Jest to gościnny wpis Segritty, święta idą więc trochę o prezentach na przykładach blogerów. . To już ostatni dzwonek na zaopatrzenie się w świąteczne prezenty. I tak macie o niebo lepiej niż poprzednie pokolenie, bo nie dość, że możecie szukać inspiracji i sklepów przez internet, to jeszcze możecie wszystko kupić online. A już faceci to […]

Jest to gościnny wpis Segritty, święta idą więc trochę o prezentach na przykładach blogerów. .

To już ostatni dzwonek na zaopatrzenie się w świąteczne prezenty. I tak macie o niebo lepiej niż poprzednie pokolenie, bo nie dość, że możecie szukać inspiracji i sklepów przez internet, to jeszcze możecie wszystko kupić online. A już faceci to w ogóle mają łatwo, bo wystarczy kupić perfumy, biżuterię lub czerwonego Mustanga 68′ w kabriolecie, by uszczęśliwić wybrankę serca.

My, kobiety, musimy bardzo się namęczyć, by spełnić męskie wymagania. Okazuje się, że jeśli facet czegoś chce, to już to sobie kupił. Dlatego przeważnie ratujemy się skarpetkami lub ciuchami, których faceci nie lubią – ale my chętnie byśmy ich w nich widziały. Zostaje jeszcze opcja kupienia mu fajnej, czerwonej bielizny i samej w niej wystąpić…

Z geekami jest trochę łatwiej, bo można po prostu kupić im jakiś gadżet albo grę komputerową, choć tu też można wtopić, bo nigdy nie wiadomo, czy już w nią nie grał – albo czy nie uważa ją za lamerską.

Poprosiłam kilku znajomych blogerów o sporządzenie swoich chce-list, czyli list upragnionych prezentów na serwisie chce.to. Może te listy będą dla Was inspiracją, choć uprzedzam, że niektóre życzenia mogą wypłukać niejedną kartę kredytową. Mamy więc trzy męskie listy:

 

I trzy sporządzone przez seksowne kobiety:

A tak wygląda moja, czyli Segritty chce-lista

Bardzo różnią się od Waszych?

[foto]