54

Czego oczekuję od nowego iOSa?

Za klika dni, na konferencji WWDC, Apple pokaże światu swoje najnowsze pomysły na usprawnienia dla, m.in. OS X oraz iOS. O ile zapowiada się, że OSX zostanie całkiem głęboko przebudowany, przynajmniej pod względem interfejsu, o tyle w iOSie raczej wiele się nie zmieni. A mogłoby! Oczywiście, jak to zwykle bywało, Apple pochwali się “ponad 200 […]

Za klika dni, na konferencji WWDC, Apple pokaże światu swoje najnowsze pomysły na usprawnienia dla, m.in. OS X oraz iOS. O ile zapowiada się, że OSX zostanie całkiem głęboko przebudowany, przynajmniej pod względem interfejsu, o tyle w iOSie raczej wiele się nie zmieni. A mogłoby!

Oczywiście, jak to zwykle bywało, Apple pochwali się “ponad 200 zmianami” lub więcej, z których widoczne będzie na pierwszy rzut oka może kilka. Nie ma co jednak zbyt wiele oczekiwać po zbliżającej się, nowej wersji iOSa. Firma dopiero co dokanała największej od lat zmiany w nim, trudno byłoby spodziewać się kolejnych fajerwerków. Będzie to raczej skromna aktualizacja, stanowiąca ewolucję systemu oraz wprowadzająca kilka poprawek czy nowych funkcji.

Jak co roku, ruszyła już karuzela przypuszczeń, czym to Apple uraczy nas tym razem. Sporo mówi się o nowej aplikacji healthbookHealthbook, która miałaby stanowić konkurencję dla różnych fitnessowych produkcji i być zapowiedzią iWatch lub czegoś w tym stylu.

Oprócz tego można się spodziewać, że Apple zaprezentuje poprawioną wersję Map, poduczy troszkę Siri, by to komunikowało się również z aplikacjami innych producentów. Najmniej prawdopodobna wieść niesie, że Apple wprowadzi funkcję podziału ekranu między dwiema aplikacjami. Wątpię jednak, aby firma zamierzała w tym względzie kopiować Samsunga, zwłaszcza, że funkcja ta użyteczna byłaby tylko w przypadku iPadów, a i to niekoniecznie.

Poza mniej lub bardziej prawdopodobnymi plotkami na temat nowych funkcji iOS 8, pojawia się również sporo ciekawych, niezależnych koncepcji. Jedną z nich zaprezentował dzisiaj Konrad. Skrzyżowanie interaktywnych kafelków z Windows Phone z widgetami z Androida wygląda całkiem interesująco. Jednak szansa, że coś takiego pojawi się w ramach iOSa jest równa zero. Dla Apple nie jest to czas ani miejsce, by ponownie przebudowywać swój system mobilny.

Jak zawsze, do samego końca nie wiadomo, co Apple zamierza pokazać, więc pozostaje miejsce na pobożne życzenia. Oto moja mała lista zmian, które firma mogłaby wprowadzić, bez całkowitego przebudowywania systemu, a które zapewne usprawniły by nieco działanie tego systemu.

Centrum powiadomień. O tym mówi się nie od dziś, a ja dołączam do chóru niezadowolonych. Rozumiem, że Apple chce, aby nic nam nie umknęło, ale czy naprawdę muszę przeczesywać każdą kategorię powiadomień, nim je wszystkie usunę. Jeden przycisk: clear all załatwiłby sprawę. Mała, ale ciesząca serce zmiana. Android to ma nie od dziś.

Zarządzanie dokumentami. iOS zawsze będzie systemem, który skrywa przed użytkownikiem swoje “wnętrzności”. Taka jest filozofia Apple, i trzeba się z tym pogodzić, lub przejść do konkurencji. Nie da się więc swobodnie przeglądać plików systemowych iOSa, tak jak ma to miejsce w Androidzie. Czy to dobrze, czy źle – kwestia preferencji. Nie widzę jednak żadnego uzasadnienia systuacji, w której różnego typu pliki i dokumenty zapisywane są w pamięciach podręcznych konkrentych aplikacji, a nie w jednym miejscu. O ile w większości przypadków aplikacji fotograficznych czy komunikacyjnych można ustawić, że przesyłane lub robione nimi zdjęcia lądują w rolce aparatu, o tyle nie można tego zrobić z dokumentami. Brak miejsca, w którym lądowałyby wszystkiego typu PDFy, dokumenty i tym podobne pliki tekstowe jest irytujący.

centrum sterowaniaTo, co jednak najchętniej bym zobaczył w nowym iOS 8, to system zarządzania centrum sterowania. Obecnie centrum to jest zrobione “na sztywno”. Z jednej strony można za jego pomocą włączyć i wyłączyć Wi-Fi czy tryb samolotowy, z drugiej włączyć minutnik czy kalkulator. Jak często korzysta się z minutnika?! Do tego ⅓ przestrzeni zajmuje kontrolka muzyki, która właściwie dubluje się z istniejącą funkcją kontroli na zablokowanym ekranie. A można by inaczej. Wystarczy potraktować centrum sterowania tak samo, jak centrum powiadomień. Stworzyć po prostu predefiniowaną listę funkcji, które pojawiać się będą w centrum sterowania. Użytkownik za pomocą suwaków mógłby ustalać, które funkcje będą w nim widoczne, a które nie. Ja osobiście z chęcią zrezygnowałbym z minutnika na rzecz szybkiego dostępu do GPSa. Wprowadzenie takiej predefiniowanej możliwości personalizacji centrum sterowania nie wydaje się zbyt kłopotliwym zadaniem. Z chęcią zobaczyłbym takie rozwiązanie w iOS 8.

To nie wszystko, co warto by zmienić w iOSie. Bez wątpienia w komentarzach pojawi się znacznie więcej uwag i pomysłów na przebudowę tego systemu, niż tutaj wymienione. Skupiam się na tych trzech, gdyż w mojej opinii, są to niewielkie korekty nie zmieniające samego działania systemu, a zwiększające jego użyteczność.

Czy którakolwiek z tych zmian znajdzie swoją realizację w najnowszym iOSie? Nie wiąże z tym zbyt wielkich nadziei. Sądzę jednak, że prędzej czy później podobne rozwiązania zostaną wprowadzone. Choć w tym momencie wystawiam się zapewne na publiczne cięgi, to uważam, że Apple pod rządami Tima Cooka idzie w dobrym kierunku. Może nie wyznacza już rynkowych trendów, ale przynajmniej się ich nie boi. I nie boi się eksperymentować.

WWDC-2014-Mac

Dobrze to było widać na przestrzeni ostatnich dwóch lat. Pierwszy iPhone i pierwszy iPad były produktami niemal rewolucyjnymi, jeżeli nie technologicznie, to przynajmniej sprzedażowo. Wyznaczyły nowe trendy, stworzyły nowe rynki. Jednak między pierwszym iPhonem, a jego kolejnymi wersjami, zmiany w wyglądzie czy systemie były minimalne. W pewnym momencie iPhone nie wyznaczał już nowych szlaków, ale starał się nadganiać androidową konkurencję. I wciąż to robi. Ale przynajmniej za rządów Cooka zostały przełamane “odwieczne” paradygmaty dotyczące rozmiarów ekranu czy działania i wyglądu samego systemu. iPhone “rośnie”, a iOS staje się bardziej funkcjonalny. Apple powoli nadgania, po drodze wprowadzając ciekawe rozwiązania, jak chociażby Touch ID.

Dlatego też z dużym zainteresowaniem będę oglądał poniedziałkową konferencję, aby zobaczyć, co też czeka nas na jesieni. Czy nowy iPhone oraz nowy iOS 8 sprostają androidowej konkurencji? I czy Apple pod rządami Cooka będzie w stanie zaoferować użytkownikom nowe rozwiązania, które znów staną się wyznacznikami trendów? Wiele wyjaśni się już za 2 dni.

Photo: 1, 2