5

Creative Commons dostępne na YouTube – tylko dlaczego dopiero teraz?

YouTube zrobiło gigantyczny krok naprzód. Od teraz, poza stosunkowo restrykcyjną licencją YouTube materiały wideo można umieszczać też na licencji Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0), umożliwiającą wykorzystanie wideo w dowolny sposób w tym komercyjnie. Nie dość, że ułatwi to wykorzystanie materiałów wideo z YouTube mainstreamowym mediom (które btw robiły to tak czy inaczej), […]

YouTube zrobiło gigantyczny krok naprzód. Od teraz, poza stosunkowo restrykcyjną licencją YouTube materiały wideo można umieszczać też na licencji Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0), umożliwiającą wykorzystanie wideo w dowolny sposób w tym komercyjnie. Nie dość, że ułatwi to wykorzystanie materiałów wideo z YouTube mainstreamowym mediom (które btw robiły to tak czy inaczej), to otwiera zupełnie nowe możliwości przed różnej maści remikserami, którzy korzystają z YouTubowego edytora wideo.

Na start w bibliotece wideo na licencji CC – która ma być dostępna m. in. w edytorze – ma się znaleźć około 10 tys. materiałów pochodzących z C-SPAN i Al Jazeery. Jednak ilość dostępnych filmów najprawdopodobniej szybko zacznie rosnąć dzięki zwyczajnym użytkownikom serwisu.

W połączeniu z dostępną za pośrednictwem prostego edytora muzyką, może to zaowocować masą ciekawych remiksów – tym razem w formie wideo, vodcastów i… śmieci. Dodatkowo, autorzy wykorzystanego wideo będą wskazani za pomocą linków pod wideo – to nowa forma promocji zamieszczanych na YouTube wideo i zapewne motywacja do udostępniania darmowego „stock wideo”.

O ile zdobycie za darmo legalnych zdjęć do wykorzystania w różnorodnych projektach nie stanowiło w sieci większego problemu, o tyle z materiałami wideo zawsze było krucho. Mam nadzieję, że CC na YT je rozwiąże.