11

Cyanogen zebrał 80 mln dofinansowania od Twittera, Qualcomma, Telefonici i innych

Cyanogen Inc. rzuca hasłami o odebraniu Androida Google’owi, ale jak dotąd nikt nie brał ich poważnie. Pora zacząć. Firma zebrała 80 mln dofinansowania  od gigantów branży i zaczyna walkę o klientów. Czy powtórzy się mityczna walka Dawida z Goliatem? Zebrane przez Cyanogen pieniądze mają posłużyć na zatrudnienie nowych talentów oraz przyśpieszenie prac nad ich otwartym systemem operacyjnym. […]

Cyanogen Inc. rzuca hasłami o odebraniu Androida Google’owi, ale jak dotąd nikt nie brał ich poważnie. Pora zacząć. Firma zebrała 80 mln dofinansowania  od gigantów branży i zaczyna walkę o klientów. Czy powtórzy się mityczna walka Dawida z Goliatem?

Zebrane przez Cyanogen pieniądze mają posłużyć na zatrudnienie nowych talentów oraz przyśpieszenie prac nad ich otwartym systemem operacyjnym. Kwota 80 mln dol. została zebrana przez m.in. Twitter Ventures, Qualcomm oraz Telefónica Ventures. Swoje dołożyli też Andreessen Horowitz oraz Tencent Holdings, a więc obecni inwestorzy. Na liście tej nie ma Microsoftu, którego jakiś czas temu powiązano z Cyanogen. Niestety, obie firmy nie doszły do porozumienia, co być może za kilka lat okaże się wielką porażką firmy z Redmond (a może nie). Według plotek, gdyby gigant wziął udział w tej rundzie dofinansowania, zebrana kwota wzrosłaby do 110 mln dol.

CyanogenMod jest dostępny aktualnie bezpłatnie dla ponad 300 modeli urządzeń. Komercyjna wersja systemu, Cyanogen OS jest natomiast preinstalowana na kilku urządzeniach: OnePlus One, Alcatel OneTouch Hero 2+ oraz MicroMax Yureka. Niebawem ma zadebiutować wersja 12 bazująca na Androidzie 5.0.2.

cyanogen_inc_identity_0

Twórcy CyanogenModa mają ambitne plany, ale też pozwalają sobie na dość mocne deklaracje. Ostatnio np. przepowiadali „zarżnięcie” Samsunga w ciągu pięciu nadchodzących lat, a jeszcze wcześniej zapowiadali wyrwanie Androida z objęć Google’a i stworzenie otwartej, dostępnej dla wszystkic na tych samych zasadach alternatywy. Niemniej trzeba zauważyć, ze Cyanogen póki co nie ma wykrystalizowanego pomysłu na biznes. Początkowo miały być nim płatne motywy, które w wersji z numerkiem 12 faktycznie będą atrakcyjną opcją ze względu na możliwość zmiany wyglądu każdej aplikacji z osobna. Wątpię jednak, aby to wystarczyło na sfinansowanie całego przedsięwzięcia. Do głosu dochodzą zatem umowy z producentami, ale tutaj również trudno mówić o jakichkolwiek przychodach. W końcu komu bardziej zależy na wypuszczeniu smartfona z Cyanogen OS? Producentowi sprzętu czy twórcom systemu?