do tych kieruję te słowa), czego w nowych przepisach drogowych dotyczących pieszych na pasach nie rozumiecie?

Od wczoraj wszędzie w Internecie czytam “dyskusje” na temat nowych przepisów o ruchu drogowym. Przepisy obowiązują od 1 czerwca 2021, ale już wcześniej zmiana ta była głośno komunikowana. Najwięcej “kontrowersji” budzi przepis o tym, że piesi na pasach i ci wchodzący na przejście dla pieszych mają bezwzględne pierwszeństwo. I tego właśnie przepisu wielu “kierowców” nie jest w stanie zrozumieć i zaakceptować.

Piesi będą rzucać się pod koła, bo mają pierwszeństwo

To pierwszy chyba najbardziej absurdalny argument o jakim czytałem. Przepisy drogowe, światła drogowe czy też przejścia dla pieszych nie powodują, że uczestnik ruchu drogowego staje się nieśmiertelny. Pieszy (o ile nie jest kretynem) zawsze będzie stawiał na pierwszym miejscu swoje życie, a dopiero potem zastanawiał się, czy przepisy go chronią. Nawet w tak, wydawałoby się, bezpiecznym miejscu jak przejście dla pieszych.

Nowy przepis ma uświadomić wszystkim kierowcom, że pieszy na pasach to świętość, a życie ludzkie jest najważniejsze. Drogie święte krowy za kierownicą, nie będziecie więc mogli przyspieszyć, aby wyminąć pieszego, przejechać tuż przed nim, wymusić pierwszeństwa bo jedziecie szybko. To wszystko będzie – i w dużej mierze było także wcześniej – karane. Do tego zarówno pieszy jak i kierowca muszą zachować szczególną ostrożność przy zbliżaniu się do przejścia dla pieszych.

Wytłumaczę to prostymi słowami tym kierowcom, którzy nadal nie rozumieją. Waszym obowiązkiem jest zwolnić przed przejściem, upewniając się, że można przez nie bezpiecznie przejechać. Jeśli natomiast przed pasami (lub na nich) jest pieszy, to waszym obowiązkiem jest go przepuścić tak, aby bezpiecznie przeszedł ulicę.

Co to znaczy wchodzący na przejście?

W pewnej kretyńskiej audycji radiowej prowadzący robił z siebie idiotę, debatując co to znaczy “wchodzący na przejście”? Czy kiedy noga jest podniesiona i ktoś właśnie chce postawić krok na pasach to znaczy, że już wchodzi? Czy jak jest metr do przejścia to znaczy, że już wchodzi?.

Byłem kiedyś w Szwecji i widziałem jak to działa w praktyce. Kierowcy widząc, że pieszy zbliża się do przejścia (2-5 metrów przed przejściem) bezpiecznie hamują tak, aby pieszy mógł bezpiecznie przejść. Jest to przeciwieństwo tego co dzieje się u nas. “Przecież on ma jeszcze 2 metry do przejścia to jak przyspiesze do zdążę”.

Wyjaśnię jak jeździć bezpiecznie po ulicach

Zrobię to w punktach aby było łatwiej przyswoić :

  • jedziesz samochodem, widzisz przejście dla pieszych;
  • zwalniasz i rozglądasz się, czy nie zbliża do niego się pieszy;
  • jeśli widzisz pieszego który zbliża się do przejścia – przepuszczasz go;
  • jeśli widzisz pieszego który jest na przejściu – przepuszczasz go;
  • jeśli nie widzisz pieszego na przejściu lub bardzo blisko przejścia to powoli jedziesz dalej.

Drodzy polscy kierowcy – jesteśmy jednymi z najgorszych w Europie

Mój wpis nie byłby tak agresywny w stosunku do niektórych kierowców, gdyby nie fakt że nadal jesteśmy w czołówce w EU jeśli chodzi o liczbę śmiertelnych ofiar na milion mieszkańców. W roku 2019 nasz wynik to zatrważające 77 osób. Więcej od nas miały tylko Rumunia i Bułgaria. Wspomniana wcześniej Szwecja ma tylko 22 ofiary śmiertelne na milion mieszkańców.

Przestańmy się więc wreszcie mądrzyć odnośnie zmian w ruchu drogowym i zacznijmy się do nich stosować, bo jak pokazują liczby – nie mamy podstaw ani merytorycznych, ani praktycznych, aby twierdzić, że wiemy lepiej.

Liczba śmiertelnych ofiar wypadków drogowych na milion mieszkańców – wstępne dane za 2019 (dane z ec.europa.eu)

2010 2018 2019 zmiana w % zmiana w % 2010–2019
Belgia 77 53 56 6 proc. -24 proc.
Bułgaria 105 87 89 3 proc. -19 proc.
Czechy 77 62 58 -6 proc. -23 proc.
Dania 46 30 35 20 proc. -20 proc.
Niemcy 45 40 37 -7 proc. -16 proc.
Estonia 59 51 39 -22 proc. -34 proc.
Irlandia 47 29 29 1 proc. -33 proc.
Grecja 113 65 65 -1 proc. -45 proc.
Hiszpania 53 39 36 -6 proc. -31 proc.
Francja 64 49 48 0 proc. -19 proc.
Chorwacja 99 77 73 -6 proc. -30 proc.
Włochy 70 55 55 -1 proc. -20 proc.
Cypr 73 57 59 6 proc. -13 proc.
Łotwa 103 78 69 -12 proc. -39 proc.
Litwa 95 62 66 6 proc. -38 proc.
Luksemburg 64 60 36 -39 proc. -31 proc.
Węgry 74 65 62 -5 proc. -19 proc.
Malta 31 38 32 -11 proc. 23 proc.
Holandia 32 35 34 -3 proc. 9 proc.
Austria 66 46 46 0 proc. -26 proc.
Polska 103 76 77 0 proc. -26 proc.
Portugalia 80 66 61 -8 proc. -33 proc.
Rumunia 117 96 96 0 proc. -22 proc.
Słowenia 67 44 49 13 proc. -25 proc.
Słowacja 65 48 51 7 proc. -25 proc.
Finlandia 51 43 37 -14 proc. -24 proc.
Szwecja 28 32 22 -32 proc. -17 proc.
UE 67 52 51 -2 proc. -23 proc.
Wielka Brytania 30 28 28 0 proc. -3 proc.
Szwajcaria 42 27 22 -20 proc. -43 proc.
Norwegia 43 20 20 1 proc. -48 proc.
Islandia 25 52 17 -67 proc. -25 proc.

Dwunogi przeszkadzają kierowcom w życiu.

Pomimo iż w większości wypadków z udziałem pieszego winni są kierowcy (w 2019 roku było to ponad 63%) to nadal można przeczytać głos wybitnych myślicieli o tym, że piesi są sami sobie winni i tak naprawdę są “świętymi krowami’


Nie bądźcie jak Marzena, ludzie – a w szczególności pieszy – mają takie samo prawo do życia, jak i kierowca, który denerwuje się że musi tych 10 sekund poczekać na pasach kogoś przepuszczając. Naprawdę nikt nie wychodzi na ulicę z chęcią ryzykowania życia po to, aby zademonstrować, że przepisy są po jego stronie.

Marzeny tego jednak nie rozumieją, one mają własne przemyślenia. Nawet nie do końca rozumieją to co czytają, bo przecież gdyby rozumiały to nie wspominały o rowerzystach. Nie nazywały pieszych dwunogami.

Gdyby Marzena chciała sprawdzić czy taka zmiana przepisów ma sens, to mogłaby poszukać w internecie i znaleźć na ten temat informacje. Dla przykład na Litwie po wprowadzeniu prawie identycznych przepisów spadła liczba wypadków z udziałem pieszych.

Samochody nie są najważniejszym elementem miasta

Lubię jeździć samochodem, jestem fanem nowoczesnych technologii jakie ostatnio zawitały do branży motoryzacyjnej. Nie wyobrażam sobie przyszłości bez samochodów. Mimo to uważam, że samochód nie jest najważniejszym elementem nowoczesnego miasta. Ludzie nim są, a nie kupa żelastwa poruszająca się po drogach. Nowoczesne miasto to miasto dla ludzi, to przestrzeń dla ludzi i rodzin, to miejsce bezpieczne dla ludzi. Jeśli da się to pogodzić z na dziś koniecznym transportem drogowym to fajnie. Jeśli w przyszłości samochód będzie jedynie ekstrawaganckim zakupem, a miasto skupi się na otwartych przestrzeniach i dobrej komunikacji miejskiej – to jak najbardziej będę na tak.

Samochód to środek transportu, jeśli ktoś jest fanem motoryzacji i uważa samochód za coś więcej, to zawsze może skorzystać z niezliczonych torów wyścigowych, wziąć udział w amatorskich (a nawet półprofesjonalnych) wyścigach, a jeśli lubi podróże, to nawet objechać nim świat.